Uznanie rozwoju kultury za sprawę strategicznie ważną dla miasta, wzmocnienie stabilności finansowej w tym obszarze, poświęcenie większej uwagi miejscom i zjawiskom znajdującym się poza centrum - to niektóre z postulatów szczecińskich artystów i naukowców, którzy połączyli siły pod szyldem Kultura Wolności. W styczniu zorganizowali kongres, a w czwartek w Off Marinie dokonali podsumowania, zaprezentowali postulaty i pokazali wydawnictwo, w którym opisują perspektywę swojego środowiska.
- To było rzadkie zjawisko dużego wzmożenia energii u ludzi, którzy zajmują się kulturą i dla odmiany postanowili zrobić coś wspólnie. Mamy w Szczecinie olbrzymią rzeszę ludzi, którym się chce. To niezwykły zasób. To nie jest dostępne w każdym inny polskim mieście, tak na wyciągnięcie ręki, jak tu, w Szczecinie - mówił raper i aktywista Adam „Łona" Zieliński, jeden z liderów Kultury Wolności. - Są przestrzenie, w których, mówiąc bardzo eufemistycznie, jest duże pole do naprawy, ale są też przestrzenie, w których jest nieźle.
Kultura Wolności ma siedem głównych postulatów. Po pierwsze: uznanie kultury
...