wtorek, 26 marca 2019.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Na krawędzi upadku

Siatkówka. Na krawędzi upadku

Siatkówka. Na krawędzi upadku
Data publikacji: 2018-12-12 22:39
Ostatnia aktualizacja: 2018-12-13 13:17
Wywietleń: 930 366517

Siatkarska Stocznia balansuje na krawędzi upadku. Od meczu z Treflem toczy się walka o uratowanie klubu, ale ostatnie dwa tygodnie nie przyniosły przełomu. Tymczasem w piątek mija termin ultimatum, jakie Stoczni postawiła Polska Liga Siatkówki. Jeśli 14 grudnia klub nie przedstawi planu naprawczego finansów, zostanie wykluczony z rozgrywek Plus Ligi.

– To byłby czarny scenariusz, ale nie można go wykluczyć. Nie jestem mitomanem czy szaleńcem. Robimy wszystko, aby ocalić ligę dla Szczecina. Jednak nie wiem, jak to wszystko się skończy – mówił w wywiadzie dla Sportowych Faktów prezes klubu Jakub Markiewicz.

Prezes przyznał, że na dokończenie sezonu Stocznia potrzebuje około 1,5 miliona złotych. Ratunku klub szuka m.in. w szczecińskim magistracie. Sprawy Stoczni były tematem obrad Komisji ds. Sportu Rady Miasta, a o sytuacji opowiadał radnym dyrektor klubu Krzysztof Śmigiel.

– Dyrektor klubu nie przedstawił na komisji żadnych konkretnych planów wyjścia z kryzysu. Deklarował jedynie, że do czasu otrzymania kolejnej dotacji miejskiej Stocznia na przetrwanie potrzebuje 300 tysięcy zł. Ze swojej strony jestem za tym, żeby pomóc klubowi i będę o tym rozmawiał z prezydentem, ale jego kierownictwo musi przedstawić realny plan naprawczy na najbliższe miesiące – komentuje radny Marek Kolbowicz.

Równie nerwowa atmosfera panuje w zdziesiątkowanej drużynie, choć akurat tu pojawiły się pierwsze pozytywne informacje. Z zespołem, w którym po rozwiązaniu kontraktów przez większość gwiazd pozostało pięciu siatkarzy, trenowało dwóch nowych testowanych zawodników – rozgrywający i przyjmujący.

– Działamy jednocześnie na różnych płaszczyznach. Prawnicy rozmawiają z naszym głównym sponsorem, czyli Stocznią Szczecińską, o zaległościach i rozwiązaniu tego problemu finansowego. A my jako szefowie klubu rozważamy inne możliwości finansowania. Szukamy również nowych zawodników. Właśnie teraz są prowadzone testy, ale czas ucieka – mówi Jakub Markiewicz.

Stocznia, która z uwagi na sytuację kadrową przełożyła dwa ostatnie mecze ligowe, w sobotę ma zaplanowane spotkanie ze Skrą w Bełchatowie. Przełożony mecz z MKS Będzin ma się odbyć w Szczecinie 19 grudnia. Termin kolejnego zaległego meczu z Chemikiem w Bydgoszczy nie został jeszcze ustalony. ©℗

(woj)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Mix
Ale się wygłupili z tą stocznią. Cały PiS.
2018-12-13 13:10:26
Bis
Jest stocznia i statki z Chin to może będzie siatkarska stocznia i siatkarze z Chin.
2018-12-13 13:08:03
Net
A swoją drogą to w klubie jest więcej prezesów, dyrektorów i innych urzędników. Więcej niż zawodników.
2018-12-13 12:02:53
kkk
A gdzie jest spec od sportu, co bierze kupę szmalu za nic, były na szczęście radny PiS, niejaki Niburski?
2018-12-13 09:58:54
Baron
Dyrektor nie przedstawił żadnych konkretów. A to nowość.pewnie za to zdementował plotki,że jest źle. Tylko tyle potrafi. Jaki dyrektor taki klub. Czyli nieudaczny.
2018-12-13 05:04:17

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
2
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Marzanna utopiona
Parowozem do Polic
Wystawa Makiet Kolejowych
Poprzedni Następny

Sonda

Czy rozbudowa miejskiej sieci dróg usprawiedliwia masowe wycinki drzew w Szczecinie?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy