Poniedziałek, 25 maja 2026 r. 
REKLAMA

Piłka ręczna. Pogoń przegrała pierwszy baraż o Superligę, za tydzień rewanż [GALERIA]

Data publikacji: 24 maja 2026 r. 23:47
Ostatnia aktualizacja: 24 maja 2026 r. 23:47
Piłka ręczna. Pogoń przegrała pierwszy baraż o Superligę, za tydzień rewanż
Fot. Stanisław Zyblewski  

Szczecinianie dzięki drugiej lokacie w Lidze Centralnej uzyskali prawo gry o awans do Superligi w barażu z przedstawicielem najwyższej klasy rozgrywkowej i w pierwszym pojedynku dwumeczu ekipą z Piotrkowa Trybunalskiego nieznacznie przegrali na Twardowskiego, więc o wszystkim zadecyduje wyjazdowy rewanż w najbliższą sobotę o godz. 18.

REKLAMA

Pierwszy mecz barażowy o awans do Superligi piłkarzy ręcznych: Sandra SPA Pogoń Szczecin - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 31:34 (12:15)

Pogoń: Daniel Makowski, Adam Witkowski, Kacper Staniak-Politański – Jakub Bogacz 9, Patryk Biernacki 8, Fabian Sosna 5, Adam Biały 2, Krzysztof Mitruczuk 2, Jakub Polok 2, Michał Klapka 1, Dominik Nowosielski 1, Hubert Wiśniewski 1, Filip Kruszelnicki, Jan Machut

Chociaż hala nie była pełna, doping był głośny przez całe spotkanie, a przyjechali też fani z województwa łódzkiego. Pierwszą bramkę zdobyli podopieczni trenera Rafała Białego ale to było ich jedyne prowadzenie w tym meczu, a po kilku minutach goście wypracowali sobie solidną przewagę (9:5). Szczecinianie przebudzili się w drugim kwadransie, a sygnał do ataku dali Biernacki oraz Biały i Pogoń zdołała zniwelować część strat, schodząc na przerwę z jedynie 3-bramkową stratą, co wciąż zostawiało sprawę zwycięstwa otwartą. Po zmianie stron przez pierwsze dziesięć minut Szczecinianie zdołali zbliżyć się do rywali na zaledwie jedną bramkę (15:16 w 35. minucie i 18:19 cztery minuty później) ale Piotrkowianin błyskawicznie opanował sytuację, a ciężar gry wzięli na siebie Piotr Rutkowski oraz Patryk Grzesik, systematycznie punktując defensywę gospodarzy i uzyskując 5-bramkowe prowadzenie, które w końcówce miejscowi zniwelowali do trzech goli. Mimo fantastycznej indywidualnej postawy zdobywcy 9 bramek Bogacza, który w końcówce wziął na swoje barki rzuty karne, Pogoń nie zdołała odwrócić losów spotkania ale udowodniła jednak, że potrafi nawiązać walkę z zespołem z wyższej klasy rozgrywkowej, co zwiastuje zacięte widowisko w decydującym starciu w Piotrkowie Trybunalskim.

(mij)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA