Piątek 28 stycznia 2022r. 
REKLAMA

Przymuszałowie, Pojawowie, Maćkowowie

Tytułowe słowa są formami mianownika liczby mnogiej utworzonymi od nazwisk Przymuszała, Pojawa, Maćków. Nazywają co najmniej dwie osoby różnej płci lub tylko płci męskiej. Właściciele tych nazwisk, a także inni użytkownicy polszczyzny, chcący mówić zgodnie z normą językową, powinni używać takich właśnie form gramatycznych.

Sytuacja jest jasna i prosta. Nazwiska, tak jak inne nazwy własne i pospolite, podlegają prawom gramatyki. Mówiąc potocznie – odmieniają się. Nie ma nazwiska, które się nie odmienia, jak czasem sądzą jego właściciele („moje się nie odmienia”). Wystarczy spojrzeć na zakończenie nazwiska, by dostosować do niego wzorzec odmiany. Te zakończone na spółgłoskę odmieniają się jak rzeczowniki męskie: Nowak jak chłopak, Grabiec jak chłopiec. Te zakończone na samogłoski -a i -o odmieniają się jak rzeczowniki żeńskie: Okrzeja jak nadzieja, Kania jak niania, Ziobro jak kobra, Pastuszko jak dziewuszka. Te zakończone na samogłoski -i, -y, -e przybierają formy przymiotnikowe: Pini, Żelazny, Handke  jak zielony, z zielonym. Małym wyjątkiem jest końcówka -em w narzędniku i miejscowniku nazwisk kończących się na -e: Handke, z Handkem

Reguły odmiany dotyczą także liczby mnogiej, bo nazwiska, tak jak zdecydowana większość rzeczowników, występują w obu liczbach. Tymczasem wiele osób, nawet jeśli nie ma zastrzeżeń do form gramatycznych swojej nazwy rodowej w liczbie pojedynczej, wzdraga się przed tworzeniem form liczby mnogiej. Moi studenci na zajęciach z kultury języka polskiego z mniejszym lub większym oporem odmieniali własne nazwiska, ale niektórzy nie chcieli tworzyć form mnogich, bo „tak się w domu nie mówi”. Mówi się natomiast tak: państwo Jarząbek, państwo Przymuszała, państwo Kosy, państwo Żelazny.

Postawmy sprawę jasno: to błąd językowy i nierespektowanie „ducha polszczyzny’, jakim jest jej fleksyjność, czyli zdolność do przybierania różnych form gramatycznych. Formy mnogie z końcówką -owie lub -i/-y: Jarząbkowie, Przymuszałowie, Kosowie, Żelaźni, Kowalscy są znaczeniowo bogatsze, gdyż niosą co najmniej dwie informacje: że są to nazwiska i że mowa o kilku osobach. Są też wygodne, bo nie muszą im towarzyszyć inne odmieniane wyrazy. Na pytanie: kto przyjdzie na koncert, wystarczy odpowiedzieć: Jarząbkowie i Przymuszałowie. Unieruchomienie nazwisk wymagałoby dodania imion albo słów państwo, rodzeństwo, bracia itp. 

Skąd więc ten opór przed użyciem tak wygodnych form gramatycznych? Może stąd, że dla niektórych właścicieli nazwisko w innej formie niż mianownik liczby pojedynczej „brzmi dziwnie”. A może stąd, że nie akceptują formy z końcówką -owie: Przymuszałowie, Starybratowie, bo dłuższa, i niepokoją ich powtarzające się głoski: Pojawa – Pojawowie, Maćków – Maćkowowie

Jednak to, czy coś brzmi dobrze, czy źle, jest kwestią indywidualną. Jednym źle brzmią nazwiska odmienione, innym – gramatycznie unieruchomione. Ale po to mamy normę językową, by się jej trzymać. A norma mówi: odmieniajmy! Nie pozbawiajmy nazwisk ich gramatycznych praw! 

Ewa Kołodziejek 

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500