Na koniec sezonu Ligi Centralnej piłkarek ręcznych 2025/2026, szczypiornistki SPR Pogoni Szczecin zajęły 7. miejsce i poprawiły lokatę z rundy jesiennej o dwie pozycje. Zawodniczki ze Szczecina mogą pochwalić się trzecią najlepszą obroną w lidze, natomiast do poprawy cały czas jest skuteczność....
- Rundę rewanżową oceniam zdecydowanie lepiej niż jesień - mówi Wiktoria Gierasimow, skrzydłowa Pogoni. - Poprawiłyśmy organizację gry i widać było większą stabilność, szczególnie w defensywie, co pokazuje też miejsce w czołówce ligi pod względem liczby straconych bramek. Jeśli chodzi o skuteczność i błędy indywidualne, to nadal mamy nad czym pracować. Były mecze, w których brakowało nam wykończenia akcji, ale postęp na pewno jest widoczny.
Oczekiwania przed sezonem były zdecydowanie większe, ale najważniejsze, że Pogoń utrzymała się w lidze, bo po rundzie jesiennej nie było to takie oczywiste. W ostatniej kolejce Sandra przegrała po rzutach karnych z SPR-em Olkusz (24:24 w regulaminowym czasie), a mogła zająć nawet 5. miejsce.
- Szkoda meczu z Olkuszem, bo rzeczywiście była szansa zakończyć sezon na wyższym miejscu - mówi o ostatnim spotkaniu W. Gierasimow. - Tym bardziej boli, że zabrakło niewiele. Mimo wszystko trzeba docenić cały sezon i z takich spotkań wyciągnąć wnioski na przyszłość.
W rundzie rewanżowej Pogoń zdobyła 16 punktów, a jesienią było ich tylko 9, więc w sumie zgromadziła ich 25. Najlepszy czas przypadł na marzec i kwiecień, gdy ekipa z grodu Gryfa wygrała cztery mecze z rzędu.
- Miałyśmy kilka bardzo dobrych spotkań, w których pokazałyśmy charakter i dobrą organizację gry - mówi o meczach rewanżowych W. Gierasimow. - Na pewno warto wspomnieć o pojedynkach z zespołami ENEA Piłka Ręczna Poznań lub Handball AZS AWF Warszawa, w których dobrze funkcjonowała nasza defensywa i potrafiłyśmy kontrolować przebieg meczu. Z kolei słabsze mecze były wtedy, gdy brakowało skuteczności albo popełniałyśmy proste błędy, które kosztowały nas punkty.
Rzeczywistość nie zawsze układała się po myśli Szczecinianek. Kontuzje, nowy trener i zawodniczki sprawiły, że ten sezon był prawdziwym testem charakteru. Pomimo trudności, w zespole panowała dobra atmosfera, a udana wiosna daje nadzieję, że kolejny sezon będzie lepszy niż poprzedni. Tylko czy obecna ekipa jest w stanie powalczyć o czołowe miejsca w Lidze Centralnej?
- Każda drużyna potrzebuje rywalizacji i czasami kilku wzmocnień, żeby zrobić kolejny krok do przodu - mówi o nowych zawodniczkach W. Gierasimow. - Jednocześnie uważam, że nasz zespół jest coraz bardziej zgrany i jeśli utrzymamy trzon drużyny, to w nowym sezonie będziemy mocniejsze i powalczymy o wyższe miejsce w tabeli.
Gierasimow jest drugą najskuteczniejszą zawodniczką Pogoni, a w całym sezonie skrzydłowa rzuciła 69 bramek, ale wiosną tylko 20. Słabszy wynik w rundzie rewanżowej był wynikiem kontuzji, ale też mniejszej ilości minut, które otrzymywała na parkiecie. Najskuteczniejszą strzelczynią jest Emilia Jałowicka (71 goli), a trzecie miejsce ma Magdalena Chrapusta (58).
- Jeśli chodzi o moją grę, to mam mieszane odczucia - podsumowuje sezon W. Gierasimow. - Cieszę się, że mogłam pomóc drużynie i zdobyć sporo bramek, ale wiosną rzeczywiście tych trafień było mniej niż jesienią. Mimo tego staram się patrzeć szerzej, nie tylko na gole, ale również na pracę dla zespołu.
Przychodząc do Pogoni zawodniczka podpisała kontrakt na dwa lata, czyli do końca sezonu 2026/2027, więc dalej będzie występować w granatowo-bordowych barwach. To dobra informacja dla kibiców, gdyż skrzydłowa Pogoni ma wiele do zaoferowania.
- Skupiam się na dalszym rozwoju oraz przygotowaniach do kolejnego sezonu i zobaczymy, co przyniesie - wyjaśnia swoją sytuację W. Gierasimow. - Myślę, że moimi atutami są szybkość, gra jeden na jeden i postawa w obronie. Lubię dynamiczną grę i sytuacje, w których można wykorzystać wolną przestrzeń. Staram się też dawać dużo energii na boisku i walczyć do samego końca.
A jak skrzydłowej pracuje się ze szkoleniowcem Oskarem Serpiną?
- Współpraca z trenerem układa się dobrze, bo ma on swoją wizję, dużo pomysłów i konsekwentnie je realizuje - mówi W. Gierasimow. - Wymaga od nas dużo pracy i zaangażowania, ale myślę, że z czasem może to przynieść lepsze efekty.
Sezon ligowy już się zakończył, ale zawodniczki SPR Pogoni jeszcze nie odpoczywają.
- Oficjalnie sezon ligowy się zakończył, ale trenujemy do końca maja, a dla chętnych są jeszcze dwa tygodnie w czerwcu - mówi na koniec rozmowy W. Gierasimow. - Teraz jest trochę czasu na podsumowania i rozluźnienie. W trakcie sezonu trenowałyśmy na hali cztery, a nawet pięć razy w tygodniu plus dwa razy na siłowni, więc tego wysiłku trochę było... ©℗ (PR)