Upamiętnienie osób represjonowanych ma dla miasta istotne znaczenie - zapewnia prezydent Szczecina Piotr Krzystek w liście do środowisk patriotycznych, zaniepokojonych tym, że nie ruszyły jeszcze prace nad postawieniem pomnika ofiar totalitaryzmów przed Aresztem Śledczym. I wyjaśnia, skąd wzięło się opóźnienie.
Tło sprawy jest następujące. O powstaniu instalacji artystyczno-edukacyjnej upamiętniającej ofiary reżimu totalitarnego oraz uczestników walk o wolną i niepodległą Polskę u zbiegu ul. Kaszubskiej i Stoisława zdecydowali mieszkańcy w ramach Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. W 2023 roku wybrano projekt Ewy Bone. Przedstawiał sylwetkę człowieka wyciętą w ścianie i dłonie złożone w geście strzelania. Nie spodobał się on osobom, które zabiegały o powstanie pomnika. Ich zdaniem lepszy jest pomysł Jacka Kicińskiego, współautora pomnika Witolda Pileckiego w Warszawie, z postaciami żołnierza i represjonowanego więźnia.
Instalacja jednak nie powstała.
Do magistratu trafił list otwarty w tej sprawie. Zawiera przede wszystkim prośbę o informacje o aktualnym
...