czwartek, 24 maja 2018.
Strona główna > Wiadomości > Odebrali mu audi, bo było kradzione

Odebrali mu audi, bo było kradzione

Odebrali mu audi, bo było kradzione
Data publikacji: 2018-02-08 10:19
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-14 22:46
Wywietleń: 1878 313063

Samochód skradziony w Niemczech, został sprowadzony do Polski i sprzedany na nowych papierach. Jego wartość oszacowano na 160 tys. złotych. Gdy kradzież wyszła na jaw, policjanci dotarli do obecnego właściciela Audi Q7.

Samochód sprowadzony z Niemiec miał być bezpiecznym zakupem. Tymczasem przed transakcją doszło do przestępstwa. Policjanci zwalczający przestępczość samochodową badając dokumentację i pochodzenie rejestrowanych pojazdów importowanych do Polski, zainteresowali się zarejestrowanym w urzędzie komunikacji Audi Q7. Dane w dokumentacji nie zgadzały się ze stanem faktycznym, co mogło oznaczać, że pojazd został nielegalnie zarejestrowany w Polsce. Kolejne czynności tylko upewniły funkcjonariuszy, że coś tu nie gra. 

             

W sprawę zaangażowani zostali biegli z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Szczecinie. Ich praca wykazała, że pojazd ma przerobiony numer vin. Okazało się też, że samochód faktycznie wyprodukowany był w 2014 r., a nie w 2016 roku, jak to przedstawiano w dokumentach, natomiast w 2016 roku został skradziony w Berlinie. Wówczas jego wartość oszacowana została na 160 tys. zł.

Trefne Audi zostało odebrane obecnemu właścicielowi w Kołobrzegu.

– W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze dot. m.in. przerobienia znaków identyfikacyjnych – informuje podkom. Mirosława Rudzińska z KWP w Szczecinie.

(reg)

Fot. Policja

Komentarze

do @ oooo
- jeśli ten "nie pan Stasiu" usłyszał od "sprzedawcy"; - panie, ten Niemiec jak sprzedawał tę brykę to płakał", to nic dziwnego iż w duszy załkał i wyłożył swój "ostatni grosz".
2018-02-08 20:05:47
Naiwność ludzka
Ludzie są naprawdę naiwni i do bólu łapczywi.Myślą że trafia im się super okazja i kupują w ciemno bez żadnej analizy pochodzenia i weryfikacji auta z dokumentacją w kraju jego pierwszej rejestracji.Jeżeli sam nie ma możliwości lub nie potrafi,są wyspecjalizowane firmy które za 200 zł auto dokładnie prześwietlą.Ech...naiwność ludzka nie zna granic.
2018-02-08 14:30:34
oooo
I to nie byle jakie Q7, bo V12, chyba, że tylko pakiet sobie założył. Takich samochodów nie kupuje pan Stasiu, który ciuła całe życie na 4 kółka, więc nie wiadomo, jak to z tym było.
2018-02-08 12:37:52

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”