czwartek, 24 września 2020.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Mieszkańcy Oslo

Mieszkańcy Oslo

Wywietleń: 368

Pan Janusz, korespondent poradni językowej, zadał nam ciekawe pytanie: „Oslo jest stolicą państwa, z którym utrzymujemy ożywione kontakty. Pod względem językowym, o ile można tak powiedzieć, jest upośledzone w porównaniu z innymi dużymi miastami europejskimi, w tym stolicami. Chodzi o to, że od nazwy Oslo nie mamy w naszym języku przymiotnika. Nie mamy też osobnej nazwy dla mieszkańca/mieszkanki tego miasta. Może czas zaproponować jakieś rozwiązanie, bo to uprościłoby znacznie konwersację o Oslo i jego mieszkańcach. Przyzna Pani, że używanie zwrotu mieszkańcy Oslo lub klimat Oslo brzmi nienaturalnie”.

O nazwach mieszkańców Oslo już kiedyś pisałam, ale zawsze warto wrócić do tego tematu. Zacznę jednak od polemiki z ostatnim stwierdzeniem, że sformułowania mieszkańcy Oslo lub klimat Oslo brzmią nienaturalnie. Polszczyzna stwarza różne możliwości wyrażania myśli i nazywania zjawisk. O czytelnikach „Kuriera Szczecińskiego”, można mówić: szczecinianie, mieszkańcy Szczecina, mieszkańcy grodu Gryfa albo jeszcze inaczej, jak poniesie fantazja. Wszystko zależy od kontekstu i intencji komunikacyjnych. Polacy mówiący po polsku mogą odebrać sformułowanie mieszkańcy Oslo jako nienaturalne tylko z powodu nieodmienności nazwy miasta, bo dla polszczyzny nienaturalne jest gramatyczne unieruchamianie słów. Jak mówi profesor Miodek – nosimy w sobie duszę fleksyjną, mówimy językiem, w którym się odmienia wszystko, co się da! Stąd pewnie to poczucie nienaturalności konstrukcji z nieodmiennym Oslo.

Jednak to nieprawda, że od Oslo nie można utworzyć nazwy mieszkańców ani przymiotnika. Faktycznie, w starszych słownikach umieszczano taką informację, dziś jednak coraz częściej upominamy się o te formy, a Polacy mieszkający w Norwegii po prostu je tworzą: nazwę mieszkańca za pomocą cząstki –anin, nazwę mieszkanki za pomocą cząstki –anka, przymiotnik zaś przez dodanie cząstki –owski. Są to odpowiednio: oslanin, oslanka, oslowski. Przymiotnik oslowski nie budzi wątpliwości, ale w nazwach oslanin i oslanka chętnie byśmy to „s” zmiękczyli. I tak się rzeczywiście dzieje, o czym donosił swego czasu prof. Jan Miodek: „W krainie fiordów dowiedziałem się od żyjących tam Polaków, że używają oni form oslowianin albo oślanin oraz oslowski. Polecam je wszystkim rodakom w kraju, bo są absolutnie strukturalnie poprawne, z tym że oslowianin wydaje mi się lepszy niż oślanin; ten ostatni nieuchronnie może się kojarzyć z osłem!”.

Formy oslowianin i oslowianka są więc bezpieczniejsze, choć utworzono je nie od nazwy Oslo, tylko od przymiotnika oslowski. Podobnie możemy postępować z nazwami pochodnymi od nazwy Szczecinek. Jego mieszkańcy to szczecinczanie albo szczecinecczanie. Pierwsza forma pochodzi od nazwy miasta, druga od przymiotnika szczecinecki.

Mamy wybór, więc korzystajmy z tego bogactwa!

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Stratos Vasdekis
Należy wspomnieć, że wyrazy „oslowianin” (https://sjp.pwn.pl/szukaj/oslowianin.html), „oslowianka” (https://sjp.pwn.pl/szukaj/oslowianka.html) i „oslowski” (https://sjp.pwn.pl/szukaj/oslowski.html) notuje już „Wielki słownik ortograficzny” PWN (od wydania z 2016 roku).
2020-08-28 12:34:08

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu