Ostatnie dni to pogoda pod znakiem upałów. Jednym ze sposobów na ochłodę jest kąpiel- na przykład na jednym ze szczecińskich kąpielisk.
Przed wejściem na kąpielisko „Głębokie” udało nam się - mimo skwaru lejącego się z nieba - zatrzymać i porozmawiać ze szczecinianami i turystami, którzy postanowili niedzielne popołudnie spędzić nad wodą. Pan Grzegorz razem z córką zaparkował na placu postojowym koło plaży. Było to jedno z ostatnich wolnych miejsc.
- Upały niezbyt dobrze znosimy, zwłaszcza w czterech ścianach. Dlatego zdecydowaliśmy się przyjechać na Głębokie. Chcemy pójść do wypożyczalni sprzętu pływającego i wypożyczyć sup albo kajak. Jeszcze nie jesteśmy zdecydowani. Spędzimy tu może dwie trzy godziny…
Peter, który okazał się obywatelem Danii przyjechał na Głębokie, bynajmniej nie po to by się pluskać w wodzie.
- Zamierzam wziąć udział w maratonie. Przyjechałem tu by trenować przed biegiem. Plan mam następujący: zrobić kółko wokół jeziora biegnąc w cieniu drzew, następnie powrót na parking, do samochodu. Tu odpoczynek, nawodnienie i kolejna runda dookoła Głębokiego - dodał.
Z kolei Olena i Aleksander, Ukraińcy, którzy w Szczecinie mieszkają już od ośmiu lat, a do Polski przyjechali do pracy, uważają, że pobyt nad jeziorem w taką pogodę to najlepszy pomysł z możliwych.
- Na Ukrainie też bywają upały, nawet 40-stopniowe. Dla nas to nie nowość - mówi Aleksander.
- Ale nie twierdzimy, że nie ma globalnego ocieplenia. Chyba jest trochę cieplej niż wcześniej. Nam jednak to nie przeszkadza. Mieszkamy na Zawadzkiego, więc Głębokie mamy blisko - dodała Olena.
Podobnie jak na Głębokim, także parking na kąpielisku Arkonka pękał w szwach. Około godziny 11.30 kąpielisko nie wyglądało na zatłoczone. W przeciwieństwie do frekwencji z soboty, kiedy to trzeba było przerwać sprzedaż biletów z powodu nadmiernej liczby plażowiczów, z czym też wiążą się kwestie bezpieczeństwa.
Pani Agata przyjechała na Arkonkę z osiedla Turzyn. Razem z córką Gają zamierzała spędzić na kąpielisku kilka najcieplejszych godzin niedzieli.
Pan Grzegorz natomiast dotarł do kąpieliska na motocyklu. Jak stwierdził - przyjechał „na razie tylko na zwiady”. Co to oznacza?
- Z tego, co wiem, wczoraj czyli w sobotę na kąpielisku był nadkomplet gości. Ale dziś jest juz inaczej. Dlatego zamierzam szybko wrócić do domu po rodzinę, w tym dzieci. Na Arkonkę wyruszymy rowerami.
Arkonka to idealne miejsce dla rodzin z małymi dziec.Baseny są dość płytkie, dorośli raczej nie są usatysfakcjonowani tym faktem, ale dla najmłodszych jest fajnie.
(CK)