Szczęście uśmiechnęło się do niego ledwie na chwilę. W październiku ubiegłego roku przez kilka dni miał prawdziwy dom i rodzinę. Potem do schroniska powrócił. Do tego samego boksu nr 35. On - „czarna sierść - złote serce" - skrzywdzony przez los, przez...
Mały jest, w typie liska. A wabi się Rysiek. Ktoś tego włochatego rudzielca o krzywych nóżkach zostawił na mrozie pod wielkim drzewem w parku Żeromskiego. Kto by pomyślał: słodki sześciolatek za kratami schroniska? Niestety. Po dawnym domu śladu nie ma...
Fatalnie dla niej zaczął się ten rok. Z ul. Dębogórskiej została dowieziona do schroniska, przez samochód pogotowia interwencyjnego. Mowa o przyjacielskiej Gabi, która uwielbia długie spokojne spacery i ludzi okazujących jej serce. Gabi nie ma błyszczącej...
Jest towarzyskim, radosnym z natury i żywiołowym psiakiem w typie labradora. Przez dwa lata miał dom i rodzinę. Ale święta i nowy rok już witał w schronisku. Został porzucony na Wyspie Puckiej. Nikt go nie szukał, o niego nie pytał, nikt jeszcze przygarnąć...
Wydawało się, że się zagubił w wielkim mieście. I że za chwilę odbierze go stęskniony właściciel. Jednak nikt o niego nie pytał, nie dzwonił. Nikt na wezwanie schroniska nie odpowiedział. Pies poprzedniego właściciela miał oznaczonego pod skórą, mikroczipem...
Jeszcze pół roku temu miała dom i kochającego opiekuna. Ale odszedł. Po jego śmierci domem Kory jest schroniskowy boks nr 17. Codziennością - tęsknota i samotność. Od września nie znalazł się nikt, kto przy tej starszej psinie zatrzymałby się, spojrzał...
Gdy trafił do schroniska był tak mały, że mieścił się w dłoni. Przez zaropiałe oczy niemal nie widział. Brzuch mu burczał robakami. Futro było siedliskiem pcheł i kleszczy. Teraz to przystojniak, który piękny i zdrowy mruczeniem zdaje się przywoływać...
„Żeby już więcej nie cierpiał" - tego oraz kochającej rodziny, ciepłego domu i zdrowia życzą Maksimusowi jego obecni, schroniskowi opiekunowie. Weterynarze - ratując mu życie - dokonali niemożliwego. Temu skrzywdzonemu psiakowi teraz potrzebny jesz jeszcze...
Ona była kochana i wychowana wśród dzieci, jest więc delikatna i pogodna. Kocię natomiast waży tyle co piórko, a do tej pory nie poznało nic poza samotnością na ulicy. Dla obojga ratunkiem stało się Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie. Oby...
W jej drobnym ciałku drzemie wielki strach. Boi się obcych ludzi i gwałtownych ruchów. Jest ciekawa świata, ale wobec niego bardzo nieufna. Za to wyczuwa w ludziach spokój - tylko takim dosłownie je z ręki. Mowa o niespełna półtorarocznej Funi zwanej...
Plan na styczeń jest taki: podtuczyć i pojechać do okulisty, bo jest szansa, że jeszcze będzie widział. Poza tym: dawać szczęście i przyjmować jego miłość. Tak kameralnie rozwija się nowa relacja między człowiekiem a psem: Iwoną i Figarem. Za nimi pierwsze...
Nie wiadomo, co przydarzyło się Kawce, że znalazła się na ulicy i dlaczego panicznie boi się gwałtownych ruchów. Trudna przeszłość już za nią. Przed nią szansa na nowe lepsze życie. „Oby jak najprędzej ktoś dostrzegł w niej przyjaciółkę, zechciał dla...
Była kochana i rozpieszczana. Opiekun dał jej bezpieczny dom. On był dla niej całym światem. I nagle… bajka się skończyła. Złota Lusi teraz jest w żałobie. I w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Odszedł Lusi ukochany opiekun. Schronisko - rzecz jasna...
Mądra, ufna, wpatrzona w człowieka. Tak o Kamie mówią jej schroniskowi opiekunowie, dodając, że piękna. Jednak nawet jej - suni w typie owczarka niemieckiego - los nie oszczędził ani chłodu, głodu, strachu, ani bezdomności. Kama to teraz schroniskowy...
Zgubiła trop przy ul. Strzałowskiej. I tam - o głodzie i chłodzie - przez dni kilka wypatrywała swojego człowieka. Nie wrócił, nie zabrał, nawet do schroniska nie zadzwonił. Już nie chciał, porzucił. A „oczy tej małej, jak dwa błękity": teraz szukają...
Do schroniska dotarł w połowie października z ul. Pocztowej: przerażony i wychudzony. Teraz uszu po sobie nie kładzie, a ogon stawia na precla i merda nim zachęcając opiekunów do zabawy. On - Siwy, czyli maluch na krzywych kaczych łapkach - potrzebuje...
Na zdjęciu z przyjęcia do schroniska widać, że to - dosłownie - skóra naciągnięta na kości. Był tak wychudzony i wygłodzony, chociaż bezdomnym psem nie był. Teraz, gdy już jest w zdrowiu i dobrej kondycji, to dla niego najlepszy czas na znalezienie nowego...
Przeżyły 8 miesięcy piekła w wiejskiej szopie: odcięte od świata, głodzone i bite. Trafiły do schroniska w fatalnym stanie. Na wyciągniętą ku nim dłoń reagowały przeraźliwym piskiem, zastygały w bezruchu. Wymagały pomocy i socjalizacji w każdej dziedzinie...
„Jest wyjątkowy pod każdym względem: od umaszczenia po charakter. Jest wyzwaniem, które warto podjąć, aby mieć u swego boku tak wspaniałego przyjaciela" - mówią o Kubie jego schroniskowi przyjaciele. I szukają mu nowej rodziny, która otworzyła przed nim...
Rudawy włos, brązowy nos, a przy nim kępki siwe. Smutne oczy, jak Mysi los, który pozbawił ją domu i rodziny. I jeszcze ten październikowy chłód, gdy… Ze spaceru pan starowinki już nie zabrał: zostawił na podwórku, odepchnął, skazał na bezdomność. Porzucił...