„Kto zjada ostatki, ten piękny i gładki” – mówimy, gdy przypadnie nam przy stole ostatni kąsek. Jest to też żartobliwa zachęta do zjedzenia ostatniej porcji, żeby się jedzenie nie zmarnowało. Bo „lepiej zjeść i odchorować, niżby miało się zmarnować” – jak mawiał mój kolega ze studenckich czasów, który – jak to ówczesny student – był wiecznie głodny…. Ale nie o jedzeniu chcę pisać, tylko o gładkości.
W zasadzie wyrażenie piękny i gładki można by uznać za „masło maślane”, jak się potocznie mówi o tautologii, czyli połączeniu dwóch wyrazów tożsamych znaczeniowo. Słowo gładki w „Słowniku wyrazów zapomnianych, czyli słownictwie naszych lektur” Krystyny Holly i Anny Żółtak objaśniane jest jako ‘ładny, urodziwy’. Jest tam także notowane inne znaczenie: ‘dobrze wychowany, uprzejmy, ugrzeczniony’, stąd ogłada, czyli ‘umiejętność taktownego zachowania się w każdej sytuacji’. Gdy jednak zajrzymy do słowników etymologicznych, dowiemy się więcej. Otóż prasłowiańskie słowo gładki, występujące też w języku czeskim i rosyjskim, to ‘mający równą powierzchnię’. Podstawowy przymiotnik z rdzeniem glad miał także znaczenie ‘błyszczący’ i był spokrewniony z czasownikiem świecić. Warto wiedzieć, że w niemieckim glatt to także ‘śliski’, a w łacinie glaber to ‘łysy’. Zatem w przymiotniku gładki mieści wiele znaczeń: ładny, piękny, urodziwy, równy, błyszczący, świecący, śliski, a nawet łysy.
Przymiotnik gładki ma związek z czasownikiem gładzić ‘przesuwać po czymś delikatnie ręką’, który czasem łączy się ze znaczeniem wyrazu głaskać, np. gładzić czyjeś włosy. Ale przede wszystkim gładzić to ‘czynić coś gładkim, usuwać nierówności’. Ze słowników dowiedziałam się też, że w języku drukarzy gładzić to ‘prasować papier, nadając mu połysk, gładkość i wymaganą grubość’, stąd papier gładzony. W czasowniku gładzić mieszczą się więc znaczenia ‘wyrównywać’, ‘usuwać’, a także – już od średniowiecza – ‘unicestwiać’. Do znaczenia ‘usuwać’ nawiązują słowa modlitwy: Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, w której słowo gładzić tłumaczone jest jako ‘brać na siebie’. Natomiast ze znaczeniem ‘unicestwiać’ mają związek słowa zgładzić, dawniej zagładzić ‘zniszczyć, zabić’, i zagłada ‘całkowite zniszczenie, wytępienie, unicestwienie’: zagłada ludzkości, zagłada biologiczna rzek i jezior.
Ale wróćmy od tych przygnębiających znaczeń do miłej gładkości. Od przymiotnika gładki wywodzą się nazwiska Polaków: Gładysz, Gładecki, Gładczak, Gładkiewicz i wiele innych notowanych w publikacji Kazimierza Rymuta „Nazwiska Polaków”. Nawiasem mówiąc, gładysz to słowo pospolite, dziś już raczej nieużywane, więc i we współczesnych słownikach nienotowane. Znajdziemy je w „Słowniku języka polskiego” pod redakcją Witolda Doroszewskiego z 1960 roku, gdzie opatrzone jest kwalifikatorem przestarzałe oraz żatrobliwe i ironiczne: ‘człowiek gładki, układny, uprzejmy, elegancki, ładny, urodziwy’. Tak o sobie mówił Onufry Zagłoba w powieści „Ogniem i mieczem” Henryka Sienkiewicza: „Za młodych lat był ze mnie gładysz nie lada”.
I my wszyscy „za młodych lat” jesteśmy „gładyszami”. Później zostaje nam optymizm, życiowe doświadczenie i staropolskie przysłowie… 😊
Ewa Kołodziejek