5 sierpnia Stargardzianka złamała przepisy drogowe, jadąc pod prąd i dostała od policji dwa mandaty, każdy po 5 tys. zł. Kobieta złożyła do sądu odwołanie. Okoliczności wystawienia tak wysokich mandatów wyjaśnia obecnie komendant powiatowy policji w Stargardzie.
Sprawę 70-letniej Stargardzianki nagłośniło Radio Szczecin. Do zdarzenia doszło 5 sierpnia około godz. 22. 70-letnia kobieta, mimo zakazu skrętu w lewo oraz zakazu wjazdu, wjechała z ulicy Konopnickiej w ulicę Wojska Polskiego. Policjanci, którzy byli w pobliżu, zauważyli niewłaściwy manewr i podjęli interwencję. Kobieta otrzymała dwa mandaty – każdy w wysokości 5 tys. zł. Jak informuje stargardzka policja, przyjęła je.
– 7 sierpnia policjant nadzorujący pracę funkcjonariuszy w Komendzie Powiatowej Policji w Stargardzie podczas pełnienia czynności kontrolnych dokonał weryfikacji dwóch nałożonych mandatów karnych na maksymalną kwotę za dane wykroczenie przewidzianą przez taryfikator – informuje mł. asp. Ewa Majdzińska, oficer prasowy KPP Stargard. – Nakładanie wysokich mandatów karnych nie stanowi standardowej ani powszechnej praktyki policji. Funkcjonariusze, nie stosują automatycznie najwyższych możliwych kar, lecz każdorazowo dokonują indywidualnej oceny ujawnionego naruszenia przepisów.
W tym przypadku policjanci nałożyli maksymalną karę za dwa wykroczenia, których kobieta dopuściła się podczas jednego manewru.
Jak informuje Radio Szczecin, rodzina 70-latki złożyła w sądzie wniosek o uchylenie obu mandatów. Do komendanta powiatowego policji w Stargardzie trafił również wniosek o sprawdzenie prawidłowości przeprowadzonej interwencji.
– Komendant Powiatowy Policji w Stargardzie 11 sierpnia br. podjął decyzję o wszczęciu czynności wyjaśniających związanych z przedmiotową interwencją – dodaje Ewa Majdzińska. – Po zakończeniu czynności możliwe będzie kompleksowe odniesienie się do przedstawionej sprawy.
Policja ma 30 dni na wyjaśnienie okoliczności interwencji z 5 sierpnia.
(w)