Wtorek 26 października 2021r. 
REKLAMA

Rok po tragicznej śmierci pięciu nastolatek w escape roomie. Śledztwo trwa

Data publikacji: 2020-01-04 21:43
Ostatnia aktualizacja: 2020-01-06 15:56
Rok po tragicznej śmierci pięciu nastolatek w escape roomie. Śledztwo trwa
Rodziny, ich znajomi, koleżanki i koledzy nie tylko z ław szkolnych zebrali się, aby oddać cześć zmarłym nastolatkom w miejscach styczniowych ceremonii pogrzebowych. Fot. Wiesław Miller  

W sobotę (4 stycznia) minął rok od tragedii, w której pięć nastolatek zginęło po pożarze escape roomu "To Nie Pokój" w Koszalinie. Śmierć dziewcząt wstrząsnęła mieszkańcami miasta. Tłumnie uczestniczyli oni w pogrzebie ofiar, które spoczęły obok siebie na cmentarzu komunalnym. Dramat był szeroko komentowany w kraju i poza nim.

Nastolatki były uczennicami gimnazjum, chodziły do jednej klasy i po prostu się przyjaźniły. W modnym pokoju zagadek spotkały się, aby obchodzić urodziny koleżanki. Święto skończyło się tragicznie dla wszystkich pięciu zaledwie 15-latek. Uczennice zaskoczył pożar i w zamkniętym pomieszczeniu zatruły się tlenkiem węgla. Jak się okazało przyczyną nieszczęścia była nieszczelność butli gazowej.

Zaraz po wydarzeniu w okolicy obiektu pojawiły się liczne znicze zapalone na znak solidarności z bliskimi ofiar. Koszalinianie modlili się na Rynku Staromiejskim, gdy zamiast obchodów święta Trzech Króli zarządzona została w mieście żałoba. Ceremonia pogrzebowa też licznie zjednoczyła ludzi w różnym wieku. Amelia, Julia, Karolina, Małgosia i Wiktoria obok siebie zostały pochowane na nekropolii.

Nieprawidłowości i zarzuty

Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Koszalinie. Krótko po śmierci nastolatek aresztowany został Miłosz S. To mieszkaniec Poznania i organizator escape roomu "To Nie Pokój", znajdującego się w wynajmowanym pomieszczeniu budynku przy ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego 88 w Koszalinie. Ujawnione wewnątrz obiektu nieprawidłowości, w tym brak alternatywnej drogi ewakuacyjnej, spowodowały decyzję o postawieniu mu dwóch zarzutów: umyślnego doprowadzenia do stworzenia niebezpieczeństwa wybuchu pożaru i nieumyślnego doprowadzenia do śmierci pięciu koszalińskich gimnazjalistek. Mieszkańcowi Wielkopolski grozi za to kara do 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Na pierwszym przesłuchaniu w prokuraturze odmówił składania wyjaśnień, co motywował złym stanem psychicznym. Decyzją sądu został aresztowany na okres trzech miesięcy. Osadzenie jest odtąd systematycznie przedłużane z obawy przed mataczeniem lub uchylaniem się podejrzanego od stawiennictwa na wezwanie. 

Zarzuty usłyszały inne osoby. Do aresztu trafił też Radosław D., pracownik koszalińskiego escape roomu, który został poparzony w pożarze obiektu. Dalej bliscy organizatora pokoju zagadek: jego babcia Małgorzata W. i matka Beata W. Na pierwszą z kobiet tego rodzaju działalność gospodarcza była zarejestrowana. Obie kobiety zostały objęte dozorem policyjnym i mają zakaz opuszczania kraju.

Śledztwo nadal trwa

Śledztwo prokuratorskie wciąż trwa. Zebrane materiały dowodowe, w tym zeznania świadków i ekspertyzy biegłych, pozwolą najprawdopodobniej wiosną na skierowanie sprawy do sądu.

Warto dodać, że koszalińska tragedia spowodowała czynności kontrolne na terenie całego kraju w około 1100 pokojach zagadek. Po wizytach patroli mundurowych posypały się mandaty lub przypadki zamykania tego typu obiektów z powodu niestosowania przepisów przeciwpożarowych, między innymi w Koszalinie i Szczecinku. ©℗

Tekst i fot. (m)

Na zdjęciu: Rodziny, ich znajomi, koleżanki i koledzy nie tylko z ław szkolnych zebrali się, aby oddać cześć zmarłym nastolatkom w miejscach styczniowych ceremonii pogrzebowych.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

@ @lebiegi
2020-01-06 15:33:32
Jakie sądy? Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Sprawa ciągnie się w prokuraturze, a ta podlega ministrowi "dobrej zmiany". A tak całkiem obiektywnie, to pewnie prokurator czeka na opinie biegłych - z tym jest największy problem.
Buła
2020-01-06 02:29:24
Obserwator komuchu biedroń,lgbt,feministki i niewierzący wyprali twój nowoczesny umysł. Gdzie twoja tolerancja i poszanowanie dla drugiego człowieka? Zwłaszcza w obliczu śmierci.
obserwator
2020-01-05 20:04:54
kto chodzi do takich szatanicznych miejsc. jak takie wierzące mogły iść na mszę z okazji urodzin
@lebiegi
2020-01-05 11:23:48
Przecież mamy wolne sądy, czego nie rozumiesz :)
lebiegi
2020-01-05 00:02:34
Mataczył? Niby jak? Bardziej to wygląda na areszt wydobywczy. Sprawa choć tragiczna, to w swej istocie prosta, a sporządzenie aktu oskarżenia zajmuje 1,5 roku. Tak nie powinno być!

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