Środa, 22 lipca 2026 r. 
REKLAMA

Butelka wody za 500 zł Kto ma rację w aferze z lokalem na Pogodnie? (akt. 1)

Data publikacji: 05 lipca 2026 r. 17:29
Ostatnia aktualizacja: 06 lipca 2026 r. 22:36
Butelka wody za 500 zł Kto ma rację w aferze z lokalem na Pogodnie?
 

500 zł mandatu – tyle musiała zapłacić pracownica jednego z lokali gastronomicznych przy ul. Witkiewicza w Szczecinie za sprzedanie butelki wody przed otwarciem i w trakcie uruchamiania kasy fiskalnej. W sieci zawrzało, kiedy właściciel postanowił opisać całą sytuację. Wśród internautów i komentatorów dominuje narracja o prześladowaniu przedsiębiorców przez urzędników, prowokacji urzędniczki Urzędu Skarbowego czy bezduszności przepisów. Krajowa Administracja Skarbowa nie chce komentować sprawy.

REKLAMA

Według relacji pracowników w środę, 1 lipca, przed otwarciem lokalu pojawiła się kobieta, która chciała kupić wodę. Pracownica przystała na jej prośbę, choć nie włączono jeszcze kasy fiskalnej. Klientka okazała się być pracownicą Urzędu Skarbowego.

– Chcąc po prostu być uprzejmi, postanowiliśmy tę wodę sprzedać. Po chwili okazało się, że była to kontrola z Urzędu Skarbowego. Efekt? Mandat w wysokości 500 zł. Nie ukrywamy, że jest nam zwyczajnie przykro – poinformował lokal na swoim Facebooku. – W pierwszych dniach działalności człowiek skupia się przede wszystkim na tym, żeby każdy gość wyszedł zadowolony. Tym razem dobra wola okazała się kosztować nas 500 zł. Pozdrawiamy również Urząd Skarbowy i życzymy wszystkiego dobrego.

Po tym poście internet zareagował. Dominowały głosy krytykujące zachowanie urzędniczki, ale nie brakowało również komentarzy bardziej krytycznych wobec postawy pracowników baru.

Wiadomość o zdarzeniu rozniosła się tak szybko, że zaczęli komentować ją internauci z całej Polski, w tym influencerzy i dziennikarze. Na portalu X odniósł się do sprawy również Krzysztof Stanowski. Sprawa zbulwersowała ludzi także dlatego, że niedawno głośno było o przypadku restauratora z Gdańska, który dostał mandat za krewetki na pizzy – chodziło o zaniżoną stawkę VAT. Tam również tajemniczymi klientkami okazały się urzędniczki skarbówki.

– Sytuacja nie jest jednak całkowicie czarno-biała, bo informacja na drzwiach mówi o tym, że można kupić zimne wyroby garmażeryjne przed otwarciem lokalu. Czyli w teorii kasa faktycznie powinna już działać i być włączona. W lokalu była jeszcze inna osoba, ale według pracownicy i właścicieli nic nie kupowała, tylko się rozglądała – komentuje Rafał Kubowicz z Nowej Nadziei. Działacz pozostaje jednak bardzo krytyczny wobec postępowania urzędników.

– Nie prowadzicie biznesu od wczoraj, więc tłumaczenie, że trzeba się ogarnąć, jest śmieszne. I nie jesteście żadnymi empatycznymi, dobrymi ludźmi, bo wtedy w upał podalibyście szklankę wody za darmo. Prowadzicie sprzedaż, to kasa ma być uruchomiona – napisała jedna z internautek.

Przepisy mówią, że każda sprzedaż towaru powinna być ewidencjonowana na kasie fiskalnej. Zgodnie z art. 62 § 4 Kodeksu karnego skarbowego karze podlega ten, kto wbrew przepisom ustawy dokona sprzedaży z pominięciem kasy rejestrującej albo nie wyda dokumentu z kasy rejestrującej potwierdzającego dokonanie sprzedaży.

Izba Administracji Skarbowej nie może komentować opisywanego zdarzenia, ponieważ obowiązuje ją tajemnica skarbowa. Sebastian Osiński, rzecznik prasowy KAS w Szczecinie, poinformował jedynie, że tego typu kontrole to tzw. nabycie sprawdzające.

– Instytucja ta została wprowadzona 1 stycznia 2022 r. do ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej. Polega na nabyciu towarów lub usług przez pracownika organu podatkowego w celu sprawdzenia wywiązywania się przez sprawdzanego z obowiązków prawa podatkowego w zakresie ewidencjonowania sprzedaży przy zastosowaniu kasy rejestrującej. Nowa instytucja uzupełniła dotychczasowe narzędzia służące przeciwdziałaniu negatywnym zjawiskom godzącym w zasadę powszechności i równości opodatkowania, chroniąc przy tym uczciwą konkurencję – tłumaczy Sebastian Osiński.

Rzecznik prasowy KAS podkreśla jednocześnie, że nabyć sprawdzających dokonują wyłącznie uprawnieni pracownicy i funkcjonariusze urzędów skarbowych oraz urzędów celno-skarbowych, a pracownicy zachodniopomorskiej KAS zawsze działają na podstawie i w granicach obowiązujących przepisów prawa.

Internauci podnosili kwestię bezduszności urzędniczki, która miała rzekomo wykorzystać dobre chęci pracowniczki w upalny dzień. Do zdarzenia doszło jednak w środę – wtedy upałów już nie było. Z dalszych informacji wiadomo, że pracownicy skarbówki odstąpili od ukarania mandatem właściciela lokalu. Mandat w wysokości 500 zł został natomiast nałożony na pracownicę, która dokonała sprzedaży.

Próbowaliśmy porozmawiać z właścicielem lokalu. Odmówił dalszych wyjaśnień, twierdząc, że wszystko zostało już powiedziane. Lokal nie chce rozgłosu i pragnie skupić się na pracy.

– Najważniejsze było dla nas nagłośnienie sytuacji i pokazanie, z czym mierzą się mali przedsiębiorcy. Dziś chcemy już skupić się na naszych gościach i na prowadzeniu restauracji, dlatego nie planujemy kolejnych wywiadów – napisał właściciel lokalu. ©℗

Agata JANKOWSKA

***

W niedzielę do sprawy odniósł się również szef Krajowej Administracji Krajowej Marcin Łoboda. 

"Stanowczo sprzeciwiam się wszelkim przejawom szykanowania, obrażania, pomawiania oraz publicznego atakowania funkcjonariuszy i pracowników Krajowej Administracji Skarbowej, w tym również reprezentujących stronę społeczną, którzy wykonują swoje obowiązki profesjonalnie, zgodnie z obowiązującym prawem oraz w interesie Skarbu Państwa i wszystkich obywateli.

W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiły się liczne krzywdzące i niedopuszczalne komentarze skierowane pod adresem pracowników Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie, którzy wykonywali powierzone im obowiązki służbowe. Pragnę podkreślić, że działania kontrolne Krajowej Administracji Skarbowej prowadzone są wyłącznie na podstawie i w granicach obowiązującego prawa.

Kontrole prowadzone przez Krajową Administrację Skarbową nie są prowokacjami ani działaniami wymierzonymi w uczciwych przedsiębiorców. Ich celem jest przeciwdziałanie naruszeniom prawa, eliminowanie nieuczciwej konkurencji, zwalczanie szarej strefy oraz ochrona tych przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność zgodnie z przepisami i rzetelnie wywiązują się ze swoich obowiązków.

Podważanie wiarygodności funkcjonariuszy i pracowników Krajowej Administracji Skarbowej wyłącznie z powodu wykonywania przez nich ustawowych zadań godzi nie tylko w dobre imię konkretnych osób, ale również w autorytet instytucji państwa odpowiedzialnych za zapewnienie stosowania prawa.

Wyrażam pełne wsparcie dla wszystkich funkcjonariuszy i pracowników Krajowej Administracji Skarbowej, którzy każdego dnia z zaangażowaniem, odpowiedzialnością i profesjonalizmem realizują swoje obowiązki na rzecz państwa i obywateli.

Nie ma zgody na hejt, pomówienia, nękanie ani próby dyskredytowania osób, które wykonują swoje ustawowe obowiązki lub reprezentują interesy pracowników i funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej" - napisał Marcin Łoboda. 

REKLAMA

Komentarze

Sedina2008
2026-07-06 22:26:17
KAS jak zwykle ma rację. Mam nadzieję, że z równą skutecznością inspektorzy KAS przeprowadzą prowokację w gabinetach lekarskich oraz w kancelariach adwokackich. Służę informacjami, gdzie warto się udać na leczenie lub po poradę adwokacką.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Artur
2026-07-06 17:18:10
Co to za pytanie: kto jest winny". Oczywiście w takich sytuacjach, winne jest opresyjne Państwo, szukają kasy na zwykłych obywatelach, sami kradną jak to PIS, wspomnieć wybory kopertowe 70 mln poszło w błoto, pociotki w spółkach, afera wizowa, afera RARS, willa plus, Afera NCBiR czy takich asów jak matecki, ziobro, romanowski itd, lista jest dłuższa niż ich dwie wieże. Jeszcze teraz gadają że rozliczą KO a sami się nie rozliczyli, masakra
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Artur
2026-07-06 10:13:50
Co to za pytanie: kto jest winny". Oczywiście w takich sytuacjach, winne jest opresyjne Państwo, szukają kasy na zwykłych obywatelach, sami kradną na POtęgę, wspomnieć Szpital południowy, czy takich asów jak grodzki, nowak, giertych itd, lista jest dłuższa niż ich 100 niespełnionych obietnic wyborczych. Jeszcze teraz oddanie pocisków do patriotów dla upa, masakra
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
głos rozsądku
2026-07-06 13:24:43
Próbuj to leczyć,bo we wymienionych przykładach zawiniły pojedyncze osoby tak jak tutaj zresztą.Różnica taka, że będą konsekwencje,a nie zamiatanie pod dywan,jak za Kaczysyna i mafijki....
głos rozsądku
2026-07-06 06:24:50
Jak mawiał śp.Bartoszewski " jak nie wiesz jak się zachować,zachowuj się przyzwoicie" Wszystko można sprowadzić do absurdu...
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Artur
2026-07-06 18:59:13
Ależ ty masz zakuty łeb, nie szkoda mi ciebie. Jedź do kłodzka, do swoich wybranych
kurier codzienny
2026-07-05 21:52:20
2008 był blackout pani ze sklepu sprzedała mi radio na baterie bez kasy fiskalnej, teraz nie zdziwię się jak w czasie blackautu czy ataku na elektrownię dzieki zachowaniom ludzi łobody nic wam nikt nie sprzeda jedzenia , wody .
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
kurier codzienny
2026-07-05 21:44:42
jaki szef tacy pracownicy.problemem jest ich szef kumpel tuska .W przypadku pizzy z krewetkami korzyśc odniosły pracownice KAS bo vat czy 8% czy 23% dla firmy jest obojetny finansowo a one świadomie mniej zapłaciły o 15 % niż powinny za pizzę.W przypadku szczecińskim zanegowały empatię ludzi biznesu.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA