Piątek, 13 marca 2026 r. 
REKLAMA

Rolnicy blokowali DK10 w Krąpieli. Protest przeciw rosnącym kosztom i polityce rolnej [GALERIA, FILM]

Data publikacji: 13 marca 2026 r. 19:38
Ostatnia aktualizacja: 13 marca 2026 r. 19:52
Rolnicy blokowali DK10 w Krąpieli. Protest przeciw rosnącym kosztom i polityce rolnej
 

Rolnicy z województwa zachodniopomorskiego ponownie wyszli na drogi. W miejscowości Krąpiel (powiat stargardzki) protestujący tradycyjnie w piątek zorganizowali blokadę przejścia dla pieszych na drodze krajowej nr 10. Akcja miała charakter przerywany, a jej kulminacją była konferencja prasowa, podczas której przedstawiciele środowiska rolniczego przedstawili swoje postulaty i obawy dotyczące przyszłości polskiego rolnictwa.

REKLAMA

Związkowcy reprezentujący rolników indywidualnych wskazywali przede wszystkim na gwałtowny wzrost kosztów produkcji rolnej. Jak podkreślali, sytuacja gospodarstw staje się coraz trudniejsza w związku z rosnącymi cenami nawozów i paliw, które są skutkiem wojny na Bliskim Wschodzie. — Nasza sytuacja jest nie do pozazdroszczenia — mówił Edward Kosmal, wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. Zwrócił uwagę na niskie ceny zboża, zalegające w magazynach zapasy oraz chaos rynkowy wywołany przez wstrzymanie zamówień przez Grupę Azoty. Jesienią tona saletry kosztowała około 1200–1300 zł, podczas gdy obecnie cena sięga już 2000–2200 zł.

Podczas spotkania poruszono także temat planów ogólnych gmin oraz unijnej polityki klimatycznej, w tym tzw. Zielonego Ładu. Rolnicy obawiają się, że nowe regulacje ograniczą rozwój gospodarstw, a transformacja energetyczna oparta na fotowoltaice i wiatrakach wygeneruje koszty uderzające w konsumentów. — Istnieje alternatywa w postaci wykorzystania biomasy produkowanej przez rolników — przekonywał Kosmal, domagając się weryfikacji umowy energetycznej i wskazując na węgiel jako wciąż jedno z najtańszych źródeł energii na świecie.

Kolejnym kluczowym wątkiem było gospodarowanie gruntami rolnymi Skarbu Państwa oraz zasady obrotu ziemią prywatną. Jan Białkowski, rolnik z Węgorzyna, alarmował o rosnącej obecności zagranicznego kapitału. Według jego informacji spółki z obcym kapitałem posiadają już około 400 tysięcy hektarów ziemi w Polsce. Protestujący obawiają się, że poluzowanie zasad obrotu gruntami doprowadzi do dalszego wyprzedawania polskiej ziemi zagranicznym inwestorom.

Rolnicy zwrócili również uwagę na dramatyczną sytuację w sektorze hodowlanym. Paweł Janoch, gospodarz z Grabowa, podkreślał, że brak wsparcia i wysokie koszty mogą zmusić rolników do wyprzedaży majątku – ziemi, sprzętu i budynków. Krytyka spadła także na umowę handlową Mercosur, która zdaniem protestujących dodatkowo osłabi konkurencyjność polskich produktów. Rolnicy zapowiadają, że jeśli ich postulaty nie zostaną wysłuchane, protesty będą przybierać na sile.

Tekst, fot. i film (w)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA