poniedziałek, 16 lipca 2018.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Prezydenci i profesorowie

Prezydenci i profesorowie

Wywietleń: 374

Mianownik liczby mnogiej rzeczowników może nam sprawić wiele kłopotów związanych z doborem końcówki, która zależy od rodzaju gramatycznego wyrazu, od zakończenia jego tematu i od nacechowania stylistycznego. 

Przyjrzyjmy się tylko rzeczownikom męskim osobowym, bo o nie pyta w e-mailu do poradni językowej pani Joanna: „Chodzi o spór z moim adwersarzem – pisze korespondentka - dotyczącym poprawnej formy wyrazów: reżyser, prezydent, premier w liczbie mnogiej. Jak mówimy: czy reżyserowie, prezydentowie, premierowie, czy reżyserzy, prezydenci, premierzy?  A może obie formy są dopuszczalne lub były dopuszczalne niegdyś? Będę wdzięczna za odpowiedź”.

Na pytanie, czy do rzeczowników męskoosobowych dołączamy końcówkę –owie, czy końcówkę –y/-i nie można odpowiedzieć jednym słowem, ani nawet jednym zdaniem, bo sprawa jest bardziej skomplikowana. Wiemy, oczywiście, że zakończenie –owie mają wyłącznie rzeczowniki będące tytułami, nazwami zawodów, godności, stanowisk, narodowości i stopni pokrewieństwa, np. profesorowie, sędziowie, marszałkowie, królowie, kardynałowie, Arabowie, dziadkowie. Ale wiemy również, że rzeczowniki męskoosobowe mieszczące się w opisanych kategoriach występują także z końcówką –y/-i: dyrektorzy, kierownicy, dramaturdzy, pedagodzy, prokuratorzy, dziekani.

Niektóre wymienione nazwy mogą mieć dwie formy: profesorzy i profesorowie, reżyserzy i reżyserowie, psycholodzy i psychologowie, pedagodzy i pedagogowie. Jednak nie pomylę się, gdy stwierdzę, że formy psychologowie, reżyserowie, pedagogowie, a także profesorzy trochę nas „uwierają”. Zacznie bardziej wolimy formy psycholodzy, reżyserzy i profesorowie. Dlaczego? Po pierwsze, są one utrwalone w społecznym zwyczaju językowym, po drugie zaś czujemy, że końcówka –owie przynależy głównie tym rzeczownikom męskim, które mają wyczuwalny odcień podniosłości. Dodanie jej do nazwy zawodu czy stanowiska podkreśla szacunek i uznanie dla tak określanych osób. Jest przecież wyczuwalna różnica stylistyczna między formami profesorzy i profesorowie, doktorzy i doktorowie. Formą profesorzy określa się czasem (ale rzadko) nauczycieli szkół średnich. Natomiast formy doktorowie używamy w tekstach podniosłych w odniesieniu do osób z tytułem naukowym doktora, np. doktorowie honoris causa, czyli wybitne osobistości, którym uczelnia nadaje honorowy tytuł doktora.

Trzeba jednak stwierdzić, że liczba rzeczowników męskich z końcówką –owie wyraźnie we współczesnej polszczyźnie maleje. To naturalne, bo gdy mamy możliwość wyboru, zaczynamy preferować jedną formę kosztem drugiej. Dlatego w słowniku poprawnej polszczyzny w parze dwóch poprawnych form gramatycznych: reżyserzy i reżyserowie forma reżyserowie oznaczona jest jako rzadka. Natomiast nie mają wariantów prezydenci i premierzy, więc tylko ta postać gramatyczna obu wyrazów jest poprawna. Co – rzecz jasna – nie ujmuje powagi i szacunku owym stanowiskom.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu