Niedziela, 19 maja 2024 r. 
REKLAMA

Tajemnice mianownika

Data publikacji: 2024-04-19 11:00
Ostatnia aktualizacja: 2024-04-21 08:14

Mianownik liczby mnogiej rzeczowników jest przypadkiem dość skomplikowanym. Jego forma zależy od rodzaju gramatycznego i budowy wyrazu. Choć nie musimy znać niuansów gramatycznych, by mówić poprawnie, to jednak warto wiedzieć, jakie znaczenia niosą końcówki tego przypadka.

Zajmijmy się tylko rzeczownikami męskimi. Wahania co do formy mianownika w liczbie mnogiej wynikają z możliwości dołączania różnych końcówek do tego samego słowa. Końcówkę -owie z reguły przybierają rzeczowniki będące tytułem, nazwą zawodu, godności, stanowiska, narodowości, stopnia pokrewieństwa. Ale do niektórych  można przyłączyć też końcówkę -y: profesorowie i profesorzy, doktorowie i doktorzy, psychologowie i psycholodzy, rektorowie i rektorzy, inżynierowie i inżynierzy. Dłuższą chwilę dyskutowaliśmy ze studentami o tym, która forma jest właściwsza: profesorzy czy profesorowie. Moja sugestia, że zwyczajową i zgodną z językową tradycją jest forma profesorowie, nie została przyjęta ze zbytnim entuzjazmem. Dla studentów forma profesorzy jest równie stosowna. Mają rację, bo obie są poprawne, jednak wyczuwa się w nich pewną różnicę w nacechowaniu stylistycznym: ta z końcówką -owie w większym stopniu wyraża szacunek. Ale to już chyba nie jest przez młodsze pokolenie zauważalne. Przy okazji dowiedziałam się, że w szkole średniej zanika zwyczaj zwracania się tą formą do nauczycieli, co niegdyś było oczywistością. Tak się czasy zmieniają…

Ciekawym przykładem jest też nazwa mieszkańców Norwegii. Słowniki języka polskiego, nawet te najnowsze, podają tylko formę Norwegowie, ale w użyciu jest także forma Norwedzy, notowana jedynie w „Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny”. Tu też się coś zmienia…

Nie do wszystkich nazw z tej grupy możemy jednak przyłączyć obie końcówki. Tylko na -owie kończą się takie rzeczowniki, jak monarchowie, kardynałowie, królowie, sędziowie. I choć dawniej osobowy rzeczownik królowie miał postać króle, zachowaną do dziś w nazwie święta Trzech Króli, to współcześnie forma króle nie określa już osób tylko ‘króliki’ albo ‘figurę w kartach’. A czy nazwy dziadkowie, wujkowie też mogą mieć w mianowniku inną końcówkę niż -owie? Mogą, ale wtedy zmieni się ich nacechowanie. Dziadki i wujki są formami potocznymi, ekspresywnymi, żartobliwymi.

Bo końcówka -y/-i użyta zamiast końcówki -owie może sygnalizować emocje. Gdy powiemy: chłopy, adwokaty, studenty, profesory, to uwydatnimy uczuciowe zabarwienie tych nazw, zwykle negatywne: głupie chłopy, chciwe adwokaty, leniwe studenty, wredne profesory. Ekspresywności doda im też zmiana rodzaju gramatycznego z męskoosobowego na niemęskoosobowy, co sygnalizują żeńskie formy przydawek: głupie, chciwe, leniwe, wredne.

Tak to niepozorna końcówka jednego tylko przypadka gramatycznego otwiera przed nami nowe obszary: przeobrażeń kulturowych, zmian językowych zwyczajów, różnorodnych uczuć i emocji. I to jest w gramatyce najbardziej fascynujące.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Stratos Vasdekis
2024-04-21 00:19:02
- Prof. J. Miodek w „Słowniku Ojczyzny Polszczyzny” z r. 2002 podaje obydwie formy nazwy mieszkańców Norwegii: „Norwegowie albo Norwedzy” (s. 460). - Ponadto internetowy „Dobry słownik” odnotowuje także formę „Norwedzy” (z adnotacją: „rzadziej”). https://dobryslownik.pl/slowo/Norweg/156743/ - Dwie formy również uwzględnia SGJP: http://sgjp.pl/leksemy/#1453/Norweg

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500