Kierowcy, którym naliczono wysokie opłaty dodatkowe za parkowanie w szczecińskiej Strefie Płatnego Parkowania, doczekali się zmiany terminu, w którym mogą uiścić zaległe opłaty. Teraz padają pytania o to, czy podobne zasady mogłyby dotyczyć pasażerów komunikacji miejskiej, którzy jechali bez ważnego biletu i „wpadli” w czasie kontroli.
Pasażer „na gapę”, jeśli zostanie ukarany mandatem przez kontrolera w autobusie lub tramwaju, ma 14 dni na wniesienie opłaty, przy czym po 7 dniach wysokość mandatu wzrasta dwukrotnie.
– W praktyce oznacza to, że osoba, która uważa wezwanie za niesłuszne, ma tylko tydzień na podjęcie decyzji: złożyć reklamację albo zapłacić niższą kwotę. Rozpatrzenie reklamacji trwa zwykle dłużej niż 7 dni. Pasażer, który chce skorzystać ze swojego prawa do odwołania, ryzykuje więc wyższą karą, jeśli reklamacja zostanie odrzucona. Obecny system nie zachęca do dochodzenia swoich racji. Wręcz przeciwnie, karze tych, którzy próbują to robić – zauważa radny Przemysław Słowik.
Radny zwraca uwagę, że mandaty są często wystawiane w sytuacjach, gdy pasażer nie miał
...