Przebudowa brzegów Parsęty jest długo oczekiwaną inwestycją realizowaną przez kołobrzeski samorząd. Przypomnijmy, że wzdłuż rzeki, zgodnie z planem, mają powstać reprezentacyjne deptaki uzbrojone w elementy małej architektury.
Jak już informowaliśmy, rozpoczęte dynamicznie prace zostały wstrzymane, a to ze względu na błędy Starostwa Powiatowego przy wydawaniu pozwolenia na budowę. Okazało się bowiem, że dotyczyło ono całego zadania, chociaż część gruntu nie należała do miasta, a do Skarbu Państwa. W tej sytuacji decyzję dotyczącą tej części inwestycji musiał podjąć Wojewoda Zachodniopomorski, a na czas rozpatrzenia nowego wniosku o wydanie pozwolenia na budowę robotnicy zeszli z placu. Na szczęście nieprawidłowości natury formalnej rozwiązano, co nie oznacza jednak, że prace wznowiono. Wciąż za ogrodzonym przy Parsęcie terenem nikogo nie widać. Miasto zapewnia jednak, że inwestycja nie jest zagrożona. Mimo, iż prawidłowo wydane pozwolenia na budowę, zarówno te Starosty Kołobrzeskiego, jak i Wojewody Zachodniopomorskiego, są już prawomocne, trzeba jeszcze zaktualizować dokumentację wykonawczą. Ma ona być gotowa w pierwszych dniach lipca. Wtedy wyłoniony w ogłoszonym przez miasto przetargu wykonawca wróci do postawionego mu zadania. Harmonogram robót będzie musiał być przy tym skoordynowany z innym zadaniem realizowanym w rejonie rzeki. Chodzi o usuwanie przymuliska, które pojawiło się w rejonie mostu przy ul. Młyńskiej. To na zlecenie Wód Polskich realizować będzie inny podmiot, ale niedokładnie zaplanowany ruch ciężkiego sprzętu mógłby zakłócić realizację robót przy przebudowie brzegów. W związku z przerwą wynikającą z naprawionych już błędów formalnych wykonawca reprezentacyjnego deptaka będzie miał dodatkowy czas na wywiązanie się z zawartej z miastem umowy. ©℗
(pw)