Wtorek, 18 czerwca 2024 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Pogoń wygrała bez dopingu kibiców... [GALERIA] (akt. 1)

Data publikacji: 25 maja 2024 r. 19:41
Ostatnia aktualizacja: 26 maja 2024 r. 19:07
Piłka nożna. Pogoń wygrała bez dopingu kibiców...
Fot. Ryszard Pakieser  

W ostatnim meczu nieudanego sezonu piłkarze Pogoni pokonali zabrzan, mimo demonstracyjnego braku dopingu szczecińskich kibiców, którzy - jak to wyglądało z ich zachowania - więcej pretensji mieli do prezesa klubu niż do zawodników... Portowcy tak jak przed rokiem zajęli IV miejsce w lidze, ale tym razem nie dało ono prawa gry w europejskich pucharach, w których szczecinianie występowali w trzech ostatnich sezonach.

Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: POGOŃ Szczecin - GÓRNIK Zabrze 1:0 (0:0); 1:0 Marcel Wędrychowski (67).

POGOŃ: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist (72 Mariusz Malec), Danijel Lončar, Benedikt Zech, Leonárdo Koútris - Wahan Biczachczjan (65 Marcel Wędrychowski), Fredrik Ulvestad, Alexander Gorgon, Adrian Przyborek (81 João Gamboa), Kamil Grosicki (80 Léo Borges) - Efthýmis Kouloúris (80 Luka Zahovič)

GÓRNIK: Daniel Bielica - Boris Sekulić (88 Paweł Olkowski), Kóstas Triantafyllópoulos, Kryspin Szcześniak, Erik Janža - Adrián Kaprálik, Damian Rasak, Filipe Nascimento (62 Piotr Krawczyk), Lukas Podolski, Lawrence Ennali - Sebastian Musiolik

Żółte kartki: Cojocaru, Zech, Gorgon, Ulvestad - Triantafyllópoulos, Podolski, Janža, Szcześniak. Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów: 19 843.

Już w 4. minucie, grająca w pierwszej połowie pod słońce Pogoń, mogła objąć prowadzenie, bo Janza niefortunnie główkował do własnej bramki, ale skończyło się jedynie rzutem rożnym, a chwilę później bardzo aktywny w sobotę Biczachczjan strzelił tuż obok bramki, zaś w kolejnej akcji nie trafił Gorgon. W 13. minucie groźne uderzenie Ennaliego obronił Cojocaru, a w odpowiedzi pod drugą bramką tuż obok słupka uderzył Grosicki. Później strzał Biczachczjana został obroniony, a Ulvestad strzelił obok bramki. W 20. minucie Przyborek z bliska mocno nastrzelił Kouloúrisa i piłka wpadła do siatki, ale po analizie VAR sędzia gola nie uznał i gestykulując pokazał, że Grek pomógł sobie ręką. Decyzja nieco kontrowersyjna... Dwie minuty później ostro w polu karnym atakowany był Kouloúris, a po VAR-ze arbiter uznał, że Grek... znowu zagrał ręką. Może przez pomyłkę obejrzał powtórkę z poprzedniej akcji...? W 27. minucie Kouloúris znów był ostro atakowany w szesnastce, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Następnie oglądaliśmy bardzo silny, lecz obroniony strzał Gorgona i nieco za wysokie uderzenie Biczachczjana. W 40. minucie składną akcję przeprowadzili goście, lecz na szczęście strzał Kaprálika zablokował powracający do formy Zech. W kolejnej akcji chybił Rasak. W 45. minucie Bielica sparował strzał Przyborka na rzut rożny. W ostatniej doliczonej minucie pierwszej połowy, po dośrodkowaniu Koútrisa, Biczachczjan główkował tuż obok bramki.

