Poniedziałek, 14 września 2026 r. 
REKLAMA

Lwowiacy pamietają o Kornelu Ujejskim. Urodziny trzeciego wieszcza

Data publikacji: 14 września 2026 r. 14:24
Ostatnia aktualizacja: 14 września 2026 r. 14:24
Lwowiacy pamietają o Kornelu Ujejskim. Urodziny trzeciego wieszcza
Choć mowa o twórcy legendarnego „Chorału” – pieśni, która była nieoficjalnym hymnem Powstania Styczniowego – Szczecin i jego najważniejsze instytucje (uczelnie, szkoły czy biblioteki) zdają się o nim zapominać. Na zdjęciu grupa uczestników uroczystości pod pomnikiem, który zdobił niegdyś ulicę Akademicką we Lwowie.  

W sobotę, 12 września, w samo południe u stóp pomnika Kornela Ujejskiego na placu Piotra i Pawła w Szczecinie, odbyły się obchody 203. rocznicy urodzin trzeciego wielkiego wieszcza polskiego romantyzmu. Choć mowa o twórcy legendarnego „Chorału” – pieśni, która była nieoficjalnym hymnem Powstania Styczniowego – Szczecin i jego najważniejsze instytucje (uczelnie, szkoły czy biblioteki) zdają się o nim zapominać. Na okrągłą, 200. rocznicę urodzin wieszcza zabrakło oficjalnych delegacji. To my, szczecińscy Lwowiacy, co roku własnymi siłami ratujemy honor miasta, przypominając o tym niezwykłym pomniku.

REKLAMA

A historia samego monumentu jest gotowym scenariuszem na reportaż. Wykuty we Lwowie ręką Antoniego Popiela, przez pół wieku zdobił tamtejszą ulicę Akademicką. Przetrwał wojnę, został ocalony przed sowiecką dewastacją i przeszedł dokładnie taki sam, tułaczy szlak nad Odrę, jak tysiące lwowskich rodzin, znajdując schronienie w Szczecinie w 1956 roku.

W tym roku w uroczystości wzięło udział kilkadziesiąt osób, w których wciąż bije kresowe serce.

Zgromadzeni między innymi odmówili modlitwę za duszę śp. Kornela Ujejskiego. Przypomniano też dramatyczną historię spętanego i rozerwanego łańcuchem cokołu.

Uroczystość zakończyło złożenie pod pomnikiem wyjątkowego wieńca w kształcie wielkiego, biało-czerwonego serca. Uczestnicy zapalili też dwa symboliczne znicze, z których jeden był z Orłem Białym, a drugi w barwach narodowej flagi. Jak zauważył jeden z uczestników uroczystości, ppłk dr Krzysztof Szczur – było to skromne, ale „pełne wzruszeń i lokalnego patriotyzmu spotkanie ludzi, którzy nie pozwalają umrzeć pamięci”.

Na koniec pozwolimy sobie zacytować fragment wystąpienia ppłk dr Krzysztofa Szczura: „Dla nas, Lwowiaków, i dla każdego, w kim płynie kresowa krew, to chwila szczególna. (…) (Pomnik Kornela Ujejskiego, przyp. autora) jest żywym dowodem na to, że Lwowa z naszych serc nie da się wymazać, a pamięć o naszych przodkach jest wieczna.

Kornel Ujejski potrafił jak nikt inny dotknąć najczulszych strun narodowej duszy. Gdy w 1846 roku przez Galicję przetoczyła się krwawa rzeź, spod Jego pióra wyszły prorocze słowa pieśni „Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej”. To Jego „Chorał” stał się nieoficjalnym hymnem uciemiężonego narodu. Tą pieśnią na ustach szli do boju powstańcy styczniowi. Te słowa śpiewały pokolenia Polaków, prosząc Boga o wolność i o to, by „wyciągnął dłoń skrwawioną”. Na cokole tego pomnika wyryta jest lira spętana łańcuchem. Ale spójrzcie uważniej – te kajdany są rozerwane! To symbol tego, że polskiego ducha i wolnego słowa nie da się uwięzić. (…) Panie Kornelu! Meldujemy wykonanie zadania. Pamiętamy. Twój Lwów i Twój Szczecin stoją dziś razem przed Tobą.

Cześć pamięci wieszcza, Kornela Ujejskiego!”

Tekst i fot. (CK)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA