Sobota 02 lipca 2022r. 
REKLAMA

Rebus sic stantibus

Dzisiejszy tytuł artykułu zapewne dla wielu Czytelników zda się niczym zaklęcie, lecz może się okazać jednym z przepisów Kodeksu cywilnego, po który sądy będą sięgać coraz częściej.

Zakupiona nieruchomość sprzedawana końcowo za wyższą cenę, wyższa cena naprawy auta, wzrost kosztu remontu, umowy sporządzone na lata, dostawa przy obecnych kosztach paliwa, branża motoryzacyjna i spadek dostępności aut? To tylko kilka przykładowych wyzwań, przed którymi stanie nasza gospodarka. Jeżeli dodamy do tego deficyty żywnościowe, niezagospodarowane pola na wschodzie, braki w dostawach surowców – może zrobić się prawdziwy galimatias. Wzrost zainteresowania może być odpowiedzią na gwałtowne ruchy w naszej gospodarce, których nie do końca mogliśmy i nadal nie możemy przewidzieć. O czym stanowi ten przepis?

Otóż, zgodnie z brzmieniem art.  357(1) §1 Kodeksu cywilnego:

„Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym”.

Jak nietrudno zauważyć, przepis ten może stanowić furtkę dla wielu osób, których życie, interesy, warunki ustaleń umownych zmieniły się na tyle, że kontynuowanie zawiązanych umów może okazać się całkowicie bezcelowe.

Klauzula rebus sic stantibus może być postrzegana jako uzupełnienie zasady pacta sunt servanda (umów należy dotrzymywać). Można pokusić się o wskazanie, że klauzula ta ma na celu ochronę umowy przed zdarzeniami, których strony nie brały pod uwagę przy kształtowaniu jej treści.

Kiedy możemy skorzystać z omawianego przepisu? Stosowanie klauzuli rebus sic stantibus jest uzależnione od spełnienia czterech przesłanek:

– umowa jako źródło powstania zobowiązania;

– zmiana stosunków pomiędzy stronami kontraktu ma mieć charakter nadzwyczajny;

– występuje nadmierna trudność w spełnieniu świadczenia lub grozi jednej ze stron rażącą stratą, czego strony, zawierając umowę, nie przewidywały;

– a na koniec, co kluczowe – między dwiema ostatnimi przesłankami zachodzi związek przyczynowy.

Klauzula rebus sic stantibus jest instytucją o charakterze wyjątkowym. Wymaga ona oprócz wystąpienia nadzwyczajnych zmian wywołujących określone skutki, aby strony przy zawarciu umowy nie przewidywały tych skutków. Jeżeli natomiast strony zawierały umowę w anormalnych warunkach, licząc na ustabilizowanie stosunków przy jej wykonaniu, a stan taki nie nastąpił, to nie mogą one powołać się na przepis art. 357(1) §1 k.c.

Co ciekawe, jeżeli przedmiotem zobowiązania od chwili jego powstania jest suma pieniężna, spełnienie świadczenia następuje przez zapłatę sumy nominalnej, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Przykładowo: strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości, choć jest to rozwiązanie, po które nie sięgamy najczęściej. W razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie.

Życzę trafnych wyborów! ©℗

adwokat Agnieszka JUCHNO-MARCJAN

Komentarze

Tak dluugo jak S.N.
2022-06-08 10:57:20
Bedzie jeszcze rzadzila w wiekszosci "Stara Lewacka Kasta"... tak dlugo zwykly Polski Obywatel - nie ma co szukac 100 % Sprawiedliwosci ??/!

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500