wtorek, 11 sierpnia 2020.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Żyć nie umierać

Żyć nie umierać

Wywietleń: 712

Jeśli powiem, że współcześnie interpunkcja jest lekceważona jak nigdy dotąd, to nie ogłoszę niczego odkrywczego. Każdy, kto czyta różnorodne teksty, zwłaszcza zamieszczane w Internecie, nieraz się zastanawia, co ich autor miał na myśli. Długo rozmyślałam nad sensem wypowiedzi internauty, który przelał na klawiaturę potok swoich myśli bez żadnych oddechów, czyli przecinków. Napisał mianowicie tak: Nowak jest rewelacyjny protest w ogóle nic nie przynosił a opozycja traciła nasze społeczeństwo jest za tępe żeby zrozumieć że budżet jest nielegalny itd ważne kolejny miesiąc kasa będzie niestety takie realia.

Można ostatecznie zrozumieć rozemocjonowanego internautę reagującego gonitwą myśli na jakieś burzliwe wydarzenia. Trudno jednak zaakceptować lekceważenie interpunkcji w tekstach prasowych, pismach urzędowych, a nawet w pracach naukowych. Niektórym piszącym znaki przestankowe wręcz przeszkadzają, bo twierdzą, że „za dużo przecinków w polszczyźnie”.

A przecież od umiejętnie postawionego przecinka zależy sens zdania. Przecinek postawiony bezmyślnie albo zgodnie z wykutą na pamięć zasadą, kaleczy zdanie, zakłóca jego sens. Jeśli ktoś się nauczył, że przed spójnikiem „że” zawsze się stawia przecinek, to potem pisze tak: Jan wziął ze sobą parasol, mimo, że zapowiadali ładną pogodę”. I dziwi się, że popełnił błąd.

Kiedyś, a było to dawno temu, pani korektorce nie spodobał się przecinek w zdaniu mojego felietonu, postawiony – według niej – w niewłaściwym miejscu. Zdanie wyglądało tak: W powiedzeniu „Głos wołającego na puszczy” utrwaliło się dawne znaczenie wyrazu,  puszcza bowiem to niegdyś ‘pustkowie, pustynia, obszar pusty, dziki’. Korektorka, pamiętająca zasadę, że części składowe w zdaniu złożonym oddziela się przecinkami, przesunęła przecinek przed spójnik bowiem, nie pamiętała jednak, że może on stać na drugim miejscu w zdaniu podrzędnym. No i wyszedł składniowy dziwoląg, niezrozumiały dla czytelników: W powiedzeniu „Głos wołającego na puszczy” utrwaliło się dawne znaczenie wyrazu puszcza, bowiem to niegdyś ‘pustkowie, pustynia, obszar pusty, dziki’ (czego nie omieszkali mi wytknąć).

Gdy chcemy uzmysłowić uczniom, studentom, czytelnikom wagę przecinków w tekście, zwykle analizujemy wyraziste przykłady, takie, które nimi wstrząsną. Czasem od przecinka zależy życie: Rozstrzelać nie wolno, wypuścić! Przesunięty przecinek zmienia los skazańca: Rozstrzelać, nie wolno wypuścić! Kiedy indziej przecinek wpływa na nasze postępowanie: Stać, nie można iść! albo: Stać nie można, iść!.  

W podobną interpunkcyjną grę zagrali artyści uliczni protestujący w Warszawie przeciwko wyborom w czasie epidemii. Na transparencie umieścili znane hasło, którego sens modyfikuje obecność przecinka i miejsce, w jakim stoi. Bez przecinka sztandarowe hasło: Żyć nie umierać znaczy ‘być w korzystnej sytuacji’. Gdy przecinek stoi po pierwszym słowie: Żyć, nie umierać to znaczy ‘trzeba żyć, a nie umierać’. Artyści jednak postawili przecinek po przeczeniu. Ich hasło: Żyć nie, umierać nabrało jeszcze innego znaczenia.

Co tu dużo mówić, przecinek ma moc!

Ewa Kołodziejek

 

Komentarze

Wojciech (...)
"Przecinek postawiony bezmyślnie albo zgodnie z wykutą na pamięć zasadą, kaleczy zdanie" - no i właśnie tu przytrafił się taki przecinek...
2020-05-23 15:40:14

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu