piątek, 04 grudnia 2020r.

Ukryta opcja angielska

Ten żartobliwy tytuł, będący aluzją do wypowiedzi znanego polityka sugerującego tajemny niemiecki wpływ na polską rzeczywistość, pasuje do tematu felietonu. Wpływ języka angielskiego na polszczyznę jest bowiem niezaprzeczalny. Mamy we wspólnym zasobie słownym dużo nowych angielskich sformułowań dotyczących prawie wszystkich obszarów życia.

Zapożyczenia wyrazowe rozpoznajemy od razu: smog, spam, tost, zoom, nick, pub, skaner, fitness, legginsy, celebryta, broker, jogging, pendrive, online, mainstream, coming out, e-mail, public relations, science fiction, fast food, last minute, all inclusive, talk-show, no problem, event, wow! i wiele, naprawdę wiele innych. Używamy ich chętnie, bo są obce (a obce lubimy), a ponadto wypełniają lukę w polszczyźnie, bo nazywają nowe zjawiska, nowe obiekty zmieniające naszą rzeczywistość.

Jednakże wpływy angielskie idą znacznie dalej i nie zawsze są tak oczywiste. Jest bowiem w nowym słownictwie sporo anglicyzmów ukrytych. Są to różnego typu kalki, czyli wyrazy, związki wyrazowe, znaczenia słów kopiujące budowę bądź sens wyrażeń angielskich. Na przykład popularyzujące się kalki frazeologiczne: białe kołnierzyki, szklany sufit, czerwony dywan, miękkie umiejętności, sztuczna inteligencja, dane wrażliwe, pierwsza dama, czarny piątek. Są i inne, nieco zmienione w stosunku do pierwowzoru: czynnik ludzki, zasoby ludzkie, wakacje podatkowe, inteligencja emocjonalna, katastrofa humanitarna, klasa średnia, kultura popularna, skazany na sukces, poprawny politycznie, przyjazny dla środowiska.

Angielskie pochodzenie mają bliskie nam określenia związane z terminologią komputerową: chmura, wirus, ciasteczka, mysz (myszka), okno, tapeta, skórka, strumień ‘przepływ danych’, aplikacja ‘program komputerowy’, ściągnąć ‘pobierać dane’, ćwierkać ‘przesyłać wiadomości na Twitterze’. Obce z pochodzenia są też sformułowania: dawać kopa ‘dodawać energii’, mapa drogowa ‘plan działania’, szybka piłka ‘szybka decyzja, szybka riposta’, przypudrować sobie nos ‘wciągać narkotyk’.

Nieco słabiej rozpoznajemy wpływ języka angielskiego w wyrazach, których często używamy, a które niepostrzeżenie zmieniają swój sens. Nominacja w tradycyjnym znaczeniu to ‘mianowanie, powołanie na stanowisko na ambasadora, dyrektora, profesora’ albo ‘akt administracyjny, pismo powołujące na stanowisko’. Pod wpływem angielszczyzny używamy tego słowa, gdy chcemy kogoś do czegoś wytypować, zgłosić do nagrody, wyróżnić, ale też i ukarać, jak się to dzieje w różnych programach reality show. Kalką angielską jest ulubione przez Polaków słówko dokładnie, używane zamiast właśnie, słusznie, rzeczywiście itp.

Czy taki intensywny wpływ angielszczyzny na język polski jest zjawiskiem negatywnym? Ja tu większych zagrożeń nie widzę. Wiele z tych słów to internacjonalizmy, słowa  międzynarodowe, ułatwiające porozumiewanie. Inne to cenne nabytki, wzbogacające rodzimy zasób słowny. A te, które są zbyteczne, wkrótce znikną z naszego słownika.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Student - prawnik.
2020-11-21 15:50:17
Szanowna Pani Profesor, do puryzmu językowego bardzo mi daleko, ale czy mogłaby Pani profesor rozwiać moje wątpliwości dotyczące stawiania przecinka w zdaniu, które rozpoczynamy słowem/zwrotem: dodatkowo, tym bardziej, co więcej, ponadto, następnie, in fine, należy również? Odpowiedź na to nurtujące mnie zagadnienie, bardzo pomogłaby mi w dalszym pisaniu pism urzędowych. Ps. bardzo cenię Pani felietony, które już wielokrotnie rozwiały moje wątpliwość, a na zajęcia z KJP prowadzone przez Panią, chodziłem z wielkim zapałem.

Dodaj komentarz

HEJT STOP


Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