Piątek 01 lipca 2022r. 
REKLAMA

Jan Paweł II w Szczecinie

Data publikacji: 2022-06-10 12:37
Ostatnia aktualizacja: 2022-06-21 19:26
Jan Paweł II w Szczecinie
Msza święta na Jasnych Błoniach. Ołtarz główny, na którym siedzi Jan Paweł II, zbudowano u stóp pomnika Czynu Polaków.  

Pierwsza i jedyna wizyta Jana Pawła II w Szczecinie miała miejsce 11 czerwca 1987 r. Biskup szczecińsko‑kamieński Kazimierz Majdański czynił we wcześniejszych latach starania o przyjazd papieża do stolicy województwa szczecińskiego, ale okazały się one bezskuteczne.

W trakcie przygotowań do pierwszej papieskiej pielgrzymki w 1979 r. nikt z organizatorów zapewne nie myślał o umieszczeniu na jej trasie Szczecina. Jednak gdy planowano drugą wizytę w 1983 r., nadzieje na możliwość spotkania z papieżem wśród mieszkańców Pomorza Zachodniego były duże. Wówczas jednak pozostały niespełnione. Być może powodem była żywa wciąż u władz komunistycznych pamięć o tym, co wydarzyło się w Grudniu 1970 r. na ulicach Szczecina oraz zaangażowanie szczecińskiej opozycji w tworzenie struktur „Solidarności” w 1980 r. Obawiano się, że wizyta następcy św. Piotra przerodzi się w manifestację o podłożu politycznym.

Niemniej jednak bp Kazimierz Majdański cały czas czynił starania o to, aby Jan Paweł II przyjął zaproszenie. „Diecezja szczecińsko‑kamieńska pokornie ponawia swoją prośbę o przyjazd Waszej Świątobliwości do Szczecina” – pisał w liście z 27 marca 1986 roku biskup. Argumenty za odwiedzeniem Szczecina były ważne. Bp. Majdańskiemu zależało na uroczystym wmurowaniu kamienia węgielnego pod budujące się seminarium duchowne oraz uczczeniu jubileuszu 800‑lecia katedry św. Jakuba w Szczecinie.

Gdy zaproszenie zostało przyjęte, rozpoczęły się przygotowania. Powołano Diecezjalny Komitet Organizacyjny, do którego weszli administratorzy szczecińskich parafii, a przewodniczącym Komitetu został bp Jan Gałecki. Podczas spotkań omawiano wystrój i dekoracje ulic, którymi miał przejeżdżać Ojciec Święty. Zebrano także grupę architektów, których zadaniem było opracowanie koncepcji ołtarza głównego. W związku z wizytą planowano także wydanie różnego rodzaju broszur, folderów stanowiących pamiątkę ze spotkania z Ojcem Świętym.

W trakcie przygotowań nie obyło się bez napięć na linii państwo – Kościół. Bp Majdański optował za tym, aby główne uroczystości w Szczecinie odbyły się na Wałach Chrobrego. Z kolei wojewoda szczeciński Stanisław Malec opowiadał się za wersją ustawienia ołtarza na Jasnych Błoniach. Twierdził, że są one korzystniej usytuowane, dają większe możliwości zabezpieczenia terenu, a przede wszystkim są zdecydowanie obszerniejsze od Wałów Chrobrego. Jak wiemy, ostatecznie centralnym miejscem uroczystości stały się szczecińskie Jasne Błonia.

Na przyjazd papieża oczekiwało również środowisko szczecińskiej opozycji. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa starali się przeciwdziałać wszelkim przygotowaniom, które miałyby na celu zakłócenie przebiegu wizyty. Na miesiąc przed pojawieniem się Ojca Świętego w Szczecinie zarekwirowali np. nielegalne wydawnictwa kolportowane w środowisku czołowych działaczy „Solidarności”, w tym m.in. egzemplarz jedenastego numeru „Robotnika” zawierający apel wzywający do manifestowania siły i obecności „Solidarności”.

W zimowo‑wiosennym okresie 1987 r. Kościół nie zapomniał także o duchowym aspekcie przygotowań do papieskiej pielgrzymki. W wielu kościołach odbywały się nabożeństwa i rekolekcje, zakłócone jedynie informacją o kradzieży relikwiarza św. Ottona z Bambergu ze szczecińskiej katedry w maju 1987 r. Sprawa kradzieży nie została wówczas wyjaśniona.

W tym klimacie społecznego oczekiwania następca św. Piotra wylądował 11 czerwca na lotnisku w Goleniowie. Dostojnego gościa powitali: bp Kazimierz Majdański, wojewoda szczeciński Stanisław Malec oraz przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej Jan Dziedzic. Towarzyszyli im administratorzy dwóch goleniowskich parafii: ks. Włodzimierz Kowalski, proboszcz parafii pw. św. Katarzyny i ks. Bogdan Schmidt, proboszcz parafii pw. św. Jerzego. Po krótkim powitaniu papież wsiadł do helikoptera i odleciał w kierunku Szczecina. Z lotniska w Dąbiu swoim papamobile przejechał do miejsca głównej koncelebry na Jasnych Błoniach. O 11.30 rozpoczęła się uroczysta msza św., którą Jan Paweł II sprawował m.in. w asyście kardynałów: Józefa Glempa, Franciszka Macharskiego, Agostino Casarolego oraz biskupów: Kazimierza Majdańskiego i Ignacego Jeża. Jasne Błonia zgromadziły ponad 400 tys. wiernych. Ważnym elementem szczecińskiej eucharystii była koronacja figury Matki Bożej Fatimskiej, która następnie znalazła się w sanktuarium na osiedlu Słonecznym.

Po eucharystii Ojciec Święty udał się na plac budowy Wyższego Seminarium Duchownego, gdzie dokonał poświęcenia i wmurowania kamienia węgielnego. Tam też zjadł obiad w gronie 30 biskupów, 16 księży i około 25 świeckich, wśród których byli głównie naukowcy, lekarze i zaproszeni goście z zagranicy. Po krótkim poobiednim odpoczynku Jan Paweł II udał się do katedry. O godzinie 16 odbyło się spotkanie z udziałem duchowieństwa trzech diecezji: szczecińsko‑kamieńskiej, koszalińsko‑kołobrzeskiej i gorzowskiej. Obecne były również siostry zakonne i przedstawiciele instytutów katolickich. Spotkanie w katedrze było ostatnim akcentem jednodniowej wizyty papieża. Po przyjeździe na lotnisko w Goleniowie papież udał się w dalszą podróż do Gdańska.

Podsumowując tę wizytę, władze odnotowały, że tego dnia do Szczecina przyjechało około 690 autobusów, uruchomionych zostało 13 pociągów specjalnych kursujących na trasach lokalnych i 15 dalekobieżnych. Do Szczecina zjechało również 10 tys. samochodów prywatnych, a ogólną liczbę pielgrzymów przybyłych do miasta szacuje się na około 110 tys.

W trakcie pobytu w Szczecinie Jan Paweł II, podobnie jak w 1979 r., nawiązał do motywu Ducha Świętego, powiedział: „Trzeba się zmagać! Kiedy więc (…) bierze górę słabość, przypomnij tchnienie Ducha, które masz w sobie od chrztu, od bierzmowania, nie po to, żebyś się przewracał za lada podmuchem, tylko po to, żebyś stał jak ten żeglarz i dopłynął”.

Zbigniew STANUCH

IPN Oddział w Szczecinie

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

powołany
2022-06-21 19:01:59
Polecam świadectwo ks. kanonika Sławomira Andre "W seminarium byłem escortem".
powołany
2022-06-21 19:00:49
Polecam świadectwo ks. kanonika Sławomira Andree "W seminarium byłem escortem".

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA