Od 1 kwietnia br. zmieni się sposób korzystania z biletów komunikacji miejskiej kupowanych w aplikacjach mobilnych. Do tej pory bilet zakupiony w aplikacji był od razu aktywny, czyli „skasowany”. Teraz pasażerowie będą mogli kupić bilet wcześniej – nawet na zapas – ale jego ważność zacznie się dopiero po aktywacji w pojeździe.
W praktyce oznacza to, że po wejściu do autobusu lub tramwaju trzeba będzie otworzyć bilet w aplikacji i go aktywować. Można to zrobić na dwa sposoby: wpisując ręcznie numer taborowy pojazdu albo skanując kod QR umieszczony na specjalnych nalepkach w środku. Naklejki – w miarę możliwości – pojawią się nad drzwiami, naprzeciwko wejścia oraz w innych widocznych miejscach dostępnych dla pasażerów. Miasto podkreśla, że aktywacji należy dokonać niezwłocznie po wejściu do pojazdu. Kontrolerzy po rozpoczęciu kontroli biletowej będą blokowali zakup i aktywowanie biletów w danym pojeździe. Próba aktywowania biletu poprzez wpisanie innego numeru taborowego niezgodnego z numerem pojazdu, w którym pasażer się znajduje, będzie widoczna dla kontrolerów i będzie podstawą do wystawienia mandatu.
Zmiana wywołała dyskusję, nie brakuje głosów krytyki. „Już widzę łapanie kodu QR w zawsze zatłoczonym i przeładowanym 87. Myślę, że wprowadzi to ogromny chaos i jeszcze więcej nieskasowanych czy nie aktywowanych biletów, a w dalszej kolejności ogromną liczbę odwołań od nałożonych kar. Żadne to usprawnienie”. „To nie będzie utrudnienie w pierwszym okresie niestety. To jedna z rzeczy bardzo frustrujących mnie w Warszawie – łapanie tego kodu w pośpiechu, zanim pojazd ruszy, innym pasażerom nad głowami. Rozumiem intencje, ale metodyka tej egzekucji jest tragiczna od strony „user experience” – komentują szczecinianie na profilu facebookowym wiceprezydenta Łukasza Kadłubowskiego, który tak tłumaczy motywację miasta:
– Wiem, że każda zmiana wywołuje emocje. I szanuję to – zapewnia. – Moim celem jest jednak realna poprawa transportu publicznego w Szczecinie – a to proces, który nie dzieje się z dnia na dzień. Wymaga on działań w wielu obszarach. Jednym z nich jest uszczelnianie systemu zakupu biletów. W ciągu ostatniego roku: zwiększyliśmy liczbę kontroli w komunikacji miejskiej, liczba wystawionych opłat dodatkowych wzrosła o 30 proc. – z 28,6 tys. do 37,4 tys., przełożyło się to na większe dochody z biletów. To ważne, bo wszystkie pozyskane środki zostają w systemie transportu. Inwestujemy je w tabor – prowadzimy obecnie największy w historii miasta program zakupu autobusów i tramwajów. Nowoczesne, klimatyzowane, niskoemisyjne pojazdy nie biorą się znikąd – finansujemy je m.in. z uszczelnienia systemu. Od 1 kwietnia 2026 r. zmieni się sposób korzystania z biletów kupowanych w aplikacjach mobilnych. Do tej pory bilet zakupiony w aplikacji był od razu aktywny („skasowany”). Niestety mieliśmy sygnały, że część osób czekała z zakupem do momentu kontroli. Nowe rozwiązanie – funkcjonujące już w kilku polskich miastach – ma temu przeciwdziałać. Mam świadomość, że w pierwszym okresie może to być pewne utrudnienie. Wierzę jednak, że szybko przyzwyczaimy się do nowych zasad – a system będzie bardziej sprawiedliwy dla tych, którzy uczciwie kupują bilety. ©℗
(K)