Wypadek z udziałem dwóch chłopców, do którego doszło 8 sierpnia w basenie przeciwpożarowym przy ul. Komuny Paryskiej w Szczecinie, sprowokował pytania o to, czy obiekty te są nie tylko bezpieczne i odpowiednio zabezpieczone, ale także o to, czy są nam w ogóle potrzebne. Odpowiedź brzmi: tak - zwłaszcza w sytuacji konfliktu zbrojnego. Szczecin posiada ponad 20 takich zbiorników.
Przypomnijmy, że w sobotę 8 sierpnia na terenie Szkoły Podstawowej nr 18 w Szczecinie przy ul. Komuny Paryskiej dwóch braci w wieku 9 i 11 lat wpadło do basenu przeciwpożarowego. Do zbiornika najpierw wpadł młodszy chłopiec, a następnie starszy, który próbował go ratować. Zauważyli ich przechodnie i wyciągnęli z wody. Obaj bracia wymagali resuscytacji. Ratownikom udało się przywrócić ich czynności życiowe, po czym chłopcy zostali przewiezieni do szpitala. Stan jednego z nich był dobry, natomiast stan drugiego był krytyczny, o czym poinformowała dzień po wypadku prokurator Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Ten tragiczny wypadek zrodził pytania mieszkańców o to, czy baseny przeciwpożarowe są
...