wtorek, 23 lipca 2019.
Strona główna > Wiadomości > Polowanie na czekoladowe jajka

Polowanie na czekoladowe jajka

Polowanie na czekoladowe jajka
Data publikacji: 2019-04-21 15:34
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 12:38
Wywietleń: 856 386975

Rozmowa z Sandrą Niecko, miłośniczką kultury, muzyki i języka francuskiego – o tym, jakie są tradycje we Francji oraz co znajdziemy na wielkanocnym stole w kraju winem płynącym

 – Od kiedy spędza pani Wielkanoc we Francji?

– Na co dzień mieszkam w Polsce, w Szczecinie – od trzynastu lat spędzam Wielkanoc we Francji u mojego dziadka.

– Skąd fascynacja Francją, jej kulturą i świętami?

– Jestem Polką, ale odkąd sięgam pamięcią, to słyszałam ten język w domu moich rodziców i dziadków. Kiedy byłam dzieckiem, babcia mówiła do mnie po francusku. Oczywiście były to proste i nieskomplikowane zdania, ale dzięki temu nauczyłam się podstaw języka francuskiego. Babcia, opiekując się mną, budowała również proste, ale i piękne scenografie oparte na bajkach francuskiego pisarza Jean de La Fontaine. Sama również tworzyła scenariusze tych inscenizacji. Z kolei podczas zabaw w tle słyszałam francuską melodię. A jak wiemy, muzyka pozytywnie wpływa na rozwój dzieci. Dzięki tym dziecięcym inicjacjom stałam się miłośnikiem Francji, jej muzyki, a przede wszystkim kultury.

– Czy we Francji są takie same tradycje wielkanocne jak w Polsce?

– Wielkanoc we Francji absolutnie nie przypomina tej w Polsce – to przede wszystkim czas polowania na czekoladowe jajka. We Francji nie ma tradycji święcenia pokarmów w Wielką Sobotę. Nie ma również uroczystego śniadania w Wielką Niedzielę. Obchodzenie świąt zaczyna się w porze obiadowej poszukiwaniem czekoladowych jajek w ogrodach i domach. Francuzi nie oblewają się także wodą w poniedziałek. Śmigus-dyngus to staropolskie święto i Francuzi nie wiedzą, na czym ono polega. Ale podobnie jak w Polsce, we Francji są to święta bardzo rodzinne i nieodłącznie związane z jajkami, które symbolizują nowe życie.

– A na czym polega to polowanie i skąd wzięła się ta tradycja?

– Czekoladowe jajka, czasem też zajączki, schowane są w domu lub w ogrodzie. Najczęściej znajdują je najmłodsi członkowie rodziny. Legenda głosi, że w Wielki Czwartek wszystkie dzwony z Francji udają się na pielgrzymkę do Rzymu, gdzie zostają poświęcone. Kiedy wracają w Wielką Niedzielę, przelatują przez kraj i zrzucają jednocześnie czekoladowe niespodzianki. Po znalezieniu czekoladowych jajek rodziny zasiadają do uroczystego obiadu wielkanocnego.

– Jakie potrawy znajdziemy na francuskim stole wielkanocnym?

– Na pewno nie znajdziemy cukrowego baranka, mazurka czy żurku. Na francuskim stole znajdują się całkiem inne potrawy niż na polskim. Francuzi mają inny niż Polacy gust kulinarny i widać to także w czasie Wielkanocy. Charakterystyczną potrawą jest udziec jagnięcy. Przygotowywany jest kilka dni wcześniej i najczęściej zapiekany z fasolką flageolet. To jedyne danie obiadowe. Pozostałe to oczywiście potrawy z jajek: omlety, jajecznica, jajka na twardo.

– A słodkości, jak na przykład mazurek czy babka piaskowa w Polsce?

– Francuzi bardzo dużą wagę przykładają do deserów. Musi być dużo czekolady, ponieważ jak sami przyznają, mają na jej punkcie obsesję. Wielkanocnymi deserami są: klasyczne ciasto czekoladowe i truskawkowe. Ale tym podstawowym jest „le nid de Pâques”. Oficjalnie nie ma tłumaczenia na język polski, ale w wolnym tłumaczeniu to „gniazdo Wielkanocy”. To ciasto swoim smakiem i wyglądem przypomina naszą tradycyjną babkę. Często ma też cytrynowy posmak.

– Czy w całej Francji panują te same wielkanocne zwyczaje kulinarne?

– Każdy region ma trochę inne tradycje. Różnice w świętowaniu mają zazwyczaj podłoże kulturowe i są uwarunkowane ekonomicznie bądź geograficznie. Tak samo jest i w Polsce. Urodziłam się w ówczesnym województwie poznańskim. Potrawy wielkanocne są tam bardzo zbliżone do pozostałych regionów Polski. Jednak u Ślązaków dania te już trochę się różnią. Tak samo jest we Francji, np. w Alzacji, która znajduje się tuż przy samej granicy z Niemcami, tradycyjne ciasto jest w kształcie baranka, a smakowo przypomina naszą babkę. Z kolei bardzo blisko Alp jada się placek cytrynowy udekorowany ozdobami w kształcie jajek i kur.

– Kiedy kończy się wielkanocne świętowanie?

– Świętowanie kończy się w poniedziałek w porze obiadowej. To również dzień wolny od pracy, mimo że nie ma śmigusa-dyngusa. We Francji także jest Wielki Tydzień, ale oprócz niedzieli i poniedziałku pozostałe dni są robocze.

– Czy jest coś co dodałaby pani do polskiej lub francuskiej Wielkanocy?

– W kulturze francuskiej bardzo brakuje mi lanego poniedziałku. Natomiast w polskiej brakuje mi polowania na czekoladowe jajka. Wraz z bliskimi mamy zwyczaj, że zanim zasiądziemy do uroczystego obiadu, idziemy do parku Andre Citroëna, który znajduje się w XV dzielnicy Paryża. Władze miasta zawsze w Niedzielę Wielkanocną chowają w nim około 40 tysięcy czekoladowych jajek. To niesamowita atrakcja dla całych rodzin, którzy chętnie oddają się zabawie i poszukiwaniom.

Rozmawiała: Karolina Nawrocka

Fot. Sandra Niecko

Polowanie na czekoladowe jajka Polowanie na czekoladowe jajka

Komentarze

Katastrofa
To smutne ze bohaterka opowiesci nie rozumie znaczenia Swiat Wielkiej Nocy dla ludzkosci
2019-04-21 18:52:03

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
24
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Masowe bieganie nad morzem

Sonda

Czy uważasz, że w ostatnich latach Szczecin utracił swój akademicki charakter?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie