Środa, 21 lutego 2024 r. 
REKLAMA

Stosowność

Data publikacji: 2024-02-09 10:00
Ostatnia aktualizacja: 2024-02-09 10:00

Gdy mówimy – zachowuj się stosownie, to myślimy o takim zachowaniu, jakie powinno być w danej sytuacji: odpowiednie do okoliczności, właściwe, adekwatne. Skąd wiemy, jakie powinno być? Musimy sami to ocenić, a narzędzia do oceny daje nam wychowanie, obycie, doświadczenie społeczne.

Pojęcie stosowności odnosi się także do zachowań słownych. Mówić stosownie to dokonywać wyboru środków językowych w zależności od tego, jako kto i do kogo mówimy, a także o czym, po co, kiedy i gdzie mówimy. (Pisząc „mówimy” mam na myśli również pisanie, które dziś często zastępuje rozmowę, np. esemesy, mejle, czaty).

O co chodzi w stosowności?  O to, by mówić i pisać tak, aby nie urazić rozmówcy i nie wywołać nieporozumień. By to, co chcemy przekazać, powiedzieć odpowiednio, z osobistym wyczuciem. Ale jak to zrobić, skoro każdy ma inne wyobrażenie tego, co można i co wypada? Już w starożytności Cyceron mówił, że „Jak w życiu, tak w wymowie, nic nie jest trudniejsze, jak rozpoznać to, co przystoi”.

Weźmy za przykład sformułowanie studentki piszącej wiadomość do wykładowczyni: Z ogromnym żalem zwracam się do Pani w sprawie mojej nieobecności na ostatnich zajęciach i egzaminach. Wyrażenie z ogromnym żalem jest stosowne w sytuacji, gdy opisujemy jakąś stratę, np. Z ogromnym żalem zawiadamiamy o odejściu naszego przyjaciela… Niestosowne jest jego użycie w sytuacji – by tak rzec – podbramkowej, gdy właśnie okazało się, że niespodziewanie nadeszła sesja, na zajęcia się nie chodziło i nie ma podstaw do zaliczenia przedmiotu… Tu raczej, by ociągnąć cel, trzeba było użyć słów rzeczowych, argumentów, a nie emocji i wydumanych fraz. „Nie mów niedbale o poważnych sprawach ani uroczyście o marnych…, nie dołączaj przydawek do lichych wyrazów” – te słowa Arystotelesa idealnie oddają istotę stosowności. Można je zrównoważyć Norwidowskim cytatem: „Odpowiednie dać rzeczy słowo”. Żadnej z tych wskazówek autorka mejla jednak nie uwzględniła…

Niestosowne jest także pomijanie należnych tytułów i nazw godności w sytuacji, gdy są one ważne. Jeśli na sali wykładowej siedzą słuchacze, którzy przyszli na wykład akademicki, to trzeba go zapowiedzieć tak: Wykład poprowadzi pani profesor Jolanta Wysocka, a nie pani Jolanta Wysocka. W tej konkretnej sytuacji tytuł jest ważny. Nie ma natomiast potrzeby używać tytułu wtedy, gdy osoba występuje w sytuacji innej niż zawodowa. Tak są ukształtowane społeczne zwyczaje, które warto respektować.

Stosowność to inaczej takt retoryczny, czyli umiejętność takiego zachowania słownego, by odbiorca nie poczuł się zakłopotany. Stosowna mowa powinna być zgodna z dobrym obyczajem i dobrze przyjmowana przez słuchaczy.

Ewa Kołodziejek

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500