czwartek, 05 grudnia 2019.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Głupek, wariat, świr

Głupek, wariat, świr

Wywietleń: 1029

Tytułowe słowa należą do potocznej warstwy polszczyzny, więc ich znaczenia są nieostre, niejednoznaczne. Mogą być użyte dosłownie i w przenośni, zawsze jednak są słowami wartościującymi i oceniającymi. Używa się ich najczęściej w odniesieniu do ludzi, których zachowanie jest pod jakimś względem sprzeczne z tym, co mówiący uważa za normę.

Głupek jest określeniem lekceważącym i obraźliwym, określamy tak kogoś, kto zrobił coś głupiego albo kto zachowuje się niepoważnie. Wariatem nazywa się kogoś, kto jest chory psychicznie albo kto jest niezrównoważony i postępuje w sposób nieobliczalny. Czasem mówimy, że ktoś robi z kogoś wariata, jeśli go w bezczelny sposób oszukuje lub ośmiesza. Także świr jest słowem pospolitym i obraźliwym, którym można określić osobę chorą psychicznie albo zachowującą się tak, jakby nią była. Jeśli ktoś świruje, to popada w obłęd albo zachowuje się niepoważnie. Warto wiedzieć, że jeszcze w Słowniku języka polskiego z połowy XX wieku świr był tylko poetyckim określeniem świergotu ptaków.

Jednak słowom potocznym można przypisać różne znaczenia zależne od intencji mówiącego. Raz mogą okrutne i podłe, innym razem czułe. Któż z nas nie nazwał głupkiem albo wariatem kogoś bliskiego, zaskakującego jakimś niecodziennym zachowaniem. Oba te słowa notuje słownik Czułe słówka Mirosława Bańki i Agnieszki Zygmunt, zbierający afektonimy, czyli „intymne przezwiska, jakimi ludzie obdarzają swoich partnerów życiowych, członków rodziny oraz bliskich przyjaciół” (ze wstępu do słownika). Głupek, głuptasek, głuptas to czułe słówka, które – znów zacytujmy – „pokazują, że nie intelekt i nie życiowa mądrość są tym, co się w miłości ceni najbardziej”. Na słowo głupek należy jednak uważać, „wypowiadać je ciepłym głosem, aby nie urazić partnera czy partnerki (a najlepiej w ogóle go nie używać)” – piszą autorzy słownika. Bezpieczniejszy jest czuły wariat, którym określamy ukochanego mężczyznę miewającego szalone pomysły (a wariatką – szaloną ukochaną).

W słowniku czułych słówek nie ma natomiast słowa świr. W internetowym słowniku miejski.pl jedna z definicji świra brzmi tak: „Świrem nazywamy najczęściej osobę zwariowaną, krejzi i w ogóle”. Do młodzieżowego slangu trafił z odmiany przestępczej, w której oznaczał człowieka głupiego, psychicznie chorego albo symulującego taką chorobę. Świrować czyli ‘zachowywać się dziwacznie, niepoważnie, szaleć, mówić głupstwa’ jest dziś słowem i młodzieżowym, i potocznym. Jeśli ktoś mówi: nie świruj, to chce powiedzieć: nie wygłupiaj się, nie bądź niemądry.

Jednak nie zawsze interpretujemy słowa zgodnie z intencją mówiącego. W przestrzeni publicznej słów potocznych, emocjonalnych trzeba używać z rozwagą, ponieważ każdy może w nie włożyć własne znaczenie i własne doświadczenie. Tak się stało z kontrowersyjnym hasłem: Nie świruj, idź na wybory!, które – wsparte wygłupami aktorów – uraziły sporą grupę odbiorców. Więc choć w tej naszej przygnębiającej wojnie na słowa wszystkie chwyty wydają się dozwolone, to jednak apeluję o większą językową wrażliwość. Równie skuteczne, a mniej kontrowersyjne byłoby hasło: Nie wygłupiaj się, idź na wybory!

Ewa Kołodziejek

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu