Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu było najważniejszym, generującym największe emocje, punktem wtorkowej sesji Rady Miasta Szczecin. Uchwałę o SCT przegłosowano pomimo sprzeciwu radnych klubu Prawa i Sprawiedliwości, których wsparł poseł Dariusz Matecki.
Sesja rozpoczęła się od pożegnania Grażyny Szotkowskiej, długoletniej prezes Szczecińskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, która przeszła na emeryturę.
Temperatura wzrosła, gdy pojawił się temat Strefy Czystego Transportu. SCT obejmie część starówki. Ogranicza ona wjazd pojazdów wyprodukowanych przed 2000 (benzyna) i przed 2005 (diesel) rokiem. Będą miały prawo wjechać na teren SCT przez 30 dni w każdym roku kalendarzowym. Z ograniczeń wyłączeni są mieszkańcy Strefy.
- To będzie dotyczyło praktycznie rzecz biorąc 40 samochodów – podkreślał radny Piotr Kęsik (OK Polska). - Klub OK Polska popiera Strefę Czystego Transportu ze względu na fakt, jaką przewagę daje to miastu Szczecin w kwestii wygrywania kolejnych funduszy ze środków unijnych, nawet jeden punkt może w przyszłości zaważyć o pieniądzach dla Szczecina!
Łukasz Kadłubowski, zastępca prezydenta miasta, przyznał, że temat Strefy budzi wiele emocji, co jego zdaniem wynika po części z dezinformacji, po części z niewiedzy.
- Zakres osób upoważnionych do wjazdu do SCT jest szeroki – stwierdził samorządowiec. – Strefa to jedno z narzędzi do uzyskania dodatkowych punktów w ramach dofinansowań unijnych. A my jako odpowiedzialne miasto chcemy aplikować o dodatkowe środki, jeżeli chodzi o zakup taboru autobusowego i tramwajowego.
Klub PiS był wobec SCT mocno krytyczny.
- Strefa jest nam niepotrzebna, nic nam nie daje – ocenił radny Krzysztof Romianowski, szef klubu PiS. - Wskaźniki pokazują, że mamy dobre powietrze. Przykłady innych miast pokazują, że miasta, które nie mają SCT, mogą wygrywać w konkursach na środki unijne. Bydgoszcz nie ma strefy, a wygrywa, także Poznań, Wrocław. SCT to gra KO. Chcecie dopchnąć to kolanem. Najpierw na Starym Mieście. A nie wiadomo, co dalej. Niemcy zaczynają odchodzić od SCT.
Łukasz Kadłubowski ripostował:
- Spełniamy normy powietrza, ale to nie znaczy, że nie może być lepiej. Bez punktów (danych przez SCT - AS) prawdopodobieństwo otrzymania dofinansowania jest mniejsze. SCT nie zostanie rozszerzona.
Głos w tej sprawie postanowił zabrać poseł PiS Dariusz Matecki. Co nie spodobało się samorządowcom z KO.
- Jest tu osoba, której postawiono sześć zarzutów – mówił Wojciech Dorżynkiewicz (KO). – Grozi jej do 10 lat więzienia. Czy Rada Miasta powinna być przestrzenią dla takiej osoby? Czy nie powinna być traktowana jako persona non grata?
Przewodniczący rady Paweł Bartnik (KO) mówił, że Dariusz Matecki ma prawo zabrać głos na sesji, a dopiero sąd zdecyduje, czy zarzuty wobec posła są zasadne.
Gdy Dariusz Matecki przemawiał, radni KO opuścili salę sesyjną.
- 95 proc. osób strefy nie chce, a miasto ignoruje ten głos. Zwolennicy strefy mówią o ekologii, zdrowiu, jakości powietrza. Strefa wprowadza wykluczenie tych, których nie stać na nowe samochody. To będzie strefa wykluczenia. Uderzy w przedsiębiorców. Dla nich samochód to nie luksus, ale narzędzie pracy. Mówicie im: „Wymień samochód albo wypad z centrum”.
Uchwała została przegłosowana. ©℗
Alan Sasinowski