Sobota, 13 czerwca 2026 r. 
REKLAMA

Osoba powszechnie szanowana

Data publikacji: 2026-06-12 19:46
Ostatnia aktualizacja: 2026-06-12 19:46

Jedna osoba, a tyle krzyku! I to o co? O lody i świadectwo z czerwonym paskiem. Ale od początku.

W lipcu 2025 roku pani Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak wystosowała do właścicieli pewnej lodziarni w Pszczynie pismo. Aby wzmocnić wymowę jego treści, całość swoich przemyśleń pani Rzecznik zawarła na urzędowym papierze. Czytamy tam m.in.: „Zwracam się do Państwa z apelem o rozważenie w przyszłości form wsparcia i nagradzania dzieci, które nie będą dzieliły dzieci ze względu na ich osiągnięcia edukacyjne, lecz będą w równym stopniu dostępne dla wszystkich, niezależnie od ocen na świadectwie szkolnym. Wierzę, że możliwe jest znalezienie rozwiązań, które będą motywujące, a zarazem w pełni inkluzywne”.

W uzasadnieniu wskazano, że „każda osoba młoda jest wyjątkowa i wartościowa bez względu na osiągane wyniki w nauce” oraz że „każda osoba uczniowska zasługuje na docenienie, uznanie i wsparcie, niezależnie od ocen, które otrzymuje w szkole”.

Jeśli chodzi o mnie, pełna zgoda! W czym więc problem?

Ano w tym, że od ćwierć wieku tradycją tej lodziarni było premiowanie pracowitych uczniów porcją lodów. Mechanizm był prosty: pokaż świadectwo z czerwonym paskiem, a lody są twoje. Jak znam życie, niektórzy uczniowie już od pierwszej klasy co roku ustawiali się w kolejce po darmowe lody...

Z punktu widzenia rodziców uczniów bez czerwonego paska było to dyskryminujące, dlatego powiadomili Wysoki Urząd o fakcie nierównego traktowania uczniów pracowitych i niepracowitych, zdolnych i mniej zdolnych – albo jednych i drugich jednocześnie.

W efekcie pani Rzecznik, w grzecznych urzędowych słowach, zwróciła się o zaprzestanie tej – jej zdaniem – dyskryminującej praktyki. Kto wie, może jej apel ustrzegł niejednego ucznia przed anginą? I jest to niewątpliwie pozytyw. Ale zrobił się szum.

Słowa nie zostały rzucone na wiatr. Z siłą internetu obiegły Warszawę, gdzie znajduje się m.in. Ministerstwo Edukacji Narodowej, na którego czele stoi Barbara Nowacka. W swoim ministerialnym gabinecie miała ponoć zakrzyknąć: „Litości!”, a echo rozeszło się po świecie. Ministra nie kryła irytacji i w internetowym wpisie napisała: „Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważać i nagradzać. To motywuje też inne dzieci do nauki i pracy”.
Zwróciła również uwagę na fakt, że praktyka nagradzania nie jest niczym oderwanym od polskich zwyczajów czy społecznych zachowań: „Robią to szkoły, rodzice, samorządy, organizacje pozarządowe. Fajnie, że też czasem lodziarnie. Czy inne firmy”.

To jednak nie koniec głosów wołających: „Litości!”.

W swoim piśmie pani Rzecznik napisała również, że „każda osoba uczniowska zasługuje na docenienie, uznanie i wsparcie, niezależnie od ocen, które otrzymuje w szkole”.
Stop! Zatrzymajmy się przy określeniu „osoba uczniowska”.

Tutaj najgłośniej zareagował redaktor Grzegorz Jankowski, prowadzący na antenie telewizji Polsat program „Punkt widzenia Jankowskiego”. Szczególnie oburzyło go to niefortunne – jego zdaniem – sformułowanie: „Pani rzecznik, czy pani nazwała moją córkę, która ma niecałe 16 lat i jest uczennicą, osobą uczniowską? Czy pani nazwała moją córkę i miliony dzieci w Polsce, które są uczniami, osobami uczniowskimi? Dlaczego pani zabrała płeć mojej córce?! Kto pani dał do tego prawo?! Niech pani się odczepi od mojej córki i od dzieci, tak pani powiem, pani rzecznik!” – ostro reagował Jankowski.

Czy pani Rzecznik odczepi się od córki redaktora Jankowskiego? Będzie jej trudno, bo z wykształcenia jest prawniczką, a w tej grupie zawodowej akta przeładowane są użyciem słowa „osoba”. Ani się człowiek obejrzy, a osoby są już prawie wszędzie.
Jest więc osoba fizyczna, osoba prawna, osoba trzecia, osoba pokrzywdzona, osoba oskarżona, osoba podejrzana, osoba upoważniona, osoba uprawniona, osoba nieobecna i osoba nieznana z miejsca pobytu.

Aby nieco ostudzić święty gniew redaktora Jankowskiego, należy także zauważyć, że dziennikarze również często używają słowa „osoba”. I tak na przykład można przeczytać: „Napadu dokonała osoba bliżej nieznana”, „Poszkodowany został przez osobę o niewiadomym nazwisku” czy „Do mieszkania weszła osoba podająca się za urzędnika”.

Ale co tam urzędnicy i dziennikarze! „Osoba” występuje również w poemacie „Quidam” Cypriana Kamila Norwida: „Rzecz jest, rzecz będzie, nie ma być osoba?”. Kończąc, chciałbym podkreślić, że powyższe kieruję do bliżej mi nieznanych osób. ©℗

Krzysztof ŻURAWSKI

Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj