Piątek, 16 października 2026 r. 
REKLAMA

Weź wyciąg

Data publikacji: 2026-10-16 14:36
Ostatnia aktualizacja: 2026-10-16 14:37

Był kiedyś taki rysunkowy żart. On wyjmuje z bankomatu pieniądze. Ona do niego: Weź wyciąg. On do niej: Przecież wyciągłem... Żart zasadzał się na podwójnej możliwości odczytania słowa wyciąg: rzeczownikowo ‘pasek papieru z potwierdzeniem transakcji’ i czasownikowo ‘forma trybu rozkazującego czasownika wyciągnąć’. A że czasownik wyciąg uznajemy za błąd, więc i żart był śmieszny…

Ale okazuje się, że krótsze rozkaźniki słowa ciągnąć są używane przez mieszkańców Krakowa i Małopolski. Korespondent poradni językowej pisze, że w jego otoczeniu formy ciąg, wyciąg, pociąg są powszechne wśród osób pochodzących z różnych środowisk, z różnych części miasta, o różnym wykształceniu. Pyta więc, czy to przejaw językowej niechlujności, czy jednak forma akceptowalna na poziomie regionalnym.

W polszczyźnie ogólnej skrócone formy trybu rozkazującego czasownika ciągnąć, jak ciąg (wózek) czy wyciąg (klucz) są uznane za niepoprawne, sprzeczne z normą językową. Nie są jednak błędem, gdy należą do zasobu słownego odmiany regionalnej. Regionalizmy mogą być cechą języka różnych osób bez względu na ich wykształcenie czy stopień świadomości językowej, jednak ich użycie jest ograniczone terytorialnie. Niewielkie wspólnoty językowe: rodzina, krąg znajomych, mieszkańcy miasta czy okolic mogą mieć zwyczaj używania takich form, jak wyciąg, pociąg czy ciąg. Członkowie tych wspólnot powinni mieć jednak świadomość, że użycie owych form poza regionem jest traktowane jak błąd językowy.

Z formami trybu rozkazującego sprawa nie jest jednak prosta także w języku ogólnym. Nie możemy powiedzieć, że poprawne są jedynie dłuższe formy, a krótsze są zawsze błędne. Niektóre czasowniki mają tylko formy krótsze: giń, płyń, suń, a niektóre tylko dłuższe: zamknij, marznij. Jeszcze inne mają formy oboczne: ruszaj i rusz, spojrzyj i spójrz, bluźnij i bluźń,  dopełnij i dopełń, porozumiej się i porozum się, spełnij i spełń, nie zazięb się i nie zaziębij się. Ich użycie zależy od naszego zwyczaju językowego. Jeśli przestaniemy jakiejś formy używać, to pozostanie ona tylko w słownikach. Na przykład dziś od czasownika zdjąć tworzymy jedynie dłuższą formę rozkaźnika: zdejmij, ale w starszych słownikach znajdziemy też akceptowaną niegdyś formę zdejm. Z czasownikiem patrzeć (albo patrzyć) jest odwrotnie: w użyciu jest tylko krótsza forma patrz, a dłuższa: patrzaj wyszła z użycia (notuje ją jeszcze „Słownik języka polskiego” pod redakcją Witolda Doroszewskiego w tomie wydanym w 1964 roku).

Jak widać, tryb rozkazujący jest dość kłopotliwy, by nie powiedzieć – skomplikowany. Jego formy tworzy się w sposób nieregularny, dlatego w każdej wątpliwej sytuacji warto zaglądać do słowników.

Ewa Kołodziejek    

Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj