Szczecin zostanie włączony do linii kolejowej, którą będą przejeżdżać najszybsze w Polsce pociągi - na wzór francuskich pojazdów TGV czy Shinkansen z Japonii. Co oznacza, że na przykład do Warszawy moglibyśmy pojechać w trzy godziny. Ten plan zostanie zrealizowany za kilkanaście lat. Wcześniej połączenia kolejowe na Pomorzu Zachodnim czekają zmiany na mniejszą skalę, choć też ważne z punktu widzenia lokalnych społeczności.
- Realizujemy pierwszą w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej, i w ogóle pierwszą od ponad 30 lat w Europie, nową sieć pociągów high speed - mówił na środowej konferencji prasowej w Zachodniopomorskim Urzędzie Marszałkowskim w Szczecinie Piotr Rachwalski, członek zarządu Portu Polska ds. kolei. - To pociągi takie jak francuskie TGV czy pociąg jeżdżący pod kanałem La Manche. Chodzi o pociągi jeżdżące od 250 kilometrów na godzinę w górę. Powstaje linia "Y" pomiędzy Warszawą, Łodzią, Poznaniem, Wrocławiem, a Szczecin będzie beneficjentem tej sieci w drugim etapie, ponieważ linia będzie częścią europejskiej sieci TEN - T, a z Niemcami udało nam się ustalić jej przebieg w kierunku Berlina przez Kostrzyn, nie przez Frankfurt. To daje nam nowe możliwości połączenia Szczecina. Przy okazji zapewniamy dobry przejazd pasażerów do Warszawy w ciągu trzech godzin, w lekko ponad godzinę do Poznania, w niecałe dwie godziny do Wrocławia.
Piotr Rachwalski podkreślał, że w tradycyjnym modelu Szczecin do programu Kolei Dużych Prędkości by się nie kwalifikował, bo nie znajduje się w gronie największych polskich miast. Zwrócił uwagę, że kraje arabskie zbudowały taką sieć tylko między Mekką a Medyną, czyli ośrodkami najświętszymi dla muzułmanów. Szczecin "załapie się" na KDP dzięki bliskości do Berlina i dzięki portowi, który nowa sieć kolejowa ma odciążyć.
A jakim konkretnie taborem pojedziemy w ramach KDP? Z informacji podanych przez portal money.pl wynika, że do postępowania PKP Intercity na dostawę 20 pociągów, które mogą rozwinąć prędkość do 320 km na godzinę, zgłosiły się następujące firmy: Alstom Polska, konsorcjum Hitachi Rails STS oraz Pojazdy Szynowe Pesa Bydgoszcz, konsorcjum firm Siemens MObility Sp. z o.o. oraz Siemens Mobility GmbH, a także Patentes Talgo SL.
Rewolucja związana z szybkimi pociągami nie nastąpi jednak szybko, bo inwestycja wiąże się z wywłaszczeniem tysięcy działek, przebudową sieci gazowych i elektrycznych, przebudową sieci drogowej.
- Budowa high speedu to największy projekt w historii Polski. Uczymy się na nim. Jeśli miałbym strzelać, to koniec inwestycji byłby w okolicach 2040 roku - stwierdził Piotr Rachwalski.©℗
Alan Sasinowski