środa, 23 września 2020.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Na krawędzi upadku

Siatkówka. Na krawędzi upadku

Siatkówka. Na krawędzi upadku
Data publikacji: 2018-12-12 22:39
Ostatnia aktualizacja: 2018-12-13 13:17
Wywietleń: 1315 366517

Siatkarska Stocznia balansuje na krawędzi upadku. Od meczu z Treflem toczy się walka o uratowanie klubu, ale ostatnie dwa tygodnie nie przyniosły przełomu. Tymczasem w piątek mija termin ultimatum, jakie Stoczni postawiła Polska Liga Siatkówki. Jeśli 14 grudnia klub nie przedstawi planu naprawczego finansów, zostanie wykluczony z rozgrywek Plus Ligi.

– To byłby czarny scenariusz, ale nie można go wykluczyć. Nie jestem mitomanem czy szaleńcem. Robimy wszystko, aby ocalić ligę dla Szczecina. Jednak nie wiem, jak to wszystko się skończy – mówił w wywiadzie dla Sportowych Faktów prezes klubu Jakub Markiewicz.

Prezes przyznał, że na dokończenie sezonu Stocznia potrzebuje około 1,5 miliona złotych. Ratunku klub szuka m.in. w szczecińskim magistracie. Sprawy Stoczni były tematem obrad Komisji ds. Sportu Rady Miasta, a o sytuacji opowiadał radnym dyrektor klubu Krzysztof Śmigiel.

– Dyrektor klubu nie przedstawił na komisji żadnych konkretnych planów wyjścia z kryzysu. Deklarował jedynie, że do czasu otrzymania kolejnej dotacji miejskiej Stocznia na przetrwanie potrzebuje 300 tysięcy zł. Ze swojej strony jestem za tym, żeby pomóc klubowi i będę o tym rozmawiał z prezydentem, ale jego kierownictwo musi przedstawić realny plan naprawczy na najbliższe miesiące – komentuje radny Marek Kolbowicz.

Równie nerwowa atmosfera panuje w zdziesiątkowanej drużynie, choć akurat tu pojawiły się pierwsze pozytywne informacje. Z zespołem, w którym po rozwiązaniu kontraktów przez większość gwiazd pozostało pięciu siatkarzy, trenowało dwóch nowych testowanych zawodników – rozgrywający i przyjmujący.

– Działamy jednocześnie na różnych płaszczyznach. Prawnicy rozmawiają z naszym głównym sponsorem, czyli Stocznią Szczecińską, o zaległościach i rozwiązaniu tego problemu finansowego. A my jako szefowie klubu rozważamy inne możliwości finansowania. Szukamy również nowych zawodników. Właśnie teraz są prowadzone testy, ale czas ucieka – mówi Jakub Markiewicz.

Stocznia, która z uwagi na sytuację kadrową przełożyła dwa ostatnie mecze ligowe, w sobotę ma zaplanowane spotkanie ze Skrą w Bełchatowie. Przełożony mecz z MKS Będzin ma się odbyć w Szczecinie 19 grudnia. Termin kolejnego zaległego meczu z Chemikiem w Bydgoszczy nie został jeszcze ustalony. ©℗

(woj)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Mix
Ale się wygłupili z tą stocznią. Cały PiS.
2018-12-13 13:10:26
Bis
Jest stocznia i statki z Chin to może będzie siatkarska stocznia i siatkarze z Chin.
2018-12-13 13:08:03
Net
A swoją drogą to w klubie jest więcej prezesów, dyrektorów i innych urzędników. Więcej niż zawodników.
2018-12-13 12:02:53
kkk
A gdzie jest spec od sportu, co bierze kupę szmalu za nic, były na szczęście radny PiS, niejaki Niburski?
2018-12-13 09:58:54
Baron
Dyrektor nie przedstawił żadnych konkretów. A to nowość.pewnie za to zdementował plotki,że jest źle. Tylko tyle potrafi. Jaki dyrektor taki klub. Czyli nieudaczny.
2018-12-13 05:04:17

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
18
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Filmy

Skoki z komina Wiskordu

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak

Sonda

Czy wprowadzenie ulic z uspokojonym ruchem przy zachowaniu miejsc parkingowych w okolicach pl. Orła Białego w Szczecinie to dobre rozwiązanie?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie