W piątek, 5 czerwca, po długiej chorobie zmarł Ryszard Słowicki, poeta, kompozytor, pieśniarz, muzyk, multiinstrumentalista, dramaturg, rysownik, reżyser telewizyjny, autor programów muzycznych, ale też człowiek o niebanalnym życiorysie, twórca przekorny, z wyboru - outsider.
W jednym z wywiadów powiedział: „Nie jestem zainteresowany tym, by się komuś podobać. Nie chcę schlebiać czyimś gustom.” Kiedy jeden z dziennikarzy zapytał go o to jakie ma wykształcenie muzyczne, odpowiedział: „Miałem kiedyś jednego nauczyciela, który nauczył mnie kilku akordów i tyle…” „Jest więc pan samoukiem?” - dopytywał dziennikarz. „Każdy jest samoukiem, bo nikt za nikogo się czegoś nie nauczy” - odpowiedział Ryszard Słowicki.
Ryszard Słowicki ma na koncie także kilka epizodów aktorskich. Jedną ze swoich płyt nagrał wspólnie z Marią Seweryn. Przez lata współpracował z wieloma twórcami, realizował spektakle i programy muzyczne m.in. dla Teatru Kana i Radia Szczecin. Kilka jego prac plastycznych znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Szczecinie. Zajmował się głównie rysunkiem, tworzył abstrakcje geometryczne.
W ostatnich latach zmagał się z zaawansowanym rakiem jelita grubego oraz innymi poważnymi schorzeniami, które znacznie utrudniały mu codzienne funkcjonowanie.
Ryszard Słowicki miał 65 lat.
(r.)