Poniedziałek, 11 maja 2026 r. 
REKLAMA

Lecim za Szczecin | Wir fliege AUS Stettin

Data utworzenia: 2026-03-18 13:07
Ostatnia aktualizacja: 2026-03-18 13:13
mat. org.

Miejsce: Dom Kultury 13 Muz, Sala Kominkowa

Data: 22.04.2026

godz. 17

„Lecim za Szczecin / Wir fliege AUS Stettin” to cykl dziesięciu trzydziestominutowych odcinków, które zabiorą widzów w podróż po najciekawszych miejscach po obu stronach granicy polsko-niemieckiej w promieniu godziny jazdy (pociągiem, autobusem, samochodem oraz trochę dłużej rowerem) od Szczecina. Podczas tych podróży wspólnie będziemy odkrywać atrakcje turystyczne, kulturalne, architektoniczne, przyrodnicze, kulinarne… – poznawać współczesne oblicze Pomorza, w szczególności województwa zachodniopomorskiego oraz krajów związkowych: Brandenburgii i Meklemburgii-Pomorza Przedniego.

Celem projektu jest inspirowanie do lokalnych podróży, edukowanie i budowanie świadomości o transgranicznym charakterze naszego regionu.

Premiera dziewiątego odcinka: „Krackow – kapliczka w Battinsthal i muzeum oldtimerów – fascynujące zabytki i pasja do motoryzacji”.

Krackow to najbliższa okolica Szczecina i miejsce pełne niespodzianek. Pierwszą z nich były z pewnością specjalne tory kolejowe łączące dawno temu spore gospodarstwo rolne ze Szczecinem. A skoro tory kolejowe, to komunikacja. Temu wątkowi poświęcone jest niezwykłe muzeum w dawnej powozowni. Znajdziemy tu m.in. pojazdy z regionu – od wspaniałych powozów, przez sanie wykonane w latach 50. ubiegłego wieku i niezwykłe samochody oraz motocykle, po rowery i inne trudne nawet czasem do nazwania wehikuły. W drugiej części programu zupełnie inny świat – świat architektury i to w dodatku w stylu, o którym mało kto słyszał.

Premiera dziesiątego odcinka: „Czarnocin i okolica – piękne tereny nad Zalewem Szczecińskim, dzika przyroda, ptasie rezerwaty i lokalna historia”.

To już, niestety, ostatni odcinek naszego lokalnego globtroterskiego cyklu. Będzie to wyprawa do świata dzikiej przyrody. Niedaleko, bo 70 km od Szczecina, żyją stada 100. krów i 200. koni. Nie spędza się ich do obór i stajni, bo są to rasy typu prymitywnego, żyjące w warunkach naturalnych. Jednak gatunki te trafiły na Polder Czarnocin nie jako główna przyrodnicza atrakcja, a jako wsparcie dla jak najbardziej naturalnego utrzymania ptasich siedlisk, bowiem to właśnie niezwykłe ptaki były praprzyczyną stworzenia na tych terenach Społecznego Rezerwatu Ptaków Polder Czarnocin. Z osobami opiekującymi się tym rezerwatem porozmawiamy o dzikiej przyrodzie i o tym jak ją bezpiecznie obserwować.

Wstęp wolny.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA