środa, 19 grudnia 2018.
Strona główna > Wiadomości > Sędziowie nie chcą sądzić

Sędziowie nie chcą sądzić

Sędziowie nie chcą sądzić
Data publikacji: 2015-10-12 05:04
Ostatnia aktualizacja: 2018-07-12 11:56
Wywietleń: 1590 27707

Żaden z sędziów Sądu Lekarskiego w Szczecinie nie chciał się podjąć sądzenia dr. Tomasza B., lekarza do niedawna sprawującego nadzór nad funkcjonowaniem laboratorium w Policach, w którym doszło do pomyłki podczas zapłodnienia in vitro. Gdzie więc odbędzie się proces, zdecyduje sąd działający przy Naczelnej Izbie Lekarskiej w Warszawie.

Wniosek o ukaranie dr. Tomasza B. (byłego szefa Laboratorium Wspomagania Rozrodu w Policach) wpłynął do Sądu Lekarskiego działającego przy Okręgowej Izbie Lekarskiej pod koniec lipca. Długo nie wyznaczano terminu wokandy. W końcu się okazało, że w Szczecinie nie ma kto się sprawą zająć. Osiemnastu sędziów działających przy szczecińskiej OIL odmówiło bowiem poprowadzenia procesu. Jak się dowiedzieliśmy, z przyczyn osobistych - tzn., z powodu znajomości z Tomaszem B. Dlatego dokumenty zostały wysłane do Warszawy.

Przypomnijmy, że chodzi o głośną aferę „z in vitro", czyli sprawę dotyczącą fatalnego błędu, do którego doszło w polickim laboratorium (będącego częścią szpitala klinicznego przy ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie). W 2013 r. doszło tam do przypadkowego zamienienia komórek jajowych, czego efektem jest urodzenie przez matkę, która przeszła zabieg sztucznego zapłodnienia, dziecka z zarodka innej kobiety.

Błąd wyszedł na jaw, kiedy rodzice dziewczynki zdecydowali się na badania DNA - wynikła taka potrzeba, bo dziecko od urodzenia jest bardzo chore. Natychmiast po otrzymaniu wyników złożyli w prokuraturze doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Sprawą zainteresowało się Ministerstwo Zdrowia (szpital został ukarany finansowo, laboratorium zlikwidowano). Wyjaśnienia przyczyn powstania pomyłki podjął się rzecznik odpowiedzialności zawodowej.

W czerwcu zakończył swoje postępowanie. Zgodnie z wymogami, sporządził dokument, pełniący w sądownictwie samorządowym rolę aktu oskarżenia. Wnioskował w nim o ukaranie lekarza, który pełnił bezpośredni nadzór nad pracą laboratorium - konkretnie domagał się zasądzenia kary finansowej i zakazu pełnienia funkcji kierowniczych.©℗

(lw)

Komentarze

życie
Nikt nie chce być sędzią we własnej sprawie, ale dobrze, że przynajmniej chcą zachować pozory bezstronności. Z drugiej strony, czy ktokolwiek liczy na to, że zabiorą mu dożywotnio prawo wykonywania zawodu lekarza, z zakazem pracy związanej z tego typu działalnością??
2015-10-12 10:54:14
mrr
a tam, wlasnie dobrze zrobili, mieli niby nie przyznawac sie do bliskien znajomosci i sami "lagodnie" pana doktora obsądzić. tak przynajmniej rozpoznaja jego sprawe zdala od szczecinskiego srodkowska bo w warszawie
2015-10-12 08:19:26
SromotnikBezwstydny
Klan medyczny rządzi się swoimi prawami, na wzór stada kruków...
2015-10-12 07:42:55
e-e
To się nazywa s o l i d a r n o ś ć zawodowa.
2015-10-12 07:34:07

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
1
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Kawa w roli głównej
Jesień w Szczecinie
Marsz Niepodległości 2018
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Ile planujesz wydać w tym roku na prezenty świąteczne?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy