wtorek, 21 maja 2019.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > O mężach, niewiastach i cnocie

O mężach, niewiastach i cnocie

Wywietleń: 687

Walentynkowy nastrój skłonił mnie do refleksji o losie tytułowych wyrazów. Dwa z nich: mąż i cnota – są wciąż żywe w polszczyźnie, choć ich znaczenie mocno się zmieniło, niewiasta jednak odeszła od nas bezpowrotnie…

Gdy zajrzymy do współczesnych słowników języka polskiego, zobaczymy, że hasło niewiasta jest określone jako książkowe, podniosłe, a nawet przestarzałe, i że może być używane żartobliwie lub ironicznie. To fakt, na co dzień już się z niewiastą nie spotykamy. Można powiedzieć, że znowu nic o niej nie wiemy. Takie stwierdzenie nie jest bezzasadne, ponieważ niewiastą pierwotnie nazywano narzeczoną, pannę młodą, świeżą bezdzietną synową. Określenie niewiasta informowało, że jest to osoba domownikom nieznana, że jeszcze nic o niej nie wiedzą.

Gdy niewiasta urodziła dziecko, to stawała się snechą, sneszką, czyli osobą związaną z rodziną. Nazwa snecha miała bowiem związek ze sznurem, z przywiązaniem, o czym można przeczytać w słownikach etymologicznych języka polskiego. Z biegiem czasu niewiasta poszerzyła znaczenie, stając się synonimem określeń białogłowa i kobieta. Współcześnie oba określenia: niewiasta i snecha zastąpiła nazwa synowa, która jest znacznie uboższa znaczeniowo. Nie informuje ani o macierzyństwie synowej, ani o jej związaniu z rodziną, tylko o byciu żoną syna.

O mężu wiemy dziś przede wszystkim to, że jest ‘mężczyzną pozostającym z kobietą w związku małżeńskim’. Ale dawniej mąż to zarówno ‘mężczyzna’, zwłaszcza ‘mężczyzna godny szacunku ze względu na cechy charakteru, umysłu lub szczególne zasługi’, jak i ‘człowiek’. Pierwsze znaczenie ilustrują określenia: mąż stanu, mąż zaufania, mąż opatrznościowy. Drugie znaczenie – człowiek – zachowało się w sformułowaniach: jak jeden mąż, czyli ‘wszyscy naraz, w tym samym momencie, jednocześnie; zgodnie, solidarnie’: Sąsiedzi, jak jeden mąż, stanęli w jej obronie. Znaczenia ‘człowiek’ można się też dopatrywać w sformułowaniach: mąż stanu, mąż zaufania, mąż opatrznościowy, wszak takimi mężami mogą być także kobiety.

Najbardziej zadziwiającą drogę przeszła w języku cnota. Jej pierwsze znaczenie: ‘zespół cech moralnych; prawość, szlachetność, zacność; przymioty, zalety, dodatnie cechy charakteru’ jest opatrywane w słownikach kwalifikatorem podniosłe lub książkowe. Jednak współcześnie cnota kojarzy się głównie z czystością w kontekście dziewiczości, dziewictwa. Filozofka Magdalena Środa zapytała o definicję cnoty swoich studentów i uzyskała taką odpowiedź: „To coś, co kobieta powinna mieć do ślubu, ale niekoniecznie…”. Arystoteles przewróciłby się w grobie – podsumowała. Tak więc dzisiaj cnota kojarzy się głównie z życiem intymnym człowieka, częściej z kobietą niż z mężczyzną, chociaż nasi przodkowie używali jej w znacznie szerszym znaczeniu.

Z cnotą łączy się ulubione przez młodzież słowo zacny, ale jego wielbiciele pewnie o tym nie wiedzą…

Ewa Kołodziejek

 

 

Komentarze

ront
Zawołajcie na ulicy: Człowieku, człowieku! Żadna z niewiast się nie obejrzy, bo myślą, że to chłopa wołają.
2019-02-18 07:48:02
Quistorp
odnośnie ..[Określenie niewiasta informowało, że jest to osoba domownikom nieznana, że jeszcze nic o niej nie wiedzą.].... Najcelniej jak można. Ja przytoczę , dokument. W tradycji domowej, u św. p. mojej babki zachowała się ,oryginalna piosenka , jaką śpiewały dziewczyny ,które opuściły progi swojego domu rodzinnego. Nowy dom , najczęściej był kilka wiosek dalej, albo jeszcze dalej, jeśli była wojna, albo inna pożoga. Przytoczę w oryginale. Zachodnia Białoruś. Okolice jeziora Narocz.Największe przed wojną! Perełki archaizmów słownych języka polskiego, najczęściej są zachowane , u naszych pobratymców. , w gwarze ,śląskiej, kaszubskiej, góralskiej, kujawskiej, i innych. Saławiejka maładyj Słowiku młody Nie piaij ty z pad żary Nie śpiewaj o zorzy Nie dodawaj żalu mnie Nie dodawaj mi żalu Bo ja u czużej staranie Bo ja w obcym kraju Niet, ni roda, ani płoda Żadnej rodziny, żadnego łanu Jak bieł kamień u wada Jak biały kamień w wodzie Ni brata, ni siastry Ani brata ani siostry Ni kim chora razwiestij Z nikim o biedzie porozmawiać nie ma komu się pożalić) Tu zachowało się pełne zastosowanie rdzenia "wiesti". Tylko dokładać , nie- roz- i czujemy o co chodzi. Odnośnie "białogłowy". Mam w kolekcji domowej cudowne zdjęcie ślubu i wesela. Tłumaczyłem swoim dzieciom, Która z tych kobiet , jest mężatką ,a która panną. Niewiasty nie było można sfotografować, bo to jak wyżej wspomniałem. Odnośnie "snecha". Brzmi jak widać z zapisu. Ale w języku polskim już nie słyszymy starą poprawną formę , którą jeszcze rozróżnia język białoruski. "snaha",lub "sneha" ( inaczej na zachodniej Białorusi inaczej na wschodniej. W zależności od stawianego akcentu. W pobliskiej Ukrainie "h", jest zdecydowanie dźwięczne. "Bohatyj". A w rosyjskim jak bogatyj, bogatir. Aleksander Brückner przytacza- "snaga"; starać się , zabiegać, pożądać. Ta "Snacha" to kandydatka, na zamążpójście. O Swatach nie będę wspominał. O mężach, mużikakch, to inna bajka.
2019-02-16 20:24:33
Quistorp
Jestem! Jestem! Griluję pracowitych onomastów uniwersyteckich. A to jest mój sztandarowy numer.
2019-02-16 19:19:24
Pytajnik
Quistorpa tu nie było jeszcze?
2019-02-16 12:15:04

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu