Czy można mówić: słuchać się, pytać się, wracać się? Czy można dopytać się o coś? Takie pytania zadają osoby, które przypisują zaimkowi się tylko jedną rolę: tworzenia strony zwrotnej. Tymczasem może on pełnić w zdaniu jeszcze inne funkcje.
Najważniejsza jest oczywiście funkcja zwrotna, dzięki której przekazujemy informację, że podmiot jest jednocześnie wykonawcą i odbiorcą czynności: Uczę się, Zgubił się, Wyobraź sobie, Kupił słodycze tylko dla siebie, Z samych siebie się śmiejcie. Zaimek się może też podkreślać wzajemność, dlatego bywa łączony ze słowami wzajemnie, nawzajem: Lubimy się tu wszyscy, Znamy się od dawna, Pozdrawiali się nawzajem. Dzięki zaimkowi się można ukryć wykonawcę czynności: Ryż uprawia się w Azji, W mieście buduje się dużo domów, Jak to się pisze?. Można też tworzyć z nim konstrukcje bierne: Kolacja już się robi.
Tylko jedna funkcja zaimka się nie daje wielu osobom spokoju. Chodzi o sformułowania, w których wyraz się jest swoistym wzmacniaczem czynności. Tak jest w parze wyrazów pytać i pytać się. Czasownik pytać jest neutralny, ale już w konstrukcji pytać się jest wyczuwalna pewna doza emocji: Pytam się ciebie, gdzie są moje książki; Pytam się, kiedy zamierzasz oddać mi pieniądze. Niekiedy obecność zaimka się modyfikuje znaczenie czasownika: chwytać to ‘łapać kogoś lub coś’, np. Chwytał ryby na wędkę, a chwytać się to ‘przytrzymywać się czegoś, aby utrzymać równowagę’, np. Chwytać się poręczy, Tonący brzytwy się chwyta. Bywa, że zaimek się całkiem zmienia znaczenie wyrazu, jak w parze czasowników słuchać i słuchać się. Słuchać to ‘świadomie odbierać wrażenia słuchowe’, np. Słuchać śpiewu ptaków, a słuchać się to ‘być komuś posłusznym’, np. Nie słuchaliście się rodziców, słuchajcie się teraz lekarzy.
Ale nie wszyscy owo zróżnicowanie widzą, więc się dziwią, jak korespondent poradni językowej, który „czyta i otwiera szeroko oczy”. Tak reaguje na zdanie: „Nie zawsze należy słuchać się osób starszych” użyte przez eksperta językoznawcę. Korespondent pisze: „Chyba jednak osób starszych (tak jak mamy i taty) należy po prostu słuchać, a nie słuchać się”. Ale my już wiemy, że nie ma racji, bo mamy i taty trzeba i słuchać, i słuchać się.
Innego korespondenta razi czasownik dopytać się, więc zastanawia się, czy jest on dopuszczalny w języku literackim. Wyraz dopytać jest słowem neutralnym, oznacza ‘wnikliwie zapytać o wszystkie szczegóły, żeby otrzymać dodatkowe informacje’ (pomijam znaczenie środowiskowe ‘dodatkowo przeegzaminować ustnie przed wystawieniem ostatecznej oceny’). Taką samą definicją autorzy słowników języka polskiego opatrują hasło dopytać się, a to oznacza, że różnica między dopytać a dopytać się jest w zasadzie niezauważalna.
Ewa Kołodziejek