Wtorek, 12 maja 2026 r. 
REKLAMA

A!, a, aa, aaa

Data publikacji: 2020-01-17 07:00
Ostatnia aktualizacja: 2020-03-07 09:08

– Moją wątpliwość budzi spójnik a w zdaniu: Te wszystkie uciążliwe a gorliwie spełniane drobiazgowe nakazy są mniej warte niż wdowi grosz – pisze do poradni językowej US pani Iga. – Czy mam rację, uważając, że odpowiada on słowu chociaż, a co za tym idzie powinien być poprzedzony przecinkiem? – zastanawia się internautka.

Odpowiedź na to pytanie może być krótka: Nie, pani Igo, nie ma pani racji, ponieważ w tym zdaniu spójnik „a” odpowiada spójnikowi „i”, przed którym nie stawia się przecinka. Ale szkoda byłoby tak zwięźle wypowiedzieć się o możliwościach słowa „a” i jego interpunkcyjnym otoczeniu. Gdy zajrzymy do słownika, to przekonamy się, jak wiele funkcji może pełnić: być i spójnikiem, i partykułą, i wykrzyknikiem.

Przede wszystkim „a” jest spójnikiem, który łączy zdania opisujące różne, choć związane ze sobą osoby, rzeczy lub fakty: Jan siedział w fotelu, a na kanapie leżał jego kot. Przyłącza zdania, które wyrażają konsekwencje tego, o czym mowa: Zrób to, a pożałujesz. Przyłącza też zdania opisujące okoliczności, których się nie spodziewaliśmy: Tyle się uczysz, a nic nie umiesz, Stary jest, a głupi. Spójnik „a” ma również moc przeciwstawiania treści: To są studia, a nie przedszkole. Dziad swoje, a baba swoje. W tych wszystkich konstrukcjach przed „a” stawia się przecinek.

Natomiast nie stawiamy przecinka, jeśli „a” zastępuje spójnik „i”, jak w przytoczonym przez internautkę zdaniu albo innych wypowiedziach sformułowanych językiem książkowym: Słowik śpiewał cicho a łagodnie. Szli mocnym a elastycznym krokiem marynarzy. Podobne konstrukcje pojawiają się czasem w języku potocznym: To trzeba zrobić raz a dobrze. Nic a nic mnie nie bolało. Przecinek przed „a” opuszczamy także wtedy, gdy łączy on dwa rzeczowniki nazywające porównywane osoby, rzeczy lub fakty: Młodzież a dorośli wobec kryzysu klimatycznego. Alkoholizm rodziców a niepowodzenia szkolne dzieci.

W roli partykuły słowo „a” występuje w zdaniach nacechowanych emocjonalnie: A to łajdak!, A nie mówiłam?, A zabieraj się stąd, już!, Ciągle marudzi: a to, a tamto.Partykułą „a” możemy rozpocząć dialog: A gdzie położyłeś nóż?, nawiązać do czegoś, o czym była mowa: No ładny pies. A jak się nazywa?, zmienić temat rozmowy: Pięknie wyglądasz. A jak tam nowe mieszkanie?

Jeszcze więcej emocji wypowiedziom nadaje „a” (pojedyncze lub potrojone) użyte w funkcji wykrzyknika: A, To ty!; A! Teraz rozumiem!; Aaa! Pan doktor! Moje uszanowanie!. Można też wykrzyknik „a” połączyć ze słowami jakże, jak: Podobał ci się ten film? A jakże!; Dobrze ci poszedł egzamin? A jak!.

Nie wiem, jak czytelnicy, ale ja jestem zafascynowana możliwościami gramatycznymi i znaczeniowymi tego jednoliterowego słówka, które dwoi się i troi, by jedne myśli łączyć, inne sobie przeciwstawiać, wzmagać emocje albo je wyciszyć: Aa, kotki dwa, szare, bure, obydwa...

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Wojciech (...)
2020-03-07 08:42:22
No tak.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tomasz Marek
2020-03-07 01:12:05
@Wojciech. Zdanie typu "To nie podatek, a akcyza" jest rusycyzmem, acz stosowanym sporadycznie i w wielkiej literaturze. Rzeczywiście językoznawcy radzą zastępować owo "a" przez "lecz" lub "tylko". Natomiast w szyku odwrotnym ("To akcyza, a nie podatek") użycie "a" jest całkowicie poprawne.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Quistorp
2020-01-18 21:06:41
Do W,Sz Pani Profesor strażnika poprawności mowy polskiej. Dotyczy....[ja jestem zafascynowana możliwościami gramatycznymi i znaczeniowymi tego jednoliterowego słówka, które dwoi się i troi, by jedne myśli łączyć, inne sobie przeciwstawiać, wzmagać emocje albo je wyciszyć: Aa, kotki dwa, szare, bure, obydwa...] Chyba wkradł się mały chochlik. Moje ucho i słuch jednak w tej kołysance słyszało Potrójne a.. a...a. Rytm! Rytm! Rytm, 1-2-3 / 1-2 3 4/ 1 2 3. To takie ważne.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Wojciech (...)
2020-01-17 11:05:34
Szkoda tylko, że zafascynowani literką „a” są także całe rzesze średnio zorientowanych w temacie użytkowników polszczyzny, którym wydaje się, że pisanie i mówienie np. „To nie podatek, a akcyza” jest najzupełniej w porządku. Piszą tak internauci, mówią ludzie, a nawet pojawia się to w książkach. Przypominam: jeśli pierwszy człon zdania jest zaprzeczony, w drugim jako element przeciwstawny lub prostujący nie powinien wystąpić spójnik „a”, lecz „tylko”, „ale”, „lecz”. Bo inaczej głupoty wychodzą.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj