Piątek, 13 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Ślisko!

Data publikacji: 2026-02-13 10:34
Ostatnia aktualizacja: 2026-02-13 10:34

– Jak tam u was? Bo u nas ślizgo! – zażartowała znajoma Poznanianka., komentując niedawny atak zimy. – Jest zima, jest ślizgo! Na ulicach prawdziwa ślizgawka! – odparłam rozbawiona, mając świadomość, że używamy formy w języku ogólnym nieakceptowanej.

Przymiotnik śliski ma rodowód prasłowiański. Pierwotną postać ślizki powiązaną ze słowem śliz ‘śluz, szlam’ objaśniano jako ‘śluzowaty, pokryty śluzem; obrzydliwy, wstrętny’, a ślizko to ‘obrzydliwie, odpychająco’. W słownikach etymologicznych znajdziemy też inne wyrazy powiązane ze słowami slizki i śluz: ślimak, ślina, śliz ‘ryba pokryta śluzem’, ślaz ‘roślina wydzielająca lepki płyn’, ślamazara ‘ten, który się ślini, maże, ślimaczy’.  

Trudno powiedzieć, czy nasi przodkowie umieli wymówić połączenie dźwięcznej głoski „z” z bezdźwięczną głoską „k” i czy gładko im wychodziło wypowiedzenie słów: ślizko, ślizki. Nam się to nie udaje, bo grupy spółgłoskowe wymawiamy albo bezdźwięcznie, albo dźwięczne. Piszemy na przykład przejażdżka, a wymawiamy [pszejaszczka], piszemy prośba, a mówimy [proźba]. Być może przodkom też to słabo wychodziło, bo współczesny czasownik ślizgać się miał wtedy postać ślizgati. Dziś dźwięczne tematyczne „g” ma cała rodzina wyrazów: ślizgać się, ślizg, ślizgawka, poślizgnąć się, poślizg, wyślizgnąć się, ześlizgnąć się. Ale akceptowane się też formy bez głoski „g”: pośliznąć się, wyśliznąć się, ześliznąć się.

Upodobnienie fonetyczne grupy głoskowej „zk”, które w języku ogólnopolskim przybrało postać bezdźwięczną, w odmianach regionalnych ma wariant dźwięczny. Formy ślizgo na pewno używają mieszkańcy Wielkopolski, czego dowodem jest nie tylko mój dialog z Poznanianką, lecz także hasła w „Słowniku gwary miejskiej Poznania”. Powszechny zasięg ma przymiotnik ślizgi, ilustrowany w słowniku cytatem z wypowiedzi mieszkańca: „Taki karp to cholernie ślizgi – czeba za skrzela złapać, bo jak za ogón, to ci sie wyślizgnie”. Powszechnie używany jest też przysłówek ślizgo, potwierdzony w słowniku cytatem: „Moja świeżo wyfroterowała podłoge i buło tak ślizgo, że musiołym uwożać, żeby się nie obalić”. Z kartoteki „Słownika gwar polskich” dowiemy się, że formy ślizgo i ślizgi są używane także na Śląsku Opolskim, w Małopolsce, na ziemi chełmińsko-dobrzyńskiej i na Kociewiu. Jeśli więc usłyszymy, jak ktoś mówi, że jest bardzo ślizgo, to nie musimy od razu myśleć, że nie zna poprawnej polszczyzny, bo może ma w swoim prywatnym słowniku różne słowa regionalne.

Nie namawiam, rzecz jasna, do mówienia „ślizgo”, zwracam tylko uwagę na fakt, że w naszym szczecińskim języku nie ma regionalizmów. Zachowujemy je co najwyżej w rodzinnych słownikach, często jako żartobliwą ciekawostkę, ale korzeni językowych tu nie mamy… ©℗

Ewa KOŁODZIEJEK

Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj