Jak odmieniać i czy odmieniać nazwiska zakończone na samogłoskę -o? To jest pytanie, na które nie ma jednej krótkiej odpowiedzi. Czy odmieniać? Tak! W polszczyźnie – mówiąc żartobliwie – wszystko, co się da, trzeba odmienić, bo nieodmienianie jest „tłamszeniem duszy fleksyjnej Polaka” (jak mawia profesor Jerzy Bralczyk).
Więc odmieniać, ale jak!? Tylko panie nie odmieniają nazwisk zakończonych na -o, ale panowie – raczej tak. Jednak typów takich nazwisk może być kilka, w związku z tym mogą się odmieniać różnie. Nie budzi wątpliwości odmiana znanych nazwisk, bez wahania mówimy: komedie Aleksandra Fredry, obrazy Jana Matejki, plac Tadeusza Kościuszki.
Najczęściej nazwiska zakończone na -o odmieniają się jak rzeczowniki żeńskie. Panowie Janeczko, Łazienko, Kapusto odmieniają swoje nazwiska tak samo, jak panowie Janeczka, Łazienka, Kapusta. W dopełniaczu: Janeczki, Łazienki, Kapusty, w celowniku Janeczce, Łazience, Kapuście. Aby nie pomylić dwóch różnych nazwisk: Janeczko i Janeczka te zakończone na -o bywają nieodmieniane. Jest to poprawne, jeśli towarzyszy im wyraz odmieniony: Rozmawiam z Piotrem Janeczko, Mówię o Janie Łazienko, Idę z Markiem Kapusto. Profesor Mirosław Bańko, autor „Słownika wyrazów trudnych i kłopotliwych” , właściciel podobnego nazwiska, pisze, że tradycja w tym względzie bywa zróżnicowana. Na dowód przytacza tytuł utworu Marii Konopnickiej „Szkolne przygody Pimpusia Sadełko”, a nie Sadełki, jak nakazuje norma językowa. O swoim nazwisku profesor Bańko pisze tak: „Dowodem na to, że mówiący częściej kierują się tu wyczuciem niż regułą, jest fakt, iż autor tej książki dopiero na studiach polonistycznych dowiedział się, że jego nazwisko jest odmienne”. W praktyce o słownikach redagowanych albo pisanych przez profesora mówimy: „słownik Bańki” i nikt z polonistów nie ma tu żadnej fleksyjnej wątpliwości.
Z odmiennością nazwisk zakończonych na -o sprawa jest jednak bardziej zagmatwana. Mamy bowiem nazwiska co prawa zakończone samogłoską -o, ale stojącą po głosce miękkiej: Bizio, Mocio, Funio itp. Ten typ nazwisk podlega innej regule fleksyjnej: odmieniają się jak imiona Stasio, Franio albo jak pieszczotliwe nazwy wujcio, dziadzio. Mówimy więc o Biziu, Mociu, Funiu. Przyglądamy się Biziowi, Mociowi, Funiowi.
A co z nazwiskiem Picasso? Picasso odmienia się podobnie jak Bizio, tylko w miejscowniku ma końcówkę –e: o Picassie. I także możemy tego nazwiska nie odmieniać, jeśli połączymy z odmienionym imieniem. Bezwarunkowo nieodmienne są tylko nazwiska zakończone w wymowie na akcentowane -o, jak Hugo [Igo], Rousseau [Ruso], Boileau [Bualo]. Niektórzy zapewne pomyślą – chociaż tyle…
Ewa Kołodziejek