Najpierw na ich adresy i dane zamawiał jedzenie. Potem również ubrania, a dostawy przekierowywał m.in. do znanych artystów oraz polityków. Teraz grozi śmiercią za nie wycofanie sprawy. Stalker, od miesięcy terroryzujący lokale gastronomiczne, za cel obrał sobie także pewną wielopokoleniową szczecińską rodzinę. Na nic się zdały blokady i zastrzeżenia, wymiana telefonu, nawet sprzedaż mieszkania. Poszkodowanym do tej pory nikt nie pomógł - ani policja, ani prokuratura. Czy skuteczna okaże się dopiero interpelacja poselska, skierowana do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji?
W ubiegłym tygodniu nasz „Kurier" jako pierwszy poinformował opinię publiczną o stalkerze terroryzującym nie tylko szczecińskich gastronomików. Nieznany sprawca składa fałszywe zamówienia na jedzenie za pobraniem, korzystając z różnych kont mailowych, nazwisk, wskazując inne adresy dostaw. Nie chodzi o pojedyncze przypadki lecz o proceder uporczywego nękania, jaki trwa od miesięcy. I o dane prawdziwych - nie fikcyjnych - osób, jakie wykorzystuje stalker. Nie wiadomo, w jaki sposób pozyskał
...