Jak się teraz pisze pół-Portugalczyk? – zapytała mnie znajoma polonistka. Z łącznikiem – odpowiedziałam. To nic tu się nie zmieniło? – zdziwiła się. Zmieniło się, ale pisownia wyrazu pół-Portugalczyk pozostaje taka sama.
Zmiana dotycząca pisowni cząstki pół jest w gruncie rzeczy niewielka. Chodzi wyłącznie o zestawienia wyrazów określających jedno pojęcie, proces, stan czy cechę. Wyobraźmy sobie osobę czytającą na leżąco, ale podpartą wieloma poduszkami. Pozycję, jaką przyjmuje, można określić jako półleżącą, półsiedzącą. Wyobraźmy sobie teraz, że osoba ta lubi, jak w powieści fakty historyczne opisane są w baśniowy sposób. Taką powieść można nazwać półrealistyczną, półfantastyczną.
Jaka tu ortograficzna nowość? – zapytają czytelnicy. Wszak połączenia wyrazu pół z imiesłowami: półleżąca, półsiedząca i z przymiotnikami: półrealistyczna, półfantastyczna zawsze pisało się łącznie. I o to właśnie chodzi. Choć wyrazy te piszemy łącznie, to w zestawieniach określających jedno pojęcie trzeba je było pisać rozdzielnie, jak w tytule znanej komedii „Pół żartem, pół serio”. W nowej regule chodzi o to, by i w tych połączeniach zachować konsekwentną pisownię łączną.
Zasady pisowni wyrazu pół są jasne, choć możemy go pisać na trzy sposoby: rozdzielnie, łącznie i z łącznikiem. Pisownia rozdzielna obowiązuje wtedy, gdy pół oznacza jedną z dwóch równych części, a rzeczownik występuje w dopełniaczu: pół biurka, pół butelki, pół książki, pół litra, pół słowa, pół życia.
Łącznie piszemy pół wtedy, gdy tworzy nowe słowa w połączeniu z innymi wyrazami. Łączną pisownię mają połączenia pół z rzeczownikami: półbuty, półgolf, półksiężyc, z przymiotnikami: półciężki, półfinałowy, półtłusty, z przysłówkami: półdarmo, półmiękko i z różnymi formami czasownika: z osobowymi – półleżał, półsiedział, z bezokolicznikami – półklęczeć, półstać, z imiesłowami – półleżąc, półstojący, półotwarty.
Łącznik stosuje się w wyrazach złożonych z liczebnika pół i rzeczownika zapisywanego wielką literą: pół-Amerykanin, pół-Polka, pół-Portugalczyk. Inaczej nie dałoby się tych wyrazów zapisać, żeby nie stracić cechy nazwy własnej. Z tego powodu stosuje się łącznik także w połączeniach typu pół-Polka, pół-Francuzka, odnoszących się do osoby będącej w połowie Polką, w połowie Francuzką.
Jak więc teraz ma wyglądać tytuł amerykańskiej komedii filmowej? Czy mamy pisać tradycyjnie: „Pół żartem, pół serio”? Czy jednak dostosować pisownię tytułu do nowej reguły i pisać „Półżartem, półserio”? Moim zdaniem można akceptować przez pewien czas dwojaką pisownię. W historycznych wydaniach różnych dzieł kultury zachowana jest pisownia oryginalna, w nowszych się ją zmienia. Tak się zapewne stanie z tytułem filmu, który wkrótce będziemy pisać zgodnie z nowymi regułami.
Ewa Kołodziejek