Jedna z dobrze zachowanych przedwojennych kamienic Śródmieścia. Z charakterystycznymi balkonami o bogato zdobionych balustradach z kutej stali. I tylko jeden z nich – na trzecim piętrze – tonie w kwiatach. Pelargonie, jak wcześniej surfinie, w energetycznych barwach przyciągają uwagę przechodniów ku wyjątkowemu „ogrodowi na wysokościach”.
Kamienica przy ul. Jagiełły – jak wiele jej podobnych – przez dekady tkwiła w tzw. zasobach komunalnych miasta. Z efektem, który od powstałej w niej wspólnoty mieszkaniowej wymagał w ostatnich latach sporego nakładu sił oraz środków. Priorytetem była wymiana zniszczonego dachu. Potem remont przeniósł się na piony, schody i bramę. W ubiegłym roku została odnowiona część z balkonów. W tym „dziewiątka”, czyli ten na którym od zawsze były efektowne kwiaty.
– W tej kamienicy mieszkała najpierw Mariola. Dwa lata o nią zabiegałem, aż zgodziła się zostać moją żoną. Mieszkaliśmy tu najpierw na pokoju. Natomiast od 43 lat mamy to piękne mieszkanie z balkonem – opowiada Adam Godziński, w którego pieczy jest ich wspólny „ogród na wysokościach”.
Przez lata pływał na statkach. Z nich „przesiadł się” na szczecińskie tramwaje. Teraz – jak przyznaje ze śmiechem – rozpoczął nowy etap w życiu: emeryturę. Jednak na nadmiar wolnego czasu nie narzeka. Nie tylko dlatego, że drzemie w nim gen przyjaznego ludziom społecznika – jest radnym Rady Osiedla Śródmieście-Zachód.
– Przyznaję, lubię dbać o kwiaty. Każdego roku obsadzam nimi cały balkon – mówi p. Adam. – Nie wszystkie sprawdzają się w specyficznych warunkach południowo-zachodniej ekspozycji: palące słońce niemal od samego południa aż do zachodu, silny wiatr i obfite deszcze. Jednak pelargonie są wyjątkowo wytrwałe i wdzięczne w uprawie. Do tej pory sadziliśmy zwykle odmiany zwisające. W tym sezonie zdecydowaliśmy się na krótkie, rabatowe. Liczyłem jednak, że będą znacznie bujniejsze o tej porze roku. Nie wiem, czy to efekt niezbyt sprzyjającej aury, czy może zastosowanego nie dość dobrego nawozu w granulacie, ale nie są takie, jak oczekiwałem.
To nie jedyne z tegorocznych rozczarowań wymagającego domowego ogrodnika.
– Remont balkonów był gruntowny. Żeby przewrócić im dawny blask, każdy ze stalowych elementów balustrady był demontowany, a potem piaskowany, zabezpieczany przed korozją i malowany. Wymagające, ale też bardzo kosztowne były prace, przywracające historyczny wygląd ważnemu elementowi w wizerunku kamienicy – stwierdza p. Adam. – Ponieważ nasz balkon jest szczytowy, zostało nad nim zamontowane zadaszenie. Sprawdza się, bo chroni przed nadmiernym nasłonecznieniem oraz opadami. Jednak dla mnie był polem eksperymentu: podwiesiłem pod nim donice z surfiniami. Niestety, nie przetrwały zmiennej pogody tego lata. Gdy przestały zdobić, musiałem je usunąć na długo przed końcem sezonu.
Jednak energetyczne żywe barwy – róże i czerwienie – pelargonii robią swoje: dodają energii i cieszą oko. W ich otoczeniu domownicy przyjemnie spędzają czas. Tym bardziej że zaaranżowali go w wygodny zewnętrzny pokój: ogrodowymi meblami.
– Człowiek instynktownie łaknie kontaktu z naturą. Na przykład wybierając miejsce letniego wypoczynku szuka takiego, gdzie są piękne plenery, dużo zieleni, cisza i spokój. My namiastkę takiej natury mamy właśnie na balkonie – komentuje p. Adam. – Wystarczy odsunąć firanę i otworzyć drzwi, żeby na powietrzu spędzać czas przy kawie czy piwku, choćby rozwiązując krzyżówki. Niby jesteśmy w centrum miasta, ale się tego nie czuje. Przede wszystkim właśnie dlatego, że wokół nas kwiaty. Przylatują pszczoły, odwiedzają trzmiele, a czasem wróbel się pokaże.
Oprócz pelargonii balkon zdobią także begonie, różanecznik, cyprysik i komarzyca. Są wieloletnie, więc i miejsce w rodzinnym „ogrodzie na wysokościach” zapewnione także w przyszłym sezonie.
– Planuję zmiany. Nie wiem jeszcze jak daleko idące, ale zapewne bardziej różnorodne będą nasze skrzynki z kwiatami. Może nowe gatunki wprowadzę, poprzeplatam kwiaty roślinami ozdobnymi z liści. Chcę, żeby było tu miło i przyjemnie. Bo najważniejsze, żebyśmy na balkonie tak dobrze się czuli, jak teraz – zapowiada p. Adam.
Piękne marzenie do spełnienia. ©℗
* * *
Honorowym patronem konkursu jest Prezydent Szczecina, a partnerami: Miasto Szczecin, Szczecińska Agencja Artystyczna, Rajski Ogród, Fabryka Zieleni, Polferries Polska Żegluga Bałtycka SA oraz Polski Związek Działkowców Okręg w Szczecinie.
Arleta NALEWAJKO