Sceny niczym z sensacyjnego filmu rozegrały się w Stargardzie podczas zatrzymania poszukiwanego mężczyzny. Gdy policjanci pojawili się pod ustalonym adresem, gdzie miał się ukrywać, poszukiwany postanowił uniknąć spotkania z funkcjonariuszami w nietypowy sposób. Uciekł przez okno i schował się na dachu budynku.
Policjantka i policjant z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego ustalili wcześniej miejsce pobytu mężczyzny, który był poszukiwany do odbycia kary więzienia. Jak się okazało, ukrywał się pod innym adresem niż ten, pod którym był zameldowany.
– Funkcjonariusze pojechali pod wskazane miejsce, aby go zatrzymać – informuje asp. Wojciech Jędrych, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. – Mimo wielokrotnego pukania do drzwi nikt nie reagował. Z mieszkania dochodziły jednak wyraźne dźwięki świadczące o tym, że ktoś znajduje się w środku.
Policjanci zaczęli podejrzewać, że mężczyzna może próbować ucieczki. Wyszli więc na zewnątrz, by zabezpieczyć teren wokół budynku. Chwilę później ich przypuszczenia się potwierdziły. Poszukiwany stał na dachu tuż przy oknie mieszkania, z którego wcześniej wyszedł. Funkcjonariusze natychmiast wezwali go do powrotu do środka i otwarcia drzwi. Mężczyzna po krótkiej chwili podporządkował się poleceniom i został zatrzymany.
Jak poinformowała policja, zatrzymany był objęty nakazem doprowadzenia do zakładu karnego. Najbliższe 12 miesięcy spędzi za kratami.
(w)