Po zmianie stron w 50. minucie Nascimento zagrał do Kaprálika, który przerzucił piłkę nad Cojocaru, ale Lončar wybił futbolówkę z linii bramkowej na korner. Trzy minuty później Lončar perfekcyjnie „skasował" Musiolika, który wychodził na pozycję sam na sam z bramkarzem. W 57. minucie Ennali, blokowany przez Lončara, trafił jedynie w boczną siatkę. Pogoń odpowiedziała po trzech minutach, gdy po świetnej akcji Koútrisa z Gorgonem, strzał Biczachczjana zablokował Sekulić i był tylko rzut rożny. Chwilę później z całej siły strzelił Wahlqvist (dziesięć minut później opuścił boisko z powodu kontuzji), lecz Bielica obronił. W 67. minucie akcję zapoczątkował Grosicki i piłka trafiła do wprowadzonego przed chwilą na boisko Wędrychowskiego, który nieczysto trafił w piłkę, ale poprawił głową i choć futbolówkę w pole wyekspediował Sekulić, arbiter po kilkudziesięciu sekundach przerwał akcję i po konsultacji z VAR-em uznał trafienie szczecińskiego młodzieżowca, które okazało się ostatecznie jedynym golem na wagę zwycięstwa oraz miejsca tuż za podium. W 73. minucie po akcji Wędrychowskiego, Kouloúris strzelił obok bramki, a w odpowiedzi uderzenie Ennaliego obronił nasz golkiper. W 82. minucie Gamboa uderzył w boczną siatkę, a trzy minuty później Borges z daleka próbował przelobować Bielicę, lecz piłka minęła poprzeczkę. W 87. minucie akcję przeprowadzili rezerwowi; po wyśmienitym rajdzie Zahoviča, Wędrychowski podał do Borgesa, którego strzał z bliska został zablokowany i piłka przeleciała na korner wysoko nad poprzeczką. W doliczonym czasie Górnik miał ostatnią szansę na wyrównanie, ale po strzale jednego z zabrzan i rykoszecie, skończyło się jedynie na rzucie rożnym. (mij)

Po meczu powiedzieli:

Jens Gustafsson (trener Pogoni): "Przede wszystkim gratuluję Jagiellonii za zdobycie tytułu. Byli przez cały sezon bardzo dobrą drużyną. Trudno mówić o tym meczu, bez wspomnienia o atmosferze. Wygrana w takich okolicznościach świadczy o sile naszych zawodników. Byliśmy silni przez pierwsze 30 minut. Potem trochę odpuściliśmy, by w drugiej połowie ponownie grać dobrze. W kontekście sezonu, będziemy go oceniali z perspektywy porażki w finale Pucharu Polski. Potem mieliśmy trudne mecze z Rakowem i Stalą Mielec. Zdobyliśmy w nich jeden punkt. U siebie wygraliśmy dwa mecze i to jest coś, co wniesiemy w najbliższy sezon. Mimo trudnych momentów potrafimy grać i wygrywać w takich okolicznościach".

Jan Urban (trener Górnika): "Zagrały dwa ranne zespoły. Pogoń – wiadomo dlaczego, Górnik – mogliśmy wszystko, a przyjechaliśmy grać tylko o pozycję. Pogoń o bramkę lepsza, ale nie musiało się tak skończyć. Mieliśmy szanse, ale brakowało wykończenia albo ostatniego podania. Wynik po sezonie dobry. Ale była szanse na europejskie puchary. Niemniej musimy się zadowolić tym, co jest". 

Logo PAP Copyright

Więcej informacji wkrótce. 

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Kibic2
2024-05-26 19:02:26
W sezonie 25/26 będzie możliwość rewanżu z Wisłą Kraków w I lidze. Przegrać walkę o Puchar z 10 drużyną 1 ligi to jest sukces trenera, piłkarzy i zarządu ale nie ma co szukać winnych. Kibice walcie dalej na stadion. Wspomagajcie klub finansowo bo w loźy VIP nie ma co robić....
Bez sprzedaży
2024-05-26 15:43:47
Prezes Mroczek nie zamierza nikomu sprzedawać Pogoni. Jego środowisko z Platformy Obywatelskiej mówi nieoficjalnie, że klub piłkarski to projekt polityczny dzięki któremu można manipulować młodymi ludżmi. Zresztą wielu z nich dobrze zarabia na Pogoni. Zwróćcie uwagę, że prezes nie ogłosił CENY za jaką chce niby sprzedać klub. Ten serial będzie toczył tak długo, aż dojdzie do degradacji. Jak Lechia spadła z ekstraklasy to szybko sprzedano klub funduszowi z zatoki perskiej.
P.
2024-05-26 11:43:43
Niech kibice sobie swój prywatny klub stworzą i będą wtedy mogli robić co chcą albo niech w obecnym wykupią większość akcji to będę prezesami co za problem
Kibic2
2024-05-26 11:22:21
Dobrze, że to koniec tej żenady. Tylko po co było na stadionie 19000 widzów. Teraz spokój do 19.07. Zarządzie teraz twoja rola trzeba zacząć wyprzedaż bo czasu mało. Następny sezon to dopiero będzie zjazd patrząc na zapowiedzi sprzedaży zawodników.
Dwie drużyny
2024-05-26 10:14:58
Ten mecz grały dwie drużyny które ostatnio robiły wszystko by tylko nie załapać się na gry w pucharach lub broń Boże na mistrza Polski. Ostatnie pięć kolejek w lidze kopanej wybitnie pokazuje jak można przegrać coś czego przegrać się nie da. Czy to decyzja prezesa klubu, czy trenera, czy piłkarzy to już zostawiam dla oceny fachowców.
Mirek
2024-05-26 09:47:56
Nie gniewajcie się. Określę to jednym słowem- KATASTROFA. I będzie jeszcze gorzej. I wiemy dlaczego.
Obserwator
2024-05-26 09:31:42
Pogoń 1948 ..taka jest nazwa klubu na stadionie. Miała farta że Lech świadomie przegrał z Koroną by wyrzucić z Poznania Wartę upominającą się o możliwość gry na stadionie miejskim. Cała ta ekstraklasa to żenada i obciach. A władze miast jeszcze do tego wydają grubą kasę na te panienki i działaczy.
Jaga mistrzem
2024-05-26 07:35:09
Legia - zmiana trenera, Lech - zmiana trenera, Raków - zmiana trenera, Pogoń - ??? Rok temu na wiosnę Jagiellonia zwolniła trenera Stolarczyka, a jego miejsce zajął 31-letni Adrian Siemieniec. To bohater, bo uratował Ekstraklasę w Białystoku, a po roku Jagiellonia jest mistrzem Polski. Brawo Jaga - Dumo Podlasia. Wygrali ligę z budżetem 35 mln zł, a budżet Pogoni to 86 mln zł. I jeszcze ich znakomity dyrektor sportowy Łukasz Masłowski i jego znakomite transfery.
Simca
2024-05-26 02:46:42
Świt - nadzieja Miasta - wygrywa z dopingiem kibiców.
te Expert!!
2024-05-26 00:10:15
Ponoć jesteś Expertem!!! koń by się uśmiał!! Piłkarzyki inaczej kopacze ze scecina!!! tysiąc razy oglądajcie jak Jagiellonia strzela bramki!!! majstersztyk w wykonaniu 3 piłkarzy!!! a wy co pokazaliście dzisiaj DNO Dnem pogania!! Ale jacy zadowoleni, bo mają 4-te miejsce!!! A może tak kibice porozmawiają z KOPACZAMI jak na boisku Arki??? zobaczymy jutro co pokażą na boisku i jak nazwano przeciwnika PASTUCHAMI to.....
expert
2024-05-25 22:48:34
