W Podjuchach ma powstać instalacja „przetwarzająca jednostki pływające". Możliwe, że wywoła protest mieszkańców. Którzy już toczą jedną poważną batalię - przeciwko nielegalnej bazie paliw. Firma, które ma wybudować instalację - nawiasem mówiąc, zlokalizowaną obok bazy paliw - zapewnia, że postępuje zgodnie z wszelkimi procedurami.
- Gdy rozpoczęła się budowa bazy paliw, nikt nie zapytał nas o zdanie. Teraz też nie. To już prawie reguła. Ktoś sobie wymyślił, że Podjuchy to świetne miejsce do inwestycji. Ale nikt nie pomyślał o nas, o mieszkańcach - mówi „Kurierowi" Jakub Olszewski, jeden z mieszkańców Podjuch. - Nietrudno przewidzieć, że instalacja będzie dla nas obciążeniem. Zwłaszcza że stosunkowo blisko są pierwsze mieszkania. Obawiamy się nadmiernego hałasu, który siłą rzeczy takie miejsce musi generować. Obawiamy się także zanieczyszczeń, płynów, smarów, paliwa. Rozmawiałem z sąsiadami. Są zaskoczeni tą inwestycją, chcą protestować, choć na razie jest za wcześnie, żeby mówić, jaką formę przybierze taki protest. Rozważamy kroki prawne.
Rafał Kubowicz z Konfederacji w rozmowie z
...