Środa, 10 czerwca 2026 r. 
REKLAMA

Z wędrówek profesora T. Białeckiego. Od Gryfina i Chojny po macierzysty Lubliniec

Data publikacji: 10 czerwca 2026 r. 09:10
Ostatnia aktualizacja: 10 czerwca 2026 r. 09:10
Z wędrówek profesora T. Białeckiego. Od Gryfina i Chojny po macierzysty Lubliniec
 

Autor licznych dzieł naukowych poświęconych historii Szczecina i Pomorza Zachodniego, pomysłodawca i twórca Encyklopedii Szczecina od młodości pasjonował się podróżami z aparatem fotograficznym po kraju, a jego archiwa fotograficzne z roku na rok pęczniały.

REKLAMA

Ten materiał już dawno utracił charakter amatorskiej pasji, stając się tworzywem do subtelnych analiz zmieniającego się krajobrazu miast i wsi; porównawcze zdjęcia wiele też mówią o ludzkiej pracy. Wiele czasu minęło od wydania pierwszego albumiku poświęconego wędrówkom po kraju. Niedawno sygnalizowaliśmy tomik szesnasty, a niestrudzony autor i wydawca, Szczecińskie Towarzystwo Kultury przygotowali 17. edycję tego nieporównywalnego z niczym cyklu dokumentacyjnego.

Tomik ten zawiera 630 zdjęć głównie z południowo-zachodnich powiatów Pomorza Zachodniego oraz kilku miast Górnego Sląska. Profesor Tadeusz Białecki we wstępie wyjaśnia, dlaczego oprócz powiatów gryfińskiego, choszczeńskiego, stargardzkiego i pyrzyckiego sporo miejsca poświęcił Chojnie. „Przed drugą wojną Chojna była siedzibą powiatu, ale jej prawie całkowite zniszczenie w walkach w 1945 roku, spowodowało, że siedzibę władz administracyjnych umieszczono w pobliskim Dębnie. [...] Z Chojną związałem się dosyć wcześnie, bo już w latach 50., kiedy zająłem się fotografowaniem zniszczonych zabytków.  [...] Drugim miastem, któremu poświęciłem może najwięcej uwagi, stało się moje rodzinne miasto Lubliniec na Górnym Śląsku [...] Ku pamięci postanowiłem okiem turysty szczegółowiej ukazać wygląd tego miasta oraz niektóre ciekawsze pod względem architektonicznym miejscowości powiatu lublinieckiego”.

W swoim wstępie autor zaznacza również, że obszary naszego województwa zostały przez niego dobrze spenetrowane fotograficznie, ale nie jest to wyczerpanie tematu. Nestor historyków szczecińskich nie ustaje w swojej pracy i daje do zrozumienia, że to jeszcze nie koniec pracowitej wędrówki.©℗

Grzegorz DOWLASZ

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA