czwartek, 04 czerwca 2020.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Niedoceniana geotermia

Niedoceniana geotermia

Wywietleń: 740

Polska nie od dziś uznawana jest za najzasobniejszy w minerały i geotermalne wody kraj Europy. W PRL obowiązywał tajny (sowiecki!) zakaz kopania poniżej 4 tys. metrów. Tam bowiem znajdują się wciąż największe skarby polskiej ziemi (minerały, gaz, ropa itd.). Niestety, fakt ten ignorowały przez niemal 30 lat rządy III RP.

Po nadejściu „dobrej zmiany” wydawało się, że wielki polski atut, najbogatsze w Europie zasoby geotermalne – 80 proc. kraju leży na pokładach gorących wód podziemnych – zyska należytą rangę w strategii rozwoju kraju. Początek był zachęcający – Ojcu T. Rydzykowi, twórcy najwydajniejszej inwestycji geotermicznej w Polsce, nowy rząd przywrócił wstrzymane przez poprzedników unijne środki. Niestety, inne podobne przedsięwzięcia w kraju na razie nie doczekały się tak wyraźnej pomocy państwa.

Niemcy, tak jak my przywiązani do węgla, właśnie wyzbywają się przede wszystkim kłopotliwych i niebezpiecznych elektrowni atomowych (jakimi chcą nas uszczęśliwić Amerykanie!) i choć dysponują wielokrotnie mniejszymi zasobami gorących wód podziemnych, od kilkudziesięciu lat konsekwentnie stawiają na geotermię w ciepłownictwie i energetyce. Są bowiem świadomi, że jest to inwestycja na dziesięciolecia lub wieki, a więc najbardziej perspektywiczna.

Polska akceptując (z zachowaniem pewnych ulg) unijny program „Zielony Ład” polegający na redukcji energetyki opartej na spalaniu kopalin: węgla, ropy i gazu, musi sięgnąć po odnawialne źródła energii. Już wypraktykowaliśmy, że wiatraki poza wybrzeżem Bałtyku są nieopłacalne, bo wiatry u nas… nietęgie. Słońce, owszem, od wiosny do jesieni świeci, ale zimą nie ogrzeje. Pozostaje nam koronny atut – ciepło wód podziemnych.

Jeden odwiert kosztuje dziś od 8 do 15 mln zł, a do eksploatacji zasobów potrzebne są co najmniej dwa otwory (czerpalny i zwrotny). Drogo, ale ubogich nie stać na prowizorkę. W 1993 roku równolegle na krańcach Polski: w zachodniopomorskich Pyrzycach i na Podhalu dowiercono się do wód geotermicznych. Pierwsza z inwestycji wydawała się przejściowo nierentowna (woda o temperaturze 61 stopni C), ale dziś zyskała nowy rozmach. Powstała bowiem szansa wykorzystania podziemnych źródeł do produkcji prądu (po ich podgrzaniu do temperatury wrzenia). Pod koniec lat 90. w Stargardzie, na głębokości 2670 m dowiercono się do znacznie gorętszych (95 st. C) wód. Kolejnym w województwie ośrodkiem geotermicznego ciepłownictwa i energetyki – w zamyśle projektanta inż. Witolda Maziarza ze Szczecina – miał być Chociwel, gdzie po odwiercie próbnym dokopano się na głębokości 2500 m źródeł o temperaturze 82 st. C. Niestety, w uroczym miasteczku zabrakło środków inwestycyjnych, a przede wszystkim… zgody.

W Toruniu przekora, irracjonalna wrogość władz miasta przez długie lata blokowała sprzężenie geotermalnego ujęcia ojca Rydzyka z miejską siecią ciepłowniczą. I wreszcie jest krok w dobrym kierunku.

W nowym programie transformacji energetycznej dziś już obok fotowoltaiki propaguje się w budownictwie indywidualnym „małą geotermię”, czyli pompy cieplne. Nareszcie! Warto obserwować i naśladować naszych praktycznych sąsiadów z Niemiec, stawiając w głównej mierze na najbezpieczniejszą i najbardziej strategiczną energetykę geotermiczną. I w porę skreślić z planów siłownie jądrowe. ©℗

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

sybirak
Za czasów rządu PO-PSL wręcz zwalczano w naszym kraju prace związane z geotermią. Sam wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski zablokował dotację z funduszy unijnych przyznaną na prowadzone prace badawcze w Toruniu.
2020-01-28 22:00:05
teść pasierba do @ Quistorp
„Podziemna gazyfikacja węgla!“ to brzmi „komuszo“ i trąca Gierkiem, któremu „demokracja“ pogoniła kota. Panie Quistorp ten numer nie przejdzie.! Ja także uważam iż należy w ten sposób (gazyfikacja) wykorzystać zasoby wągla jako enargii dostępnej w Polsce. Jeśli Pan ma trochą fantazji to niech się Pan zastanowi dlaczego w Polsce zwyciężyła demokracja, która obecnie jest „demokracją liberalną“ znaną jeszcze w czasach tzw. przemian jako kapitalizm. Bez pojęć; rynki zbytu, obrót, zysk, dawideny itp. rozmowa o „ekologicznym ratowaniu świata“ to strata czasu. Od czasu gdy już były prezydent Niemiec (który ustąpił z fotela bez przyczyn - wg. mnie) będąc szefem IWF osiągnął akceptację świata iż „pieniądz nie posiada granic“ liczy się tylko ZYSK - reszta jest dla biednych i frajerów. Nawet przy „gazyfikacji“ znajdą się sponsorzy i aktywiści, którzy przykują się do „harwesterów“ i będą cierpieć za CO2. W moim przekonaniu jako cel powinien następować używanie wodoru jako energii. Zalet jest wiele w przeciwieństwie do używania enargii atomowej (pozostałości na wypadk awarii).... P.S. Każde „dostępne materiały na branżowych portalach“ mają w mianowniku tylko ZYSK. Pozdr.
2020-01-16 20:37:55
@ Quistorp
w przeciwieństwie do pana redaktora uważam ze Polska powinna posiadać energetykę jądrową - to nie tylko produkcja energii ale też kadra naukowo-techniczna jak i przemysł, w Polsce było kilka reaktorów jądrowych w ciągu ostatnich 50 lat nie było żadnej awarii, obecnie czynny jest reaktor jądrowy polskiej konstrukcji Maria. Poza tym powinniśmy stawiać właśnie na geotermie, zgazowywanie węgla w pokładach i odzyskiwanie energii z odpadów oraz samej energii odpadowej. Naprawdę w ciągu 10 lat moglibyśmy w dużej części uniezależnić się energetycznie...
2020-01-15 21:46:04
Quistorp
Proszę zainteresować się organem pod nazwą. "Polski Komitet Obrony zasobów naturalnych" i opiniami prof. Żakiewicza i prof. Kozłowskiego i prof. Krzysztofa Tytko. Podziemna gazyfikacja węgla!
2020-01-15 16:34:41
@5rrrr
Sprawdzam - wskaż źródła tylko proszę o obiektywne, niesponsorowane przez koncerny produkujące tzw OZE... branżowe portale są utrzymywane z pieniędzy tych którzy posiadają określone technologie i chcą do ich zakupu zmusić Polskę - wskaż źródło 550 miliardów Euro bo na tyle szacuje się wydatki związane z realizacja strategi klimatycznej UE. A wykorzystanie geotermii nie tylko do ogrzewania ale tez produkcji energii byłoby jednym z najlepszych sposobów na uniezależnienie energetyczne Polski - dzięki technologiom np superkrytycznego CO2 moglibyśmy produkować bezemisyjnie dużą ilosc potrzebnej Polsce energii elektrycznej z źródeł geotermalnych. @no jak to? - tak to, ty chcesz polexitu - my tylko realizujemy kierunek obrany przez wielkie i europejskie Niemcy które zamknęły własne kopalnie węgla kamiennego bo wola kupować go z Rosji.
2020-01-14 22:41:33
5rrrr
Panie redaktorze, wystarczy poczytać powszechnie dostępne materiały na branżowych portalach na temat możliwości wykorzystanie geotermii w Polsce. To tylko amatorom wydaje się, że to darmowe, łatwo dostępne źródło.
2020-01-14 13:40:49
no jak to?
To redaktor już nie promuje rosyjskiego węgla? Mocodawca się obrazi i przestanie płacić.
2020-01-13 09:46:31

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Janusz Ławrynowicz

Janusz Ławrynowicz, dziennikarz i publicysta "Kuriera Szczecińskiego". Autor bloga patrzy na rzeczywistość "pod prąd" i nie poddaje się poprawności politycznej. Komentuje wynaturzenia w polityce i gospodarce. 

Ostatnie wpisy

Archiwum