do wszystkich krytykujacych piłkarzy i trenera: ONI ZROBILI WYNIK PONAD STAN!!!!!!! z pierwszych 6sciu zespołow mamy najwęzszą kadrę a bylismy o sekunde od pucharu i o włos od pucharów... gdyby trener gustaffson miał do dyspozycji normalną szeroka kadrę a nie 12 osobową to mielibysmy i puchar i jedno z dwoch pierwszych miejsc...bravo Gustafsson i piłkarze ...mroczek zajmij się polityką bo masz układy i lody umiesz kręcic a do piłki jestes skąpiec skrajny!!!!
oszukany kibic
2024-05-25 21:45:28
Zespół,trener-zawiedli na całej linii.Kibic tego sezonu nie zapomni.Zapisane na kartach historii wybrzmiewać będzie jak pośmiewisko,coś co nie miało prawa zaistnieć,wydarzyć się-zaistniało,wydarzyło.Pogoń przed widzami z całej Polski się skompromitowała.4 miejsce jest splotem korzystnych okoliczności a nie dobrą grą i postawą.Obecny sezon i to co zrobili piłkarze,sztab,trener to dramat dla kibiców,dla miasta.Kolejnej szansy nie będzie długo-lub wcale.
kibic
2024-05-25 21:06:39
Gustafsson out!!!Mroczek won!!!Bo z nimi Pogoń nic nie osiągnie!!!!!
Ja Jan
2024-05-25 20:49:06
Dyplom frajerów sezonu zdobyty,czas na zasłużony odpoczynek,kasa na kontach się zgadza a reszta niech się wali i tak będą przychodzić i kasę za bilety płacić.
Jest nieżle z kasą
2024-05-25 20:44:09
Sytuacja finansowa Pogoni jest lepsza niż się wam wydaje. Prezes Mroczek w ostatnim roku sprzedał 15 piłkarzy. Na niektórych zarobił, a innym nie musi już płacić pensji. Poza tym przychodzą do klubu raty za sprzedanych wcześniej Kozłowskiego, Buksy , Walukiewicza. Duża kasa jest za 4 miejsce w lidze. Prezes to człowiek PO, a oni potrafią "robić" kasę. Poszła plotka, że koncern Cukry Polskie ma być sponsorem Pogoni. To kolejne 4 miliony zł.
Higo
2024-05-25 20:30:33
Tak łatwo zdobyĆ majstra jak w tym roku można było może szybko się nie powtórzyć. Legia i Lech - podłożyli się nam, aż miło. W kolejnym roku u nich też będzie rewolucja i podłożenia nie będzie. Będzie walenie głową w mur. Szczerze to wstyd mieć takiego majstra jak Jaga i takiego vicka jak Śląsk. ale dalej znaczy niże było jeszcze gorzej. Tego mistrza w tym roku można było mieć jak na tacy.
Lenny
2024-05-25 20:19:12
WSTYD WSTYD JESZCZE RAZ WSTYD do grona Zagłębia Lubin Piasta Gliwice Rakowa Częstochowa dołącza Jagiellonia Białystok kluby które mają mniej występów w najwyższej klasie rozgrywek zostają majstrami a wy kopacze nawet PP nie zdołaliście wygrać z Wisłą która wedle znaków na ziemi i na niebie nie wejdzie do Ekstraklapy WSTYD I HAŃBA
Co dalej ?
2024-05-25 20:13:10
To był niezapomniany sezon. Znakomita gra jesienią. Pechowa porażka z Legią po szalonym meczu, chyba najlepszym w sezonie, rozbity Lech i tylko remis z Rakowem (Kovacevic obronił 5 setek). Wtedy wierzyłem, że wygramy ligę. Ale to niemożliwe grając cały sezon tylko 12 wartościowymi piłkarzami. Potem dramat w finale. Teraz konieczne są radykalne zmiany. Czy 69-letni prezes (najlepszego z okazji urodzin) jest w stanie podjąć radykalne decyzje w celu uzdrowienia drużyny ?
Strata 5 mln euro
2024-05-25 20:07:06
Poważne błędy (bo chyba nie celowe działanie) sędziów Kwiatkowskiego i Frankowskiego (var) spowodowały straty Pogoni wynoszą około 20,5 mln zł (5 mln euro). Rok temu niepodyktowany karny z Górnikiem to strata 4 mln zł (różnica między 3 i 4 miejscem w lidze). Nieprawidłowy gol dla Wisły (przesunięcie piłki o 15 metrów) to strata 5 mln od PZPN i 3,5 mln od Ekstraklasy SA za zdobycie pucharu. Brak el. Ligi Europy to strata co najmniej 8 mln zł. Razem strata 20, 5 mln zł (5 mln euro).

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA