wtorek, 21 maja 2019.
Strona główna > Przez granice > Wspólnota artystów

Wspólnota artystów

Wspólnota artystów
Data publikacji: 2019-02-28 11:08
Wywietleń: 411 373787

Wrocław i Berlin łączy dziś współpraca. Podobnie było w czasach Republiki Weimarskiej, gdy bogate kontakty łączyły ówczesny Breslau z Berlinem. Mówi o tym wystawa „Malarz. Mentor. Mag. Otto Mueller a środowisko artystyczne Wrocławia” czynna właśnie w Muzeum Współczesnym Dworzec Hamburski w Berlinie.

W niemieckim Breslau działały tak ważne placówki, jak Państwowa Akademia Sztuki i Rzemiosła Artystycznego oraz Muzeum Śląskie (Staatliche Akademie für Kunst und Kunstgewerbe oraz Schlesisches Museum). Znajdowały się w gmachach, w których dziś są instytucje polskie – Akademia Sztuk Pięknych i Muzeum Narodowe.

W latach 1919-1930 Otto Mueller był profesorem niemieckiej uczelni. Wśród profesorów uczelni polskiej jest dziś artysta malarz Zdzisław Nitka, urodzony w mieście, w którym Mueller został pochowany.

Otto Mueller był dla Breslau twórcą bardzo ważnym, jest ważny także dla Wrocławia. Autorzy wystawy to podkreślają, dopełniając prezentację jego twórczości opowieścią o uczelni, w której pracował, jego studentach, życiu artystycznym miasta, kontaktach berlińsko-wrocławskich, a także o kosmopolitycznych grupach nowatorów sztuki, w których działali artyści polscy i niemieccy. Podobnie jak w całej Europie nowatorstwo utożsamiali ze sprzeciwem wobec wojny, wolnością, demokratyzacją życia, równością praw.

Wolny i tajemniczy

Otto Mueller urodził się w 1874 roku w dolnośląskiej wsi Liebau (dziś Lubawka), a zmarł w 1930 roku w Obernigk (dziś Oborniki Śląskie). W 1908 roku, po studiach, przyjechał do Berlina, gdzie na trzy lata związał się z ekspresjonistami z grupy „Die Brücke”.

Podczas pierwszej wojny światowej był na froncie. Gdy wojna minęła, krótko mieszkał w zrewoltowanym wówczas Berlinie, a w 1919 roku zaczął pracę w Państwowej Akademii Sztuki i Rzemiosła Artystycznego w Breslau, należącej wówczas do najbardziej nowatorskich uczelni artystycznych w Europie. Nowatorstwo jego twórczości szybko odkrył Ferdynand Möller, znany właściciel galerii, i niebawem zaczął ją promować także w Berlinie.

Biografowie piszą, że Otto Mueller był artystą wolnym, osobowością silną i niezależną, tajemniczą, charyzmatyczną, a nawet magiczną, o czym mówi także wystawa. Jej kuratorka Dagmar Schmengier twierdzi, że stosował niekonwencjonalne metody dydaktyczne, a studentki i studenci uznawali go za mistrza i mentora. Byli wśród nich wielki Alexander Camaro, malarz, tancerz i kompozytor, oraz Jan Cybis, który w 1921roku przeniósł się do Krakowa. U Otto Muellera poznawał malarstwo nasycone emocjami i kolorami.

Kobiecość i piękno

Wystawa koncentruje się na wrocławskim okresie twórczości Otto Muellera. Jest – jak mówi jej kuratorka – „historią bardzo osobistą”. Prezentuje obrazy i grafiki tak bardzo dla Muellera charakterystyczne.

Malował i rysował delikatne sylwetki dziewcząt, młodych kobiet i par kochanków o formach bardzo uproszczonych, swobodnie zanurzone w pozbawionych szczegółu pejzażach: w lesie, nad wodą, na polanach. Kąpią się, są zmysłowe, należą do harmonii natury. Są melancholijne, bo rzeczywistość tamtych czasów była inna, trudna i szara. Mueller malował je linią łagodną, płynną i elegancką, pastelowymi kolorami klejowych farb. 

Przypomina to barokowe freski i modernistyczną art nouveau. Inspirowały go kobiety. W jego twórczości kobiecość, miłość, cielesność, sztuka i piękno to jedno. Są też na wystawie obrazy bardziej wyraziste, nasycone, mocne, jak absolutnie niezwykły „Akt na niebieskim tle” i „Akt na tle męskich głów”.

Na wystawie są też autoportrety Muellera i portrety osób bliskich artyście, nowoczesne pejzaże i obrazy o tematyce cygańskiej z sugestywną „Cygańską Madonną” i scenką „Zagroda z osłem i dzieckiem”. Kolejne części wystawy pokazują Otto Muellera jak magika przybierającego różne maski i malującego maski (obraz „Para z maską”), a nawet maga (czarownika). Był główną postacią ówczesnej wrocławskiej bohemy.

Nowoczesność uczelni

Wystawa to około stu obrazów, grafik i rysunków, zdjęcia z wrocławskiej uczelni, dokumenty, mapa, przy której zatrzymuje się wiele młodszych osób, bo przypomina, jak po pierwszej wojnie światowej przebiegała granica polsko-niemiecka.

W latach 1925-1931 Państwową Akademią Sztuki i Rzemiosła Artystycznego kierował Oskar Moll. Była to wówczas – jak pisał Johannes Molzahn, uczeń Muellera – „nowoczesna i światowa instytucja artystyczno-pedagogiczna”. Była wyjątkowa m.in. dlatego, że studenci mieli zajęcia z reprezentantami różnych kierunków w sztuce: impresjonistami, zwolennikami secesji, ekspresjonistami, najważniejszymi twórcami Bauhasu i awangardy. Odkrywali też śląski barok.

W 1933 roku naziści zlikwidowali akademię. Twórczość wielu jej profesorów i absolwentów zaliczyli do „sztuki zdegenerowanej”. Otto Muellera także.

Najlepsze tradycje tamtej uczelni kontynuuje dziś wrocławska Akademia Sztuk Pięknych. Dlatego na berlińskiej wystawie są m.in. obrazy jej wykładowcy, prof. Zdzisława Nitki, w którego obrazach dialog z twórczością Muellera jest czytelny.

Wystawa prezentuje też dokumenty o współpracy Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych (Schlesisches Musuem der bildenene Künste) z berlińską Galerią Narodową (Nationalgalerie).

Wspólnota

Związki Otto Muellera z grupą „Die Brücke” to dla autorek wystawy punkt wyjścia do opowieści o wspólnocie myślenia ekspresjonistów polskich i niemieckich, działających m.in. w takich grupach, jak: poznański „Bunt” i „Zdrój”, berlińskie „Die Aktion” i „Sturm” czy łódzka „Jung Idysz”. Przekonuje o tym m.in. twórczość żydowskiego konstruktywisty z Łodzi Hernyka Berlewiego oraz Margarety Kubickiej i Stanisława Kubickiego, niemiecko-polskiego małżeństwa ekspresjonistów.

Wspólnota ogarniała również żydowskich artystów związanych z Wrocławiem, przyjaciół Otto Muellera, jak Isodor Acheiem i Heinrich Tischler, nieznanego w Polsce wybitnego kolekcjonera sztuki Ismara Littmanna (1878--1934) i polskiego Żyda Jankela Adlera. Mogła być znacznie szersza. Sugerują to kuratorki wystawy, zestawiając obok siebie autoportrety Stanisława Ignacego Witkiewicza („Ostatni papieros skazańca”) i Otto Meullera (słynny „Autoportret z pentagramem”) oraz pejzaże Wojciecha Weissa i Alexandra Camaro, a więc artystów, którzy osobiście nigdy się nie znali.

* * *

Otto Mueller zmarł w 1930 roku. Nie przeżywał więc nazistowskich represji, jakie dotknęły wrocławską uczelnię oraz artystów, których twórczość naziści określili mianem sztuki zdegenerowanej. Zaliczyli do niej również jego obrazy i usunęli z niemieckich galerii i muzeów, m.in. w takich miastach jak polskie  dziś – Wrocław i Szczecin.

Wystawa została przygotowana w ramach obchodów 100-lecia Bauhausu pod auspicjami Państwowych Muzeów w Berlinie we współpracy z Fundacją Alexandra i Renaty Camaro oraz Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Wszystkie objaśnienia na niej są w językach niemieckim i polskim. Pomysłodawczynią i kuratorką wystawy jest Dagmar Schmengier, jej asystentką – Agnes Kern. Redaktorki bogatego w reprodukcje katalogu, zawierającego liczne eseje autorów z Polski i Niemiec, wydanego w niemieckiej i polskiej wersji językowej, to: Dagmar Schmengler, Agnes Kern i Lidia Głuchowska.

W Berlinie wystawa cieszy się niezmiennym powodzeniem i potrwa do 13 marca. 8 kwietnia zostanie otwarta w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.

Bogdan TWARDOCHLEB

Wspólnota artystów Wspólnota artystów

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielkie gotowanie nad Odrą
Teatralny przemarsz
Dzień Europy – balony poleciały w niebo
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Markowi Osajdzie

Sonda

Czy będziesz głosować w wyborach do europarlamentu?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie